Filip II "August" Robertyng-Capet (urodzony w Gonesse, 21 sierpnia 1165 roku, zmarł w Mantes-la-Jolie, 14 lipca 1223 roku) herb

Syn Ludwika VII "Młodego" Robertyng-Capet, króla Francji, księcia Andegawenii, hrabiego Poitiers i księcia Akwitani i Adeli (Alix, Adele, Alix, Alice) DeChampagne-Blois Szampańskiej, córki Thibauta II (IV) "Wielkiego" DeChampagne, hrabiego de Blois, de Troyes.

Koregent Królestwa Francji od 1 listopada 1179 roku do 18 września 1180 roku, król Francji od 18 września 1180 roku do 14 lipca 1223 roku. Książę Normandii od 24 czerwca 1204 roku do 14 lipca 1223 roku.

1 listopada 1179 roku w Reims Filip II August został koronowany przez Wilhelma arcybiskupa Reims.

W Bapaume, 28 kwietnia 1180 roku poślubił Izabellę d'Avesnes Hainault Karoling (urodzona w Valenciennes, 23 kwietniu 1170 roku, zmarła w Paryżu, 15 marca 1190 roku), hrabinę d'Artois, córkę Baldwina V (I, VIII) d'Avesnes Karolinga, hrabiego Hainault, margrabiego Namur, hrabiego Flandrii i Małgorzaty I Châtenois-Metz Alzackiej, hrabiny Flandrii, córki Thierry (Teodoryk) Châtenois-Metz Alzackiego, hrabiego Flandrii. Poślubił 14 sierpnia 1193 roku Ingeborgę Isambour Estridsen Duńską (urodzona około 1175 roku, zmarła w Corbeil, St Jean-de-l'Ile, z 29 na 30 lipca 1237 roku), córkę Waldemara I "Wielkiego" Estridsena, króla Danii i Zofii Władymirownej Rurykiewiczównej Nowogrodzkiej, córki Włodzimierza Wsiewołodowica Rurykowicza, syna księcia nowogrodzkiego. 1 czerwca 1196 roku poślubił (unieważnione 19 lipca 1201 roku) Agnieszkę Luitpoldings von Diepholt-Andechs (urodzona w 1172 roku, zmarła 20 lipca 1201 roku), córkę Bertolda III (VI) Luitpoldings, hrabiego Diessen i Andechs, tytularnego księcia Meranu, margrabiego Istrii i Agnieszki Wettin, córki Deda V Wettin, margrabiego Łużyc Dolnych.

Jego matka, Adela z Szampanii, była trzecią żoną króla Ludwika VII.

Przydomka "August" użył po raz pierwszy współczesny królowi kronikarz Rigord, mnich z Saint-Denis. Odwoływał się on oczywiście do tradycji starożytnego Rzymu podkreślając, że Filip był władcą niezależnym i że honor przechowywania dziedzictwa rzymskiego nie przypadł w udziale tylko cesarzowi, władcy Niemiec, ale godny jest go również Filip, spadkobierca Karola "Wielkiego". Kolejnym powodem nadania tak znaczącego przydomka było to, że Filip powiększył obszar podległy Koronie (powiększać łac. augere). Oprócz tego syn Ludwika VII urodził się w sierpniu (łac. Augustus).

Zgodnie z tradycją istniejącą już od dawna w rodzie Kapetyngów, król postanowił dokonać koronacji syna za swojego życia. Dzięki temu władcy zapewniali swoim potomkom szybkie i bezproblemowe przejęcie władzy po śmierci poprzednika przeprowadzając jego elekcję (associatio in regem). Ludwik chorował i wiedział, że jego dni są policzone. Koronację Filipa zaplanowano na rok 1179, jednak niedługo przed wyznaczoną datą uroczystości Filip ciężko zachorował (podobno przeziębił się na polowaniu). Życie następcy tronu było zagrożone. Ludwik VII, choć sam słaby i ciężko chory, udał się na pielgrzymkę do Canterbury, do grobu Tomasza Becketa, biskupa zamordowanego przez rycerzy króla Anglii Henryka II. Wstawiennictwo świętego okazało się skuteczne - młody Filip wrócił do zdrowia i 1 listopada 1179 roku, w dzień Wszystkich Świętych, został ukoronowany i namaszczony na króla, tak jak jego przodkowie, w katedrze w Reims. Jego ojciec zmarł niecały rok później, na jesieni 1180 roku.

Na początku panowania Filip podlegał wpływom swoich wasali, starszych, doświadczonych ludzi, zwłaszcza możnych hrabiów Szampanii i hrabiego Flandrii Filipa Alzackiego. Młody król ożenił się z jego siostrzenicą, córką hrabiego Hainaut Baldwina V Izabelą. Jako posag otrzymał piękny dar - hrabstwo Artois. Szybko pojawiły się jednak konflikty między królem a jego doradcami. O dziwo, początkowo pomagał w nich Filipowi Henryk II. Tarcia między Filipem Augustem i Filipem Alzackim dotyczyły oczywiście praw do pewnych ziem, które hrabia dzierżył dzięki małżeństwu z ich dziedziczką Elżbietą, a po jej śmierci nie chciał się ich wyrzec. Konflikt zakończył się w 1186 roku porozumieniem zawartym w Amiens. Filip "August" zdołał jednak pokazać swoim wasalom, że jest prawdziwym królem, który będzie rządził samodzielnie, bez "opieki" Filipa Alzackiego. Chwilowo udało się więc zażegnać ten konflikt, ale na horyzoncie wciąż rysowała się nieuchronnie rywalizacja z Plantagenetami.

Tymczasem Henryk II doczekał się kilku synów. W 1169 roku najstarszy z nich, imiennik i ulubieniec ojca, Henryk "Młody", został ogłoszony oficjalnie następcą tronu i otrzymał część władzy w Anglii, Normandii i Andegawenii. Młodszy Ryszard, który otrzymał później przydomek "Lwie Serce", zarządzał Akwitanią, a Godfryd Bretanią, jako mąż dziedziczki tej krainy. Najmłodszy z braci, Jan (później zwany Janem "bez Ziemi"), nie otrzymał jeszcze żadnego lenna. Braciom spieszno było do zyskania niezależności, a rodzinne zatargi postanowił wykorzystać Filip "August", stanowiły one bowiem bardzo dobrą okazję do osłabienia władzy starego króla.

Pierwsza taka szansa nadarzyła się w 1183 roku, kiedy to zmarł ukochany spadkobierca Henryka II. Zachwiało to jego planami podziału królestwa. Na swojego następcę musiał wyznaczyć swojego drugiego syna - przyznał mu ziemie, które dzierżył młody Henryk, a Ryszarda w Akwitanii miał zastąpić najmłodszy Jan. Jednak nowy następca tronu nie otrzymał w swoich nowych ziemiach realnej władzy, nie godził się więc na zamianę z bratem. Wobec oporu syna, król Henryk odmówił mianowania go oficjalnie swoim następcą. Do kłótni rodzinnej dołączył się jeszcze Godfryd z Bretanii, który łakomym okiem patrzył na Andegawenię. Filip "August" z radością pospieszył z pomocą Ryszardowi i Godfrydowi, i choć ten ostatni zginął w 1186 roku podczas turnieju rycerskiego, pozostał jednak niezadowolony Ryszard, od tej pory nierozłącznie związany z Filipem i prowadzący razem z nim kampanię przeciwko ojcu. Stary władca, chory i zmęczony, zgodził się na zawarcie pokoju z synem w 1189 roku. Przyjął wszystkie warunki swoich wrogów; sam miał tylko jeden - chciał zobaczyć listę osób, które przeszły na stronę Filipa i Ryszarda. Na czele listy odnalazł imię swojego najmłodszego syna - Jana. Tego było już za wiele. 6 lipca 1189 roku Henryk II zmarł, a jego spadkobiercą został naturalnie Ryszard, sytuacja zaś uległa całkowitej zmianie. Niedawny sprzymierzeniec Filipa został teraz królem, znalazł się na miejscu zwalczanego ojca, a jedynym możliwym sojusznikiem Filipa pozostał Jan. Tymczasem jednak trzeba było zawrzeć zawieszenie broni - Jerozolima dostała się w ręce niewiernych, a papież wzywał na krucjatę.

Filip "August" i Ryszard "Lwie Serce" wyruszają do Ziemi Świętej w 1190 roku, spotykając się później przy oblężeniu Akki. Tam jednak również nie nastąpiła zgoda - napięcie między władcami wciąż rosło, a każdy z nich popierał innego pretendenta do tronu Jerozolimy. 12 lipca 1191 roku Akka została zdobyta, ale Ryszard, który całym sercem oddał się krucjacie, postanowił zostać w Ziemi Świętej i walczyć dalej o wyzwolenie Jerozolimy. Filip natomiast miał zupełnie inne plany. Szczęśliwym zrządzeniem losu podczas walk pod Akką, 1 sierpnia 1191 roku zginął Filip Alzacki hrabia Flandrii, który nie pozostawił dziedzica. Król bardzo chętnie zajął się uregulowaniem sukcesji po nim, a nowy hrabia musiał mu zapłacić za objęcie tego terytorium. Co więcej, Filip zaczął spiskować z Janem pod nieobecność Ryszarda, a nieobecność ta znacznie się przedłużała. Krzyżowiec podczas powrotu do Anglii dostał się do niewoli swego wroga, księcia Leopolda Austriackiego. Ten szybko dostarczył królewskiego jeńca cesarzowi Henrykowi VI, a on z kolei, na prośbę Filipa "Augusta", nie zamierzał szybko go wypuścić.

Ryszard wrócił do Anglii. Nie czekało go jednak miłe przyjęcie Filip zajął pod jego nieobecność część posiadłości Plantagenetów na północy, przy pełnej akceptacji Jana. Ryszard Lwie Serce, godny swego przydomku, błyskawicznie wkroczył do akcji. Teraz z kolei Filip znalazł się w trudnym położeniu, utracił prawie wszystkie zdobycze, od ostatecznej klęski uratowała go interwencja papieża i śmierć rywala w 1199 roku Ryszarda zastąpił teraz Jan, który nie dorastał bratu do pięt. Bywał człowiekiem odważnym i skutecznym, ale zdarzały mu się bardzo nierozważne posunięcia dyktowane strachem, często też zrażał do siebie nawet najwierniejszych wasali nie mogąc pohamować mściwości.

Na szczęście dla Filipa odżyły na nowo konflikty w rodzinie Plantagenetów, bowiem swoje prawa do sukcesji zgłosił Artur, bratanek Jana, dziedzic Bretanii, jako syn Godfryda. Początkowo udało się królowi załagodzić ten spór, szybko jednak sam doprowadził do bardzo niebezpiecznej dla siebie sytuacji.

Jan starał się utrzymać w ryzach możnych z należących do niego ziem francuskich i nie pozwolić, aby ich księstwa terytorialne powiększały się. W 1202 roku takie niebezpieczeństwo stało się bardzo realne. Izabela, dziedziczka Angoulęme, została zaręczona z Hugonem de Lusignan hrabią La Marche, co groziło połączeniem ich ziem. Jan postanowił interweniować i sam ożenił się z Izabelą. Zawiedziony hrabia Hugon domagał się zwyczajowego odszkodowania, ale Jan odmówił i co więcej najechał ziemie Hugona. Ten ostatni, również zgodnie ze zwyczajem, skierował skargę do Filipa "Augusta", który był seniorem zarówno Hugona jak i Jana. Radość Filipa musiała być naprawdę wielka. Przysporzył mu jej jeszcze więcej Jan, który nie stawił się przed sądem seniora. 28 kwietnia 1202 roku Filip ogłosił konfiskatę wszystkich ziem władcy Normandii, Andegawenii i Akwitanii - niewiernego i nieposłusznego wasala.

Filipa poparło wielu wasali Jana oraz, oczywiście, jego przeciwnik i bratanek, Artur. Jednak młody Plantagenet został pokonany przez Jana pod Mirebeau i wzięty do niewoli. Od tej pory słuch o Arturze zaginął, a wieść niosła, że został zamordowany przez stryja. Nie przysporzyło to Janowi popularności - większość jego wasali, w tym najmożniejszy z nich Wilhelm des Roches, odwróciła się od niego. Podczas dalszej kampanii wojennej Jan okazał się bierny, szybko wyjechał do Anglii, a tymczasem Filip nie próżnował - udało mu się wreszcie podbić Normandię! Pokój zawarto w 1206 roku, na prośbę legata papieskiego. Nastąpiła teraz kilkuletnia przerwa w zmaganiach, podczas której ostatecznie uformowały się wrogie obozy.

W tym czasie konflikt rozciągnął się jeszcze na nowy teren. Po śmierci cesarza Henryka VI dokonano podwójnej elekcji nowego króla rzymskiego. Część książąt opowiedziała się za Filipem Szwabskim z rodu Staufów, bratem zmarłego Henryka, inni natomiast obrali Ottona Brunszwickiego z rodu Welfów. Papież Innocenty III poparł tego ostatniego, chcąc zakończyć długotrwałą rywalizację o wpływy z rodziną Staufów. Na razie w rozgrywce nie liczył się małoletni syn zmarłego cesarza Fryderyk. Wybuchła wojna domowa, włączył się do niej również król Anglii Jan "bez Ziemi", popierając swojego siostrzeńca Ottona.

W 1208 roku Filip Szwabski został zamordowany, przed Ottonem otworzyła się więc prosta droga do tronu. Dzięki poparciu papieża bardzo szybko koronowano go na cesarza. Otton obiecał Innocentemu współpracę i posłuszeństwo, ale kiedy tylko poczuł się pewniej zapomniał o wszystkich obietnicach, a nawet zaczął się przygotowywać do najazdu na północną Italię. Nic dziwnego, że papież poczuł się głęboko rozczarowany, a zadzieranie z Innocentym III zazwyczaj nie kończyło się dobrze. Papież ekskomunikował Ottona i znalazł szybko kontrkandydata do korony - Fryderyka, syna Henryka VI, który tymczasem trochę podrósł. Główny sojusznik Ottona Brunszwickiego, Jan "bez Ziemi", wdał się tymczasem również w konflikt z Innocentym III, przeciwstawiając się nominacji biskupa Canterbury Stefana Langtona i ściągając na siebie klątwę papieską w 1209 roku Wobec sojuszu Plantagenetów z Welfami Filip "August" oczywiście popierał Staufów, a więc najpierw Filipa Szwabskiego, a później Fryderyka. Zarysowały się więc dwa obozy: po jednej stronie papież, Fryderyk i Filip, po drugiej Otto i Jan. Na tym jednak nie koniec. Do obozu Jana i Ottona dołączyli jeszcze dwaj niezadowoleni francuscy hrabiowie.

Pierwszy z nich, Renald z Dammartin, był hrabią Boulogne, znał Filipa "Augusta" od dziecka, to król pasował go na rycerza. Jednak nie chciał on zgodzić się na zwiększenie zależności od króla, porzucił go i schronił się u Jana bez Ziemi. Ferrand z Flandrii był synem króla Portugalii i swoje hrabstwo osiągnął dzięki małżeństwu z jego dziedziczką, Joanną, w 1212 roku. Jednak przed objęciem lenna w posiadanie utracił z niego na rzecz syna Filipa Augusta, księcia Ludwika, dwa bardzo ważne miasta - Aire i Saint-Omer.

W 1213 roku Jan "bez Ziemi" pogodził się z papieżem, ale konflikt z Filipem wisiał w powietrzu. W maju tego roku król Francji zaczął zbierać flotę, aby dokonać inwazji na Anglię. Miała ona wyruszyć z Damme, portu Brugii we Flandrii. Jednak hrabia Ferrand odmówił udziału w przedsięwzięciu mówiąc, że nie jest zobowiązany do odbywania służby w szeregach króla poza granicami kraju, i opuścił dwór Filipa. Flota króla Francji zebrana w porcie została zniszczona przez niespodziewany wypad angielski - sen o inwazji na wyspę nie miał się spełnić. Nowym teatrem wojny stała się więc Flandria, ponieważ Filip postanowił ukarać Ferranda za niewierność. Tymczasem w lutym 1214 roku dotarła do niego wiadomość o lądowaniu Jana w La Rochelle. Wraz z synem Ludwikiem Filip wyruszył mu naprzeciw, ale w kwietniu armię trzeba było rozdzielić, nadeszły bowiem wieści o nowym niebezpieczeństwie nadchodzącym z północy. Do Francji zbliżała się armia Ottona IV, wspieranego przez hrabiego Renalda i hrabiego Ferranda oraz wojska angielskie, prowadzone przez hrabiego Salisbury Wilhelma, nieślubnego syna Henryka II. Tę "międzynarodową" koalicję łączyła niechęć do Filipa Augusta oraz pieniądze Jana "bez Ziemi". Wobec tego nowego niebezpieczeństwa Filip z częścią armii udał się na północ pozostawiając walkę z Janem swemu synowi, Ludwikowi. Królewiczowi udało się 2 lipca 1214 roku pod La-Roche-aux-Moines zmusić Jana i jego wojsko do odwrotu. Król Anglii nie włączył się już w działania wojenne i pozostał biernym obserwatorem. Tymczasem wojsko dowodzone przez Ottona, a walczące przede wszystkim za sprawę Jana, zbliżało się coraz bardziej do francuskich ziem.

Filip August udał się do Flandrii i tam oczekiwał nadciągającego wojska Ottona, nie zamierzał jednak wydać mu bezpośredniej bitwy i świadom bliskości przeciwnika zaczął się wycofywać. Kiedy armia Filipa przystąpiła do przeprawy przez most w Bouvines okazało się, że wróg jest tuż, gotowy do walki. Zdania wśród doradców Filipa były podzielone: większość z nich obawiała się bitwy. Po pierwsze dlatego, że 27 lipca był to dzień święty, niedziela, kiedy nie wolno toczyć walk i przelewać krwi. Po drugie bitwa była uważana za bardzo niebezpieczne przedsięwzięcie. Wojnę można było przeciągać długo, ale bitwa była rozstrzygającym sądem, w którym Bóg ostatecznie objawiał swoją wolę. Gdyby Filip przegrał, utraciłby swój autorytet - znaczyłoby to, że nie cieszy się już poparciem Opatrzności, nie jest godnym korony. To ryzyko zawsze było obecne podczas średniowiecznych bitew, dlatego też ostatnie wielkie starcie jakie ośmielili się stoczyć Kapetyngowie rozegrało się w 1119 roku, a więc prawie sto lat wcześniej! Kapelan Filipa i autor najbardziej wiarygodnej relacji o bitwie pod Bouvines Wilhelm Bretończyk mówi, że przed podjęciem ostatecznej decyzji król udał się do kapliczki i wzniósł krótką modlitwę do Pana naszego. Kiedy zjawił się znowu kazał podać sobie co rychlej broń, po czym wskoczył na rumaka żwawo, a przepełniony był takim weselem, jak gdyby na gody się udawał, czy na inszą zabawę.

Wojska przeprawione już przez most zawróciły i ustawiły się do bitwy Filip wygłosił jeszcze przemowę zagrzewającą jego oddziały do walki w słusznej sprawie, przeciwko wrogowi wyklętemu przez samego papieża.

Na prawym skrzydle armii Filipa znajdowały się oddziały dowodzone przez księcia Burgundii i biskupa Guérina, należącego do zakonu templariuszy. Walczyli oni przeciwko hrabiemu Ferrandowi z Flandrii. Na lewym skrzydle znajdował się kuzyn króla Piotr z Dreux, a naprzeciw niego po stronie angielskiej walczyli Reginald z Dammartin i Wilhelm "Długi Miecz" hrabia Salisbury. W centrum znajdował się król Filip "August" otoczony przez najbliższych doradców, pod czerwono-złotym sztandarem królów Francji zwanym oriflamme, a naprzeciw niego miejsce w szyku wrogów zajmował Otto. Według badaczy armia Filipa liczyła około 1300 rycerzy, tyle samo konnych pachołków oraz 4-6 tys. pieszych, dostarczonych głównie przez komuny miejskie. Szacuje się, że wojska koalicji były nieco liczniejsze. Oddziały Ottona były ustawione na polu bitwy mniej korzystnie niż armia Filipa - gorące lipcowe słońce świeciło im prosto w oczy.

Walka rozpoczęła się koło południa, w letnim skwarze i kurzu, na prawym skrzydle francuskim. Najbardziej dramatyczne i decydujące w oczach kronikarza były wydarzenia rozgrywające się w centrum. Tutaj starły się bezpośrednio oddziały Filipa i Ottona. Jak pisze Wilhelm Bretończyk:

"Otton i otaczający go Teutoni zamiarują przedrzeć się do króla i w jego to osobę chcą godzić, [rycerze] murem przed nim stanęli, ażeby stawić czoła teutońskiej zawziętości i ją powstrzymać. […] i kiedy tak bój toczyli z Ottonem i Niemcami, nieprzyjacielscy piechurzy przedarli się naprzód, z nagła króla napadli i na ziemię go z konia ściągnęli włóczniami i żelaznymi hakami. I gdyby go nie chroniły męstwo niezwykłe oraz zbroja niepospolitych zalet, niechybnie by zginął z ich rąk".

Jednak wierni rycerze czuwali: "...oni to rozgromili i wybili napastników, król zaś wskoczył na siodło z niewiarygodną zwinnością".

Otton został zmuszony do ucieczki z pola walki, najznamienitsi z jego wodzów dostali się do niewoli. Bitwa skończyła się około godziny 17. Nie była ona jednak tak krwawa, jak może się nam dziś wydawać. Z relacji Wilhelma Bretończyka wiemy o śmierci dwóch tylko rycerzy. Celem bitwy nie było bowiem zabicie przeciwnika, gdyż jako martwy nie przedstawiał on żadnej wartości. Bitwa w tamtych czasach była swoistym polowaniem na ludzi - chodziło o wzięcie ich do niewoli, aby otrzymać wykup. Zabić chciano tylko wodza, a więc króla przeciwników, zatem życie Filipa rzeczywiście znajdowało się w niebezpieczeństwie.

Do niewoli francuskiej dostało się około 130 rycerzy, wśród nich obaj najwięksi zdrajcy: Reginald hrabia Boulogne i Ferrand z Flandrii. Wieść niosła, że poprzysięgli oni zabić Filipa "Augusta" podczas bitwy oraz zamierzali dokonać podziału jego ziem między siebie. Reginald pozostał więźniem króla aż do swej śmierci w 1227 roku, zaś Ferrand odzyskał wolność po dwunastu latach. Filip nie potraktował ich tak jak do tej pory - jak wiarołomnych wasali, ale jak prawdziwych zdrajców. Zaczynało się kształtować poczucie narodowej wspólnoty Francuzów: Filip był pierwszym królem, który używał tytułu króla Francji - sporadycznie od 1190 roku, a oficjalnie od 1204 roku (a nie jak dotąd króla Franków), władza jego została związana z konkretnym terytorium. Jako pierwszy z dynastii Kapetyngów nie przeprowadził również koronacji syna za swojego życia - Ludwik miał zapewnioną spokojną sukcesję dzięki autorytetowi ojca.

W celu zwiększenia swej domeny wykorzystywał wszelkie możliwe sposoby: wykup ziem, konfiskaty lenn zdradzieckich wasali, a pierwsza małżonka, Izabella z Hainaut, przyniosła mu w wianie hrabstwo Artois. Jednakże największy zwiększenie terytorium swego państwa Filip II "August" uzyskał przez zręczne intrygi i zbrojną konfiskatę prawie całości zachodnich i północnych prowincji: Normandii, Andegawenii, Maine, północnego Poitou i Bretanii w 1205 roku.

Filip "August" był prawdziwym zwycięzcą bitwy i wieloletnich zmagań. Dalsza część jego panowania upływała spokojniej, ale konflikt z Anglią nie został zażegnany - Plantageneci nie utracili wszystkich kontynentalnych posiadłości, zachowali jeszcze Poitou i Gaskonię. Walki o nie toczyć będzie jeszcze syn Filipa, a także jego następcy, rywalizacja francusko-angielska doprowadzi zaś w końcu do wojny stuletniej i dopiero ona ostatecznie rozstrzygnie stary konflikt. Po Bouvines Anglia pogrążyła się w chwilowym chaosie, baronowie wypowiedzieli posłuszeństwo Janowi i zmusili go do wydania Wielkiej Karty Swobód. Bitwa przypieczętowała los Ottona IV, który wycofał się z rywalizacji o koronę i zmarł w zapomnieniu cztery lata później.

Okres panowania Filipa II "Augusta" zaznaczył się wielkim rozwojem gospodarczym Francji. Dzięki karczowaniu lasów i melioracji gruntów bagiennych zwiększył się znacznie areał upraw rolnych, a dzięki zastosowaniu trójpolówki (zboże jare, ozime, ugór), uzyskiwano znacznie wyższe plony. Do intensyfikacji produkcji rolnej przyczyniło się też zastąpienie wołu przez konia, jako zwierzęcia pociągowego, oraz zastosowanie wiatraków do przemiału zbóż. Nastąpił szybki wzrost liczby ludności. W miejsce małych osad powstawały duże wsie wielodrożne, a miasta stawały się ludniejsze. Rosło też ich znaczenie jako centrów gospodarczych, handlowych i kulturalnych. W miastach Flandrii powstały duże ośrodki produkcji sukna, które stało się towarem eksportowym do całej Europy. Utrwaliła się rola Paryża jako stolicy, miasto otoczone zostało murami obronnymi, utworzono centralny rynek (Les Halles), otrzymało brukowane ulice, nadał statut uniwersytetowi paryskiemu w 1200 roku, a dla potrzeb dworu królewskiego wybudowany został okazały zamek warowny - Luwr. Kontynuowano budowę katedry Notre-Dame de Paris. Był królem popularnym wśród poddanych, kontrolując i ograniczając władzę i wpływy arystokracji na rzecz nowo powstałego mieszczaństwa.


Żródła:

Bitwa pod Bouvines - wielki triumf Filipa Augusta w "HISTMAG.ORG"


Filip II August w "Wikipedia"