Ferdynand VII "Upragniony" María Francisco de Paula Domingo Vicente Ferrer Antonio José Joaquín Pascual Diego Juan Nepomuceno Genaro Francisco Francisco Javier Rafael Miguel Gabriel Calixto Cayetano Fausto Luis Ramón Gregorio Lorenzo Jerónimo Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme (urodzony w San Ildefonso 13 października 1784 roku, zmarł w Madrycie 29 września 1833 roku) herb

Syn Karola IV Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme króla Hiszpanii i Marii Ludwiki Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Spain-Parma, córki Filipa I Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Spain księcia Parmy, Piacenzy, Guastally i Elżbiety Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme, córki Ludwika XV Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme króla Francji.

Książę Asturii od 13 grudnia 1788 roku do 17 marca 1808 roku jako Fernando María Francisco de Borbón y de Borbón-Parma. Król Kastylii, Leonu, Aragonii, Obojga Sycylii, Jerozolimy, Granady, Toledo, Walencji, Galicji, Majorki, Minorki, Sewilli, Sardynii, Kordoby, Korsyki, Murcji, Jaen, Algarve, Algeciras, Gibraltaru, Wysp Kanaryjskich, Indii, Islandii, Arcyksiąże Austrii, Książe Burgundii, Brabantu i Mediolanu, Hrabia Habsburga, Flandrii, Tyrolu, Barcelony, Pan na Vizcaya i Molina, Król Hiszpanii, wielki mistrz Zakonu Calatrava i Zakonu Alcántara, etc. od 19 marca do 29 września 1833 roku (z przerwami od 6 maja 1808 roku do 11 grudnia 1813 roku, od 22 marca 1814 roku do 9 kwietnia 1823 roku i od 11 czerwca do 1 października 1823 roku) jako Ferdynand VII. Król Nawarry jako Ferdynand III od 19 marca do 6 maja 1833 roku i od 11 grudnia 1813 roku do 23 października 1833 roku, tytularny król Anglii od 19 stycznia 1819 roku do 29 września 1833 roku jako Ferdynand.

Tytulara: Jego Wysokość Król Hiszpanii, Król Kastylii, Król Leonu, Król Aragonii, Król Obojga Sycylii, Król Jerozolimy, Król Nawarry, Król Granady, Król Toledo, Król Walencji, Król Galicji, Król Sardynii, Król Kordoby, Król Korsyki, Król Murcji, Król Jaen, Król Algeciras, Król Wysp Kanaryjskich, Król Wysp Filipińskich, Król Hiszpańskiego Wschodu i Indii Zachodnich, Arcyksiążę Austrii, Książę Burgundii, Książę Brabancji, Książę Mediolanu, Książę Aten i Neopatrii, Hrabia Habsburg, Hrabia Flandrii, Hrabia Tyrolu, Hrabia Rousillon, Hrabia Barcelony, senior Biskajów, senior Moliny, Generalny Kapitan Królewskich Sił Zbrojnych i ich Najwyższy Zwierzchnik, Suwerenny Wielki Mistrz Orderu Złotego Runa, Wielki Mistrz Królewskiego Orderu Karola III, Wielki Mistrz Królewskiego Orderu Izabeli Katolickiej, Wielki Mistrz Królewskiego Orderu St. Hermenegildo, Wielki Mistrz Królewskiego Orderu Świętego Ferdynanda, Wielki Mistrz Zakonu Montesa, Wielki Mistrz Zakonu Alcántara, Wielki Mistrz Zakonu Calatrava, Wielki Mistrz Zakonu Santiago, Wielki Mistrz Zakonu Marii Ludwiki, Wielki Mistrz pozostałych Zakonów Rycerskich

W Neapolu (per procuro) 16 sierpnia 1802 roku, w Barcelonie (pro futuro) 4 października 1802 roku poślubił Marię Antoninę Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Spain-Two Sicilies (urodzona w Caserta 14 grudnia 1784 roku, zmarła w Aranjuez 21 maja 1806 roku), córkę Ferdynanda I Robertyng-Capet-Bourbon--Vendôme-Spain-Two Sicilisa króla Obojga Sycylii i Marii Karoliny Habsburg-Baudemont-Vaudemont-Lotaryńskiej Austriackiej, córki Franciszka I Stefana Baudemont-Vaudemont-Lotaryńskiego cesarza Rzymskiego Narodu Niemieckiego. W Cadiz (per procuro) 4 września 1816 roku, w Madrycie (pro futuro) 29 września 1816 roku poślubił Marię Izabelę Robertyng-Capet-Bourgogne-Bragança (urodzona w Queluz 19 maja 1797 roku, zmarła w Madrycie 26 grudnia 1818 roku), córkę Jana VI Robertyng-Capet-Bourgogne-Bragança króla Portugalii, tytularnego cesarza Brazylii i Karoliny Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Spain infantki Hiszpanii, córki Karola IV Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme króla Hiszpanii. W Dreźnie (per procuro) 28 sierpnia 1819 roku, w Madrycie (pro futuro) 20 październik 1819 roku poślubił Marię Józefę Wettin (urodzona w Dreźnie 6 grudnia 1803 roku, zmarła w Aranjuez 17 maja 1829 roku), córkę Maksymiliana Marii Wettin Saskiego i Karoliny Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Spain-Parma, córki Ferdynanda Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Spain księcia Parmy, Piacenzy i Guastalli. W Madryci 11 grudnia 1829 roku poślubił Marię Krystynę Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Spain-Two Sicilies (urodzona w Palermo 27 kwietnia 1806 roku, zmarła w Le Havre 22 sierpnia 1878 roku) regentkę Hiszpanii, córkę Franciszka I Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme-Spain-Two Sicilies króla Obojga Sycylii i Marii Izabeli Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme infantki hiszpańskiej, córki Karola IV Robertyng-Capet-Bourbon-Vendôme króla Hiszpanii.

El Deseado - pod takim przydomkiem występuje w historii Ferdynand VII, choć w rzeczywistości był bodaj najmniej "upragnionym" ze wszystkich hisz­pańskich władców. Jest to prawdopodobnie jedyna postać w historii Hiszpanii, której historycy nie nadali żadnego pejoratywnego określenia. "Upragnionym" stał się nie z powodu swoich zalet monarchy, ale dlatego, że naród nienawidził jego matki, Marii Luizy de Parma oraz jej kochanka, Manuela Godoy. Hiszpa­nie kochali księcia Asturii (został nim w 1789 roku) nie za to, jaki był, ale ra­czej z wdzięczności, że zakończył korupcyjne i rozpustne rządy królowej i jej faworyta. Po długim, sześcioletnim okresie wygnania, który zaczął się w kwiet­niu 1808 roku, jego powrót oraz zwycięstwo nad Napoleonem dawały Hiszpa­nom nadzieje na lepsze jutro.

Jednak od samego początku Ferdynand dał się poznać jako okrutny despo­ta. Jako synowi i spadkobiercy Carlosa IV przyszło mu niewątpliwie żyć we wspaniałym, ale i trudnym okresie historii nowożytnej. Idee wielkiej rewolucji francuskiej, te pożyteczne i te niszczycielskie, zalewały wówczas całą Europę. Miał też nieszczęście żyć w cieniu glorii i potęgi Napoleona I, który nie był je­dynie groźnym sąsiadem, ale także rościł sobie prawo do wtrącania się w spra­wy Hiszpanii. Wszystkie te okoliczności nie sprzyjały Ferdynandowi, nie mo­gą być jednak usprawiedliwieniem popełnianych przez niego błędów. Wobec silniejszych, na przykład Napoleona, Ferdynand przyjął postawę służalczą, natomiast w stosunku do słabszych, czyli swojego narodu, okazał się prawdzi­wym tyranem.

Ferdynand był synem Carlosa IV i Marii Luizy de Parma, urodził się w San Ildefonso, nieopodal Madrytu. Będąc jeszcze księciem Asturii, dążył do tego, by odziedziczyć koronę. W tym celu próbował zjednać sobie Manuela Godoy i przy jego udziale jak najszybciej zmusić Carlosa IV do abdykacji. Faworyt nie przystał na taką propozycję, co sprawiło, że ambitny młodzieniec zaczął także w nim widzieć wroga. Pazerny Ferdynand nadal planował spisek przeciw ojcu. Król Carlos dowiedział się o niecnych zamiarach syna i wezwał go do siebie. Przerażony Ferdynand stanął przed monarchą i kajał się tak długo, aż uzyskał przebaczenie.

Po groźnych rozruchach w Aranjuez (w marcu 1808 roku), które doprowa­dziły do upadku Manuela Godoy, królewska para i Ferdynand zostali wezwani przez Napoleona do Bajonny, gdzie Carlos IV abdykował i przekazał koronę synowi. Jednak Ferdynand, przestraszony obecnością potężnego wodza Francji, zwrócił koronę ojcu, a ten z kolei oddał ją Napoleonowi. Przedziwna to była sy­tuacja, ale na tym korona nie zakończyła swojej "wędrówki", gdyż Bonaparte przekazał ją w końcu swojemu bratu Józefowi, który w tak osobliwy sposób zo­stał nowym królem Hiszpanii.

Przez sześć lat trwania wojny o niepodległość Ferdynand przebywał w Va­len9ay i dopiero po klęsce Napoleona w roku 1814 powrócił do Hiszpanii. Ra­dość Hiszpanów była olbrzymia i stąd właśnie wziął się przydomek "Upragnio­ny", którym rodacy ochrzcili wyczekiwanego spadkobiercę tronu. Dowodem miłości Hiszpanów do Ferdynanda był fakt, że w niektórych miastach, przez które przejeżdżał, wyprzęgali konie z jego powozu i sami go ciągnęli.

Jednak euforia trwała krótko. Pierwszą rzeczą, jaką uczynił nowy król, by­ło unieważnienie liberalnej konstytucji z roku 1812 i wszystkich jej dekretów. Od razu ogłosił się władcą absolutnym, niemającym obowiązku tłumaczenia się z czegokolwiek przed kimkolwiek, a zwłaszcza przed Kortezami. Powrót "Upragnionego" oraz odrzucenie konstytucji przyczyniło się do powstania "dwóch Hiszpanii", które ponad wiek później będą zadrą w sercu Antonio Ma­chado. Powstały dwa zwalczające się obozy - absolutystów i liberałów. Oba walczyły zarówno piórem, układając kolejne satyryczne rymowanki na prze­ciwników, jak i orężem, mnożąc morderstwa i egzekucje.

Od chwili objęcia władzy Ferdynand, zależnie od okoliczności, był albo liberalnym królem, albo despotycznym monarchą, po raz kolejny pokazując, ja­kim jest lawirantem. Hiszpanie, którzy usiłowali nadążyć za ciągłymi zmiana­mi postawy króla, setki razy zmieniali tabliczki na głównych placach swoich miast, które stawały się "placami konstytucji", a zaraz potem przestawały nimi być. Od momentu powrotu Ferdynanda do ojczyzny Hiszpanie musieli dosto­sowywać się do trzech całkiem przeciwstawnych sposobów rządzenia pań­stwem. W latach 1814-1820 król skwapliwie korzystał z władzy absolutnej i nadużywał jej. Od roku 1820 od 1823 Hiszpanie mogli cieszyć się tzw. libe­ralnym trzyleciem. Okres 1823-1833 (czyli do roku śmierci tyrana) okazał się czasem niedoli całego narodu i znany był jako "złowieszcza dekada".

Poza liberalnym trzyleciem Ferdynand VII bezlitośnie eliminował swoich wrogów. W przeciwieństwie do poprzedników, miał nie jednego faworyta, ale kilku, tyle samo wartych, co jego władza. Wśród doradców króla byli między innymi Escoiquiz (prałat ultramontanin), książę de San Carlos (zacofany ary­stokrata), niejaki Collado (były nosiwoda), Ugarte (w młodości tragarz) oraz pewna równie ponura postać, ambasador innego znanego autokraty cara Miko­łaja I, Tatiszczew, który był zawziętym wrogiem wszelkich przejawów liberali­zmu. Mimo terroru, jaki zapanował w Hiszpanii, naród wciąż buntował się i da­wał znać o swoim niezadowoleniu.

Także w sprawach osobistych Ferdynand VII prezentował postawę mało godną pochwały. W uczuciach był równie niestały jak w sposobie rządzenia. Miał aż cztery kolejne żony. Pierwszą była Maria Antonina, córka Ferdynan­da I, króla Obojga Sycylii; drugą Maria Izabela, córka Jana VI, króla Portuga­lii; trzecią Maria Józefa Amalia, córka Maksymiliana, księcia saskiego; czwar­tą Maria Krystyna, córka Franciszka I, króla Obojga Sycylii, i jako jedyna go przeżyła. Oczywiście Ferdynand nie zadowolił się czterema małżeństwami. Jedną z bardziej znanych jego kochanek była Pepa la Malaguefia, która ponoć zadawała się również z wieloma innymi kawalerami z otoczenia króla. Ferdy­nand VII prowadził bardzo urozmaicone "życie towarzyskie" i Juan Balansó, komentując czwarty ślub monarchy, powiedział, że król żeni się jako czterdzie­stopięciolatek, ale jego doświadczenie seksualne usprawiedliwiałoby stwier­dzenie, że ma lat osiemdziesiąt.

W domu Pepy Ferdynand miał ponieść karę za swe grzechy. To właśnie tam spiskowcy postanowili odebrać tyranowi życie, na polecenie osób wchodzą­cych w skład tzw. Sprzężenia Trójkąta. Nazwa ta nie miała nic wspólnego z ma­sonerią, ale z systemem zastosowanym na wypadek ujawnienia spisku - każdy członek sprzężenia znał tylko swojego bezpośredniego zwierzchnika i bezpo­średniego podwładnego. Przywódcą był adwokat z Alicante, Vicente Ramón Richart perez. Dzięki temu pomysłowemu zabezpieczeniu trudno było znisz­czyć całą konspiracyjną siatkę. Niestety mimo to spisek został wykryty, co w efekcie przyniosło serię egzekucji. Jego przywódca został powieszony, od martwego już ciała odcięto głowę, która jako przestroga zawisła obok Puerta de Alcahi.

Jednak kara, jaka spotkała spiskowców "Sprzężenia Trójkąta", była jedy­nie częścią licznych nadużyć i okrutnych uczynków, jakich dopuszczał się Fer­dynand VII. Jednym z bardziej jaskrawych przejawów jego despotyzmu było przywrócenie Junta Apostólica, ugrupowania, które przy wsparciu papieża miało niszczyć wszelkie przejawy liberalizmu i likwidować obrońców konsty­tucji. To wierne odwzorowanie inkwizycji było odpowiedzialne za ostatnią w Hiszpanii egzekucję Sanctum Officium. Jej ofiarą padł Antonio Ripoll, na­uczyciel z miasteczka Ruzafa, oskarżony o czytanie "zakazanych książek". Powieszono go, a jego ciało wsadzono do beczki, na której namalowano pło­mienie piekielne i diabły, po czym wrzucono do rzeki. To właśnie Junta we­zwała na ratunek Ferdynandowi "sto tysięcy synów świętego Ludwika", któ­rym udało się pokonać liberałów i umożliwić tyranowi dalsze sprawowanie władzy. Jedną z ofiar tych krwawych zajść została dwudziesto sześcioletnia Mariana Pineda, którą przyłapano na haftowaniu na sztandarze napisu: "Niech żyje wolność!"

Despotyzm Ferdynanda powodował wybuchy coraz to nowych rebelii. Jed­ną z pierwszych, w 1815 roku, przewodził generał Dias Porlier, a dwa lata póź­niej generał Lacy. Jeden z bardziej znanych buntów przeciwko Ferdynandowi miał miejsce w roku 1820. Dowodził nim generał Riego. Niestety bunt został krwawo stłumiony przez wezwane na pomoc wojska francuskie. W roku 1827 miała miejsce Guerra de los agraviados, po której represje stały się jeszcze do­tkliwsze i liczba zamykanych w więzieniach, wieszanych i prześladowanych przeciwników absolutyzmu króla wzrosła. Wielu ludzi, chcąc ratować życie, opuszczało Hiszpanię. Jednym z uciekinierów był Juan Martin Diaz, zwany El Empecinado. Schronił się w Portugalii. Diaz był kastylijskim dowódcą party­zanckim, który w latach 1808-1814 walczył przeciw wojskom Napoleona, chcąc umożliwić "Upragnionemu" powrót do ojczyzny. Rozczarowany naj­pierw postawą króla, a potem francuską inwazją "stu tysięcy synów świętego Ludwika", postanowił opuścić Hiszpanię. Jednak nostalgia kazała mu wrócić do kraju, gdzie został zatrzymany i po czymś, co miało przypominać rozprawę sądową, skazany na śmierć. Idąc na szafot, wydawał się spokojny i pogodzony z wyrokiem, jednak widząc w tłumie płaczącą żonę, w napadzie złości zerwał więzy, odebrał jednemu ze strażników szablę i zaczął na oślep rozdawać ciosy. Wtedy rzucili się na niego żołnierze, którym udało się go w końcu powstrzy­mać i powiesić, tyle że "to", co zawisło na szubienicy, już w niczym nie przy­pominało człowieka, a raczej zakrwawiony i poraniony wielki kawał mięsa. Tak niesprawiedliwy los spotkał dzielnego wojownika, który ze swoimi towarzy­szami powstrzymał marsz wojsk napoleońskich w 1808 roku.

Ferdynand, którego od dawna nazywano "królem zdrajcą", pozostawił po sobie straszną spuściznę - wojnę domową. Jeszcze przed jego śmiercią brat tyrana, infant don Carlos, chciał zbrojnie udowodnić swoje prawo do tronu. Po­wodem sprzeczki było tzw. prawo salickie Burbonów, które zabraniało kobie­tom dziedziczenia tronu. Kiedy urodziła się księżniczka Asturii (przyszła Iza­bela II), don Carlos przypomniał sobie istnienie tego prawa, choć zostało ono zniesione przez samego Ferdynanda VII, zmuszonego do tego przez swoją ostatnią żonę, Marię Krystynę. Tak rozpoczął się okres zaciekłych kłótni, które przybrały na sile w obliczu zbliżającej się śmierci monarchy. Powstały różne ugrupowania wywierające nacisk na króla. Nawet na łożu śmierci nie dane mu było zaznać spokoju, bowiem do umierającego Ferdynanda przybiegła siostra jego żony i podsunęła mu akt przywracający lex salica. Ponieważ król był już bardzo osłabiony, chwyciła jego dłoń i "pomogła" mu podpisać dokument. W konsekwencji don Carlos został wygnany, a Kortezy uznały Izabelę II, cór­kę Ferdynanda i jego ostatniej żony, za prawowitą dziedziczkę tronu. Niedługo po tych wydarzeniach zmarł najbardziej podły król Hiszpanii, pozostawiając po sobie skłóconą ojczyznę, którą w imieniu córki rządziła wdowa po nim Ma­ria Krystyna, oraz zaledwie trzyletnią Izabelę II. W dodatku na północy, w gó­rach, przygotowywali się ci, którzy dali się potem poznać jako karliści. Tak za­kończył się okres panowania Ferdynanda VII, którego niemal wszyscy niena­widzili, a nikt z zasadzie nie chwalił.

Chcąc obiektywnie przedstawić czasy jego panowania, należy wspomnieć, że wtedy właśnie powstały Muzeum Prado, Muzeum Artylerii i Konserwato­rium Muzyki i Tańca, wybudowano Puerto de Toledo, wzniesiono obelisk na cześć ofiar 2 maja 1808 roku, otwarto giełdę handlową i Towarzystwo Lite­racko-Naukowe, rozpoczęto budowę Teatru Królewskiego. Należy jednak pod­kreślić, że większość z tych przedsięwzięć zainicjowano jeszcze przed obję­ciem tronu przez Ferdynanda VII i kontynuowano w okresie rządów Izabeli II.


Żródła:

"Tyrani i zbrodniarze - Najwięksi nikczemncy w dziejach świata - Francja i Hiszpania między starym a nowym reżimem - Ferdynand VII" José Maria López Ruiz, przekład: Agata Ciastek