Anna Wigérides Limburg-Luksemburg (urodzona w Pradze, 11 lipca 1366 roku, zmarła na zamku w Sheen, Surrey, 7 czerwca 1394 roku) herb

Córka Karola IV Wigérides Limburg-Luksemburg, króla Czech i Niemiec, cesarza rzymskiego i Elżbiety Gryfit Pomorskiej, córki Bogusława V Gryfita, księcia słupskiego.

W Opactwie Westminsterskim w Londynie 22 stycznia 1383 roku poślubiła Ryszarda II Plantagenet (Gâtinais-Anjou) (urodzony w Bordeaux, 6 stycznia 1367 roku, zmarł w Pontefract, 14 lutego 1400 roku), króla Anglii i Francji, seniora Irlandii, księcia Akwitanii i Gaskonii i hrabiego de Bordeaux i d'Agen.

Była niezbyt ładna, pochodziła z odległego, nieznanego kraju i nie wniosła posagu. Mimo to cieszyła się powszechną miłością i szacunkiem jako "dobra królowa". A król, choć nie dała mu dzieci, kochał ją ponoć do szaleństwa. Kim była Anna Czeska, prawnuczka Kazimierza "Wielkiego".

Siostra Zygmunta Luksemburskiego, wnuczka Bogusława V pomorskiego, prawnuczka Kazimierza III "Wielkiego". Królowa Anglii jako pierwsza żona króla Ryszarda II.

Sojusz angielso-czeski umożliwił angielskim kupcom handel na terenach czeskich oraz z ziemiami całego Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Co więcej, miał on znaczenie polityczne - podobnie jak władcy niemieccy i włoscy, Anglicy poparli papieża Urbana VI. Czesi tradycyjnie związani byli z Francją, lecz schizma poróżniła dawnych sojuszników. Francuzi wsparli Klemensa VII z Awinionu, a Czesi - papieża rzymskiego. Aby małżeństwo doszło do skutku, Urban posłał do Pragi arcybiskupa Rawenny, Pietra Pileusa de Pratę, jednego ze swych najbardziej zaufanych ludzi, cechującego się niezwykłym wyczuciem ówczesnych stosunków międzynarodowych. Wkrótce dołączyli do niego posłowie angielscy: Michael de la Pole i John Burley, a rok później Rada Królewska zgodziła się na małżeństwo. Traktat zawarto w Londynie 2 maja 1381 roku i ratyfikowano w Pradze 1 września.

Anna Czeska wjechała wraz z królem do Londynu w atmosferze podobnej fety, jaka towarzyszyła koronacji Ryszarda cztery lata wcześniej. Ślub odbył się 20 stycznia w opactwie westminsterskim, a koronacja królowej dwa dni później. Podróż Anny do Anglii była jednak niezwykle długa i obfitowała w trudności. Przez Brabancję Anna dotarła do Brukseli, gdzie wspaniale podjęło ją stryjostwo, książę i księżna Brabancji i Luksemburga, Joanna i Wacław. Kronikarz John Froissart, którego Wacław był długoletnim mecenasem, opisuje, że ten musiał na dworze francuskim i w Normandii wystarać się o przejazd do angielskiego wówczas Calais, jak również o bezpieczną żeglugę przez kanał La Manche. Tam czekało dwanaście statków z rozkazem porwania Anny, wydanym przez króla Francji, który wcześniej też zabiegał o jej rękę.

Anna wyruszyła w dalszą drogę. Zabawiła trzy dni we Flandrii, a następnie wraz z earlem Salisbury i jego ludźmi wyruszyła do Calais. Panna młoda dotarła do Dover dopiero 18 grudnia, a wkrótce po przybiciu do brzegu statki roztrzaskały się o ogromną falę denną. Autor kroniki "Historia Anglicana" - Thomas Walsingham dostrzegł w tym zdarzeniu zły omen, mający zwiastować przykrości związane z pobytem Czechów w Anglii. Po trzech dniach od przybicia do wybrzeży Anglii Anna wyruszyła do Canterbury. Wkroczyła do Londynu w niezwykłym splendorze. Pod kopyta końskie rzucano złote floreny, sypano złote konfetti. Kilka dni po ślubie para królewska powróciła do Londynu na koronację Anny, po której odbył się wielki turniej.

Kronikarze angielscy początkowo wypowiadali się krytycznie o ubogiej księżniczce z odległego kraju, nazywając ją "marnym strzępem człowieka". Wypominali królowi, że kupił sobie żonę, płacąc "zbyt wysoką cenę za tak małą porcję mięsa", bo zamiast otrzymać posag, musiał zapłacić jej bratu 20 tysięcy florenów. Ponadto czescy krewni Anny otrzymali hojne nadania i dochody, duchownym nadano cenne beneficja, a damy dworu dobrze wydano za mąż. Małżeństw dam dworu Anny ze szlachcicami angielskimi było co najmniej kilka, na co narzekał anonimowy autor "Kroniki Westminsterskiej". Także rycerze z jej świty żenili się z Angielkami.

Poślubiła Ryszarda na mocy kontraktu przedślubnego z 2 maja 1381 roku. Nie mieli dzieci. Nie wniosła mężowi żadnego posagu, za to Ryszard musiał zapłacić jej bratu 20 tysięcy florinów (około 13 tysięcy funtów). Jednak korzyścią z tego małżeństwa był fakt, że od tego momentu kupcy angielscy mogli handlować z czeskimi ziemiami oraz ziemiami całego Świętego Cesarstwa (to znowu wywołało wojnę z Francją), co sprawiło że małżeństwo króla nie spełniało oczekiwań wysokich osobistości w królestwie i członków parlamentu Anglii. Również kronikarze przedstawiają Annę w niekorzystnym świetle.

Brak wymiernych korzyści sprawił jednak, że małżeństwo Ryszarda nie spełniało oczekiwań wysokich osobistości w królestwie i członków parlamentu. Walsingham opisał Czechów jako nieproszonych gości i pasożytów, którym nie chce się wracać do ojczyzny. Nowa królowa początkowo nie spełniła także oczekiwań poddanych - w akcie niezadowolenia mieszkańcy miasta zdarli w dniu koronacji Anny z miejskiej fontanny dekorację noszącą herb królewski i herb cesarski. Liczne otoczenie królowej oraz wystawny i rozrzutny styl życia dworu spotkały się z krytyką i niezadowoleniem. Nie pomógł też skandal, gdy dama dworu królowej związała się z żonatym faworytem króla, Robertem de Vere. Jednak uczucia króla do Anny nie uległy zmianie.

Ryszard z dumą nazywał żonę "córką Cezarów" i darzył ogromnym przywiązaniem. W przeciwieństwie do Izabeli Francuskiej, która toczyła nieustanne wojny z faworytami i przyjaciółmi swojego męża, Anna wzięła za punkt honoru kochać każdego, kogo król obdarzył uczuciem, i okazywać mężowi posłuszeństwo. W trakcie koronacji uklękła przed nim z pokorą i poprosiła go: "Panuj nad swym ludem z łaską, zważając na jego szczodrość. […] Zapomnij, mój słodki królu, wszelkie jego przewiny, o co błagam ciebie, klęcząc pokornie u twych stóp". Kronikarze szeroko rozpisywali się o tym wydarzeniu, zaznaczając, że "ziemia spłynęła krwią nieszczęsnej biedoty, aż wstawiennictwo dobrej Anny Czeskiej położyło kres egzekucjom". To właśnie dzięki takim uczynkom Anna zyskała sobie przydomek "dobrej królowej", a z czasem szacunek i miłość poddanych wzrosły jeszcze bardziej. Ponoć każdego dnia dzięki jej wstawiennictwu aż sześć tysięcy ubogich otrzymywało posiłek. Przez wszystkie lata jako królowa Anna nie szczędziła poddanym wielkodusznych gestów, a łagodnym usposobieniem wpływała na politykę męża.

Annę nazywano nie tylko dobrą, ale również "cudowną". Trudno dziś stwierdzić, czy pochwały były zasłużone, gdyż jej wizerunki wskazują na pospolite rysy twarzy. Wysokie czoło, niezbyt kształtne usta i zbyt pełne policzki nie są dowodami na niezwykłe piękno Anny. Godności dodawało jej za to przywiezione z domu nakrycie głowy, w jakim zaprezentowała się zdumionym poddanym. Mierzący ponad pół metra wysokości i często o takiej samej długości hennin wykonywano z metalu i tektury, a pokrycie z połyskliwej tkaniny, często muślinowej.

Moda na henniny szybko się przyjęła, podobnie jak wprowadzone przez Annę spinki do odzieży, choć niektórzy kronikarze podkreślali, że były one znane od czasów Imperium Rzymskiego. Z nieco mniejszym entuzjazmem przyjęto za to od królowej kolejną nowinkę, mianowicie proste damskie siodło, inne od spopularyzowanych przez Katarzynę Medycejską. Składało się ono z siedziska oraz rodzaju stopnia, na którym umieszczano obie stopy.

Modowe nowinki przywieźli do Anglii także czescy mężczyźni. Spopularyzowali oni buty z długimi szpicami zwane [crackows] lub [crakows] (od Krakowa) czy też [poulainse] (od Polski). William Camden pisał, że były wąskie i wygięte na kilkanaście centymetrów, "przypominając szpony diabelskie, a mocowano je u kolan łańcuszkami złotymi i srebrnymi".

Po śmierci Anny, która zmarła w wieku zaledwie 27 lat, podkreślano jej bezdzietność. Francuski kronikarz Froissart zakończył swoją relację słowami: "Królowa nie pozostawiła potomstwa, ponieważ nigdy nie urodziła dziecka". W kronice opactwa Kirkstall zapisano, że Anna "po trzynastu latach małżeństwa nie uświęconego potomstwem oddała duszę Panu". We francuskiej "Chronique du Religieux de Saint-Denys" napisano, że Ryszard ożenił się z Anną, "która jednakże nie dała mu dzieci". Z kolei Adam z Usk nazwał ją "najłaskawszą królową Anglii, aczkolwiek zmarłą bezpotomnie".

Przez wiele lat historycy dyskutowali nad tym, dlaczego właściwie para królewska nie miała dzieci. W końcu pobrali się młodo, oboje byli w odpowiednim wieku i przeżyli ze sobą ponad dekadę. Małżeństwo było szczęśliwe, a Walsingham podkreślał, że król "rzadko lub nigdy nie zezwalał Annie na nieobecność u swego boku". Pojawiły się jednak tezy, jakoby znani z pobożności małżonkowie żyli w czystości, a Ryszard naśladował w ten sposób Edwarda Wyznawcę. Przeczy temu zachowany list królowej do brata. Przedostatnie zdanie mówi najwięcej - to w nim królowa wyraża żal, że nie urodziła jeszcze dziecka, a zarazem nadzieję, że wkrótce to nastąpi. Pisze: "Tak oto przedstawiamy naszą sytuację Waszej Książęcej Mości jako niezbywającą niczego, poza smutkiem wynikłym z braku radości /puerperio/, lecz z nadzieją, że w nieodległej przyszłości przy dobrym zdrowiu będzie nam owa łaska dana". Zdanie to wyraźnie dowodzi, że Anna i Ryszard starali się o potomstwo, gdyż łaciński termin oznaczał poród lub połóg. Taki dobór słów może również wskazywać na to, że Anna poroniła.

Istnieje więcej dowodów na starania królowej o dziecko. Zgodnie z tradycją pomocy w takiej sytuacji szukano zarówno w wierze, jak i w medycynie. Udawano się na pielgrzymki do miejsc kultu św. Anny, patronki żon i matek. Królowa kupowała także mnóstwo ziół, mieszanek i przypraw, m.in. spikanard na guzy w narządach rodnych i gorczycę, której dym miał leczyć problemy kobiece. Aż 2 szylingi 6 pensów zapłaciła Anna za uncję pewnej mieszkanki, która miała leczyć zaburzenia ginekologiczne i wspomagać poczęcie. Pragnęła dziecka, którego niestety - wskutek niepłodności własnej lub męża - nie mogła urodzić.

"Dobra królowa" zmarła prawdopodobnie na zarazę 7 czerwca 1394 roku w swoim ulubionym pałacu w Sheen. Ryszard przygotowywał się właśnie do wyprawy na Irlandię, gdy doszły go wieści o chorobie żony. Natychmiast się do niej udał i zapewniał pociechę w ostatnich chwilach. Froissart pisał, że Anna "zachorowała ku ogromnemu zmartwieniu króla Ryszarda i całego dworu. Jej stan pogarszał się tak prędko, że oddała ducha w wigilię Zielonych Światek, roku Pańskiego 1394. […] Król Ryszard był niepocieszony jej stratą, jako że wielce się oboje miłowali, zaślubieni tak młodo". Biograf Ryszarda Nigel Saul dodał, że przez rok po śmierci Anny król odmawiał wejścia do pomieszczeń, w których przebywała ona za życia, za wyjątkiem kościoła.

Na przygotowywany przez dwa miesiące kosztowny pogrzeb królowej Ryszard wezwał wszystkich baronów możnych angielskich. Pogrzeb zakłóciło pewne wydarzenie, które dowodzi uczucia króla do żony. Gdy Thomas Arundel nie wziął udziału w procesji pogrzebowej, a potem nie dość że spóźnił się na ceremonię, to jeszcze poprosił króla o możliwość wcześniejszego wyjścia, głęboko go obraził. Ponoć na tyle, że Ryszard dobył miecza. "Sam król - donosił jeden z ówczesnych kronikarzy - pokalał święte miejsce krwią Arundela". Rozkazał także wtrącić go na cały tydzień do Tower.

Annę wspominali wpływowi ludzie z epoki. Poeta Geoffrey Chaucer, cieszący się względami pary królewskiej, poświęcił jej takie utwory, jak

"Sejm ptasi"

czy "Legenda o dobrej pani". Reformator Jan Wiklef wspominał z satysfakcją, że przywiozła ze sobą Biblię w trzech językach, a wielu badaczy uznaje jej zasługi dla reformacji. Walsingham pisał z kolei, że rok śmierci Anny obfitował we wspaniałe pogrzeby szlachetnych dam, lecz żal po stracie ich wszystkich "żadną miarą nie równał się żałobie króla po śmierci Anny, którą kochał aż do szaleństwa". Podobnie kochał królową lud, który długo zachowywał jej pamięć. Nawet dziś w Anglii śpiewa się kolędę o czeskim księciu Wacławie. Niestety nie zachował się w całości wzniesiony przez Ryszarda wspaniały grobowiec, na którym umieszczono wizerunki pary królewskiej trzymającej się za ręce. Anna Czeska spoczęła w nim jako pierwsza królowa Anglii pogrzebana u boku króla w podwójnym grobie. Prawdopodobnie ułożona przez samego króla inskrypcja łacińska głosi:

/Tu spoczywa Anna, tu jest pogrzebana/

/Drugiemu Ryszardowi życiem poślubiona./

/Chrystusowi oddała wszystkie swe przymioty/

/karmiąc lud ubogi, nie szczędząc im złota,/

/Zwady łagodziła i waśniom kres kładła/

/Aż siódmego dnia 1394 roku przepadła./

/Ustały jej zasługi, gdy chorobą złożona/

/duszę swą oddała, żywotem strudzona./

Anna zmarła w czasie zarazy, 12 lat po ślubie - Ryszard odczuł tę stratę bardzo mocno. Swój przydomek "dobra królowa Anna" i swoją popularność wśród mieszkańców Anglii zaskarbiła sobie ujmującym sposobem bycia, np. starała się o ułaskawienie dla uczestników rewolty chłopskiej z roku 1381, bywało że prosiła o wybaczenie dla winowajców. Pochowana jest w Opactwie Westminsterskim, obok swojego męża. Kiedy w 1871 roku otworzono jej grób to okazało się, że wiele kości zostało wykradzionych przez otwór w boku trumny.

Ryszard II w 1396 roku ożenił się ponownie z Izabelą de Valois.


Żródła:

Silva Rerum - Gorąca miłość czy chłodna polityka? Ryszard II Plantagenet i Anna Czeska; autor: Agnieszka Bukowczan-Rzeszut "PASAŻ WIEDZY"


Anna Czeska (królowa Anglii) w "WikipediA"


ANNA w "MedLands" tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk


Anna de Luxemburg, princesse de Boheme w "Geneall" tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk

28-11-2020