Joanna I "Szalona, Obłąkana" Trastámara (Robertyng-Bourgogne-de Mâcon-d'Aragona) (urodzona w Toledo w Kastylii, 6 listopada 1479 roku, zmarł w Tordesillas, Valladolid w Hiszpanii, 12 kwietnia 1555 roku) herb

Córka Ferdynanda III (V) "Katolickiego" Trastámara (Robertyng-Bourgogne-de Mâcon-d'Aragona), króla Aragonii i Izabeli I Trastámara, królowej Kastylii.

Infantka Kastylii i Léonu, Aragonii, księżniczka Sycylii. Asturii, Gérony, de Montblanc, hrabina de Cervera i pani de Balaguer od 1502 roku, księżniczka de Viane jako Joanna Trastámara-d'Aragona od 1512 roku do 23 stycznia 1516 roku, królowa Kastylii i Léonu, Galicji, Toledo, Séwilii, Kordoby, Murcji, Grenady od 26 listopada 1504 roku do 11 kwietnia 1555 roku, królowa poludniowej Nawarry od 14 marca 1516 roku do 11 kwietnia 1555 roku jako Joanna III wraz z synem Karolem I, królowa Aragonii, Walencji, Majorki, Sardynii, Sycylii, Neapolu jako Joanna I od 23 stycznia 1516 roku do 11 kwietnia 1555 roku wraz z synem Karolem I.

Tytulara: Jej Wysokość Królowa Hiszpanii, Królowa Kastylii, Królowa Leonu, Królowa Aragonii, Królowa Jerozolimy, Królowa Nawarry, Królowa Granady, Królowa Toledo, Królowa Walencji, Królowa Galicji, Królowa Sardynii, Królowa Kordoby, Królowa Korsyki, Królowa Murcji, Królowa Jaen, Królowa Algeciras, Królowa Wysp Kanaryjskich, Królowa Wysp Filipińskich, Królowa Hiszpańskiego Wschodu i Indii Zachodnich, Arcyksiężna Austrii, Księżna Burgundii, Księżna Brabancji, Księżna Mediolanu, Księżna Aten i Neopatrii, Hrabina Habsburg, Hrabina Flandrii, Hrabina Tyrolu, Hrabina Rousillon, Hrabina Barcelony, senior Biskajów, senior Moliny, Suwerenna Wielka Mistrzyni Orderu Złotego Runa, Wielka Mistrzyni Królewskiego Orderu Izabeli Katolickiej, Wielka Mistrzyni Królewskiego Orderu St. Hermenegildo, Wielka Mistrzyni Królewskiego Orderu Świętego Ferdynanda, Wielka Mistrzyni Zakonu Montesa, Wielka Mistrzyni Zakonu Alcántara, Wielka Mistrzyni Zakonu Calatrava, Wielka Mistrzyni Zakonu Santiago, Wielka Mistrzyni Zakonu Marii Ludwiki, Wielka Mistrzyni pozostałych Zakonów Rycerskich

W Liera (per procuro) 20 października, a 12 listopada 1496 roku (pro futuro) poślubiła Filipa I "Pięknego" Habsburga (urodzony w Burges, 22 czerwca 1478 roku, zmarł w Burges, 25 września 1506 roku) króla Kastylii, regenta Hiszpanii.

W jej imieniu rządzili kolejno: jej ojciec Ferdynand II, jej mąż Filip I i jej syn, cesarz Karol V (Karol I, król Hiszpanii).

Jeszcze za życia Izabela Kastylijska, Ferdynand Aragoński i Filip Piękny nie darzyli siebie ciepłymi uczuciami, choć początkowo nic nie wskazywało na to, że małżeństwo księżniczki kastylijskiej z arcyksięciem Austrii będzie miało katastrofalne skutki. Z punktu widzenia królowej Izabeli mariaż z Habsburgami stanowił cenne zabezpieczenie. Ostrze tego przymierza wycelowane było we Francję.

W chwili zaręczyn Joanna miała siedemnaście lat, natomiast Filip był o rok starszy. Jeszcze przed odjazdem księżniczka otrzymała list od swojego narzeczonego, w którym nazywał ją „ukochaną małżonką" i wyrażał ubolewanie, że są od siebie tak daleko. Zapewne miłe słowa dodały jej pewności przed daleką podróżą do nieznanego kraju. Królowa Izabela osobiście odprowadziła księżniczkę aż do Laredo, a także sama napisała krótki liścik do Filipa, w którym prosiła, by traktował ją jak matkę.

W sierpniu 1496 roku Joanna wyruszyła do Niderlandów. Kiedy ponad miesiąc później dotarła do nowej ojczyzny, czekało ją pierwsze rozczarowanie: Filip nie pojawił się na dworze, by ją przywitać, ponieważ wciąż przebywał w Tyrolu. Na jego przyjazd czekała ponad dwa tygodnie, mając na pocieszenie towarzystwo szwagierki - Małgorzaty.

Filip zresztą wcale nie spieszył się do obowiązków. Choć w liście mógł zapewniać Joannę o swoich uczuciach, w całych Niderlandach krążyły plotki o jego przelotnych romansach. A jednak już przy pierwszym spotkaniu Joanna wydała mu się tak bardzo pociągająca, że pierwszą noc po swoim przyjeździe spędził z nią - mimo, że uroczysty ślub tej pary miał się dopiero odbyć. Nie dziwi ta sytuacja w przypadku doświadczonego w kontaktach z kobietami Filipa - dziwi natomiast w przypadku Joanny, wychowanej w poszanowaniu dla surowych zasad kościoła katolickiego. Kastylijska księżniczka jednak szybko zapałała gorącym uczuciem do pięknego księcia. Ślub odbył 20 października 1496 roku w Lier.

Podczas gdy Joanna poznawała zupełnie nową dla niej kulturę, na półwyspie Izabela i Ferdynand martwili się brakiem wieści o przyjeździe Małgorzaty. Na dodatek zaczęły do nich spływać sprzeczne informacje o córce. Filip miał ją więzić w odosobnieniu i odmawiał wypłacenia dwudziestu tysięcy dukatów, które rokrocznie obiecał płacić na rzecz małżonki. Inne pogłoski mówiły o tym, że ich córka uległa pokusom flandryjskiego dworu i zapomniała o katolickich naukach wyniesionych z domu. Kiedy w marcu 1497 roku Małgorzata pojawiła się w Hiszpanii, Królowie Katoliccy z ulgą powitali przybywających wraz z nią posłów, którzy nie szczędzili pochwał dla ich nowego zięcia. Zresztą problemy Joanny w dalekich Niderlandach szybko zeszły na dalszy plan - cała Kastylia czekała na ślub następcy tronu z Małgorzatą. Ten odbył się w kwietniu 1497 roku i, jak donosi kronikarz: "Bo jak ten dzień był w całej Hiszpanii upragniony, tak książę był miłowany".

Jesienią 1497 roku do Flandrii dotarła informacja o śmierci księcia Asturii. Joanna musiała być wstrząśnięta tą informacją, Filip natomiast szybko doszedł do wniosku, że jako mąż kastylijskiej księżniczki może rościć sobie prawa do tronu. Ku wściekłości małżonki bezprawnie nadał sobie tytuł księcia Kastylii - mimo, iż pierwszeństwo sukcesji miała w tym momencie najstarsza córka Królów Katolickich, portugalska królowa Izabela. Ona jednak zmarła w 1498 roku, a dwa lata później umarł także jej synek, Miguel. Joanna i Filip z postaci trzecioplanowych stali się głównymi bohaterami politycznej sceny Europy.

Kiedy na dwór Filipa przybył posłaniec z informacją o śmierci małego Miguela, w małżeństwie Joanny trwał kryzys. W 1498 roku na świat przyszła córka książęcej pary - Eleonora. Arcyksięciu jednak szybko znudziła się rola ojca i męża, a Joanna cierpiała wiedząc, że mąż woli inne kobiety. Paradoksalnie, stosunki pomiędzy małżonkami poprawiła informacja o śmierci małego Miguela. Jak odnotował kronikarz Lorenzo Padilla: "Arcyksiążęta byli zadowoleni z tej wiadomości, bo był ku temu powód".

Arcyksiążę postanowił zwlekać z podróżą do Hiszpanii i rozpoczął pertraktacje z królem Francji. Stanowiło to potwarz dla jego żony - uważała za uwłaczający fakt, że Filip szuka sojusznika w osobie króla, który wojuje z jej ojcem. Jednak dla arcyksięcia było to nieistotne i zdecydował się na zaręczyny Karola z Klaudią, córką Ludwika XII. Joanna była tym posunięciem zdruzgotana. Swojej niechęci dała upust podczas wizyty na francuskim dworze. Wówczas Ludwik XII wręczył Filipowi złote monety - znak przewidziany feudalnym protokołem, wskazujący, że Filip jest wasalem Ludwika. Ten nieszczęsny gest próbowała powtórzyć żona Ludwika, Anna Bretońska w stosunku do Joanny - ta jednak stanowczo odmówiła przyjęcia czegokolwiek od wrogów Hiszpanii.

Ostatecznie Joanna i Filip przybyli na półwysep wiosną 1502 roku. 27 maja 1502 roku w Toledo Kortezy Kastylii złożyły przysięgę Joannie i Filipowi jako dziedzicom tronu, od grandów i przedstawicieli wyższego duchowieństwa. Pomiędzy Joanną a Filipem znów zaczęło się układać. Niestety, arcyksiążę nie słynął ze stałości - jesienią oświadczył, że wraca do Niderlandów.

Decyzja męża przyprawiła Joannę o rozpacz, jednak ze względu na swój stan - znów była w ciąży - nie mogła wyruszyć wraz z nim. Pertraktować próbowała Izabela, tłumacząc zięciowi, że nierozsądnie jest zostawić żonę i wyruszać w trasę, kiedy zbliża się zima. Filip jednak był nieugięty. Oświadczył, że musi wracać do swoich poddanych, którym obiecał rychły powrót. Tajemnicą poliszynela był fakt, że nie czuł się komfortowo na dworze, który przeciwny był Francji - Ferdynand Aragoński znów toczył walki z Ludwikiem XII o Królestwo Neapolu.

10 marca 1503 roku Joanna urodziła syna, którego na cześć swojego ojca nazwała Ferdynandem. Krótko po porodzie zdecydowała się na powrót do męża. Tego wyjazdu nie popierała Izabela - apelowała do córki, aby została w kraju, w którym wkrótce będzie rządzić. Kiedy Joanna tłumaczyła, że tęskni za dziećmi, królowa uważała, że powinna je sprowadzić do Hiszpanii. Sytuacja ta szczególnie źle wpłynęła na stosunki między matką a córką, o czym plotkowano na całym dworze - szczególnie że Joanna zaczęła chorować. Wezwani do niej lekarze odnotowali:

"Samopoczucie księżniczki pani jest takie, że musi napawać olbrzymim smutkiem nie tylko osobę bardzo kochającą, ale każdego, nawet obcego (…) źle śpi, niewiele je, a niekiedy wcale (…) Jej choroba bardzo postępuje. Chce tylko do męża, żyje pogrążona w rozpaczy, posępna".

Izabela rozkazała więc umieścić córkę w zamku La Mota, rozstawiła straże i zakazała opuszczać Joannie zamek. Ta jednak, kiedy zorientowała się, że brama jest zamknięta, spędziła listopadową noc pod gołym niebem.

Wreszcie Izabela zdecydowała się ustąpić. Część historyków wysuwa również tezę, że Joanna zdecydowała się na wyjazd z Hiszpanii ze względu na surowe traktowanie przez ojca. Podobno doszło nawet do kłótni między Ferdynandem a Joanną o Filipa.

Wiosną 1504 roku stęskniona Joanna powróciła do męża. Filip jednak wcale nie cieszył się z powrotu żony. Księżniczce szybko doniesiono, z kim jej mąż spotykał się podczas jej nieobecności. Joanna odwiedziła kochankę męża osobiście - ponoć pobiła ją i rozkazała obciąć jej włosy.

W listopadzie 1504 roku zmarła Izabela Kastylijska, a Ferdynand zrzekł się korony Kastylii na rzecz swojej córki. Jednak królowa w swoim testamencie zaznaczyła, że gdyby Joanna nie chciała lub nie mogła rządzić, to władza przechodzi na jej najstarszego syna - Karola. W jego imieniu, dopóki ten nie osiągnie dwudziestu lat, władzę ma pełnić Ferdynand. Zapis ten spowodował, że Filip znalazł się na marginesie. Na domiar złego coraz częściej dochodziło między nim i Joanną do gorszących awantur: ona wiecznie posądzała go o zdrady, on - aby uciszyć żonę - kazał ją zamykać na klucz w komnatach. Ona w proteście odmawiała przyjmowania pokarmów. Dochodziło do rękoczynów, a autor jednej z kronik odnotował, że w trakcie jednej z kłótni Filip tak dotkliwie pobił żonę, że ta półprzytomna musiała spędzić kilka dni w łóżku. Choć współcześni tym wydarzeniom przyznają, że księżniczka czasami zachowywała się jak obłąkana, przyznają również, że jej wybuchy gniewu nie były bezpodstawne - arcyksiążę zdradzał ją niemal na każdym kroku. Doszło nawet do tego, że Joanna zadecydowała się usunąć ze swojego otoczenia wszystkie młode kobiety.

Zachowanie żony Filip postanowił wykorzystać w kontaktach z Hiszpanią. Doniósł teściowi o tym, że jego córka postradała zmysły i należy ją jak najszybciej ubezwłasnowolnić. Ferdynand nie chciał szalonej córki na tronie Kastylii i Aragonii, ale tym bardziej nie chciał widzieć w tym miejscu znienawidzonego zięcia. Udało mu się uzyskać od Joanny zgodę na piśmie na sprawowanie regencji podczas jej nieobecności - najprawdopodobniej księżniczka chciała zrobić tym krokiem na złość mężowi. Posłaniec z dokumentem wpadł jednak w ręce ludzi Filipa, a ten zamknął go w więzieniu, a Joannę kazał trzymać pod strażą. Zaczął też przygotowywać spis wszystkich specyficznych zachowań księżniczki, które miały potwierdzić jej niepoczytalność. Zmusił żonę do podpisania listu do swojego posła w Hiszpanii:

"Dotychczas nie pisałam do Was, ponieważ wiecie, Panie, jak niechętnie to czynię. Skoro jednak tam na dole [w Hiszpanii] uważa się mnie za obłąkaną, muszę sama za sobą przemówić.(…) Wiem, że Król tam na dole ułożył pismo, iżby się usprawiedliwić, i że wyraził w niem niejakie skargi na mnie. Ale te sprawy powinny pozostać pomiędzy ojcem a córką, tym bardziej, że jeśli nawet kiedy straciłam panowanie nad sobą i postąpiłam w sposób uwłaczający mojej godności, to wszystkim wiadomo, że przyczyną tego była moja zazdrość (…)".

List ten, choć sygnowany przez Joannę, został napisany przez sekretarza Filipa. Arcyksiążę zmienił strategię: teraz zależało na tym, by jednak przedstawić żonę jako zdrową - zdolną do rządzenia Kastylią. Wiedział, że jeśli poświęci jej choć trochę uwagi, ta znów zapała do niego miłością i będzie skłonna wykonywać jego rozkazy. Ferdynand jednak miał tę przewagę nad zięciem, że był na półwyspie. Tam przedstawiał Filipa w niekorzystnym świetle:

"Czego ma oczekiwać Hiszpania od takiego człowieka jak Filip, skoro przeciwnicy Hiszpanii mogą go nakłonić do uznania własnej żony, prawowitej królowej Kastylii, za umysłowo chorą i traktowania jej jak więźniarkę?".

W czasie, gdy Joanna była w ciąży z ich piątym dzieckiem, Filip rozsyłał listy do szlachty Kastylii z prośbą o poparcie. Udało mu się także zawrzeć (wraz ze swoim ojcem Maksymilianem) sojusz z Francją. Ferdynand był jednak zawsze o krok do przodu - zdecydował się poślubić francuską księżniczkę, Germaine de Foix. Ponieważ jednak żadna ze stron nie czuła się wystarczająco silna, by uderzyć przeciwnika, toteż w listopadzie 1505 roku zawarto porozumienie, na mocy której Joanna i Filip mieli rządzić jako król i królowa w Kastylii, Leonie i Granadzie, natomiast Ferdynand miał tam pełnić dożywotni urząd namiestnika. Wkrótce Joanna i Filip wyruszyli w podróż do Hiszpanii.

Z zachowanych opisów podróży wyłania się obraz księżniczki opanowanej i spokojnej. Mieszkańcy jej ojczyzny nie powitali jednak pary z entuzjazmem - byli rozczarowani faktem że ich nowa królowa jest niezwykle wyniosła i nieprzystępna, ponadto słyszeli pogłoski o tym, że Filip znęca się nad swoją hiszpańską żoną. Wkrótce potem doszło do kolejnego porozumienia między Filipem a Ferdynandem. W jednym obaj panowie byli zgodni: Joanna nie może zajmować się rządzeniem krajem, ponieważ doprowadziłoby to do upadku państwa w skutek jej "choroby i ataków", które "dla przyzwoitości" nie zostały dokładnie opisane w dokumencie. Dlaczego? Być może nie były na tyle poważne, żeby na ich postawie można było stwierdzić, że Joanna jest rzeczywiście szalona.

Filip nie zdawał sobie sprawy, że tego samego dnia Ferdynand rozesłał tajne pismo do swoich popleczników, w którym donosił, iż zawarł porozumienie, ale tylko dlatego, że bez tego zięć by mu zagrażał. W piśmie znalazło się również miejsce dla Joanny - król Aragonii donosił, że jego córka została "krzywdząco potraktowana" oraz że "zięć chce sam przejąć panowanie nad tymi ziemiami… a swoją żonę, moją córkę, więzi oraz ją, spadkobierczynię i właścicielkę tych ziem, pozbawia należytych jej praw (…)".

Podczas negocjacji Ferdynanda z Filipem Joanna z pewnością nie była przy mężu, dla którego była wówczas wyłącznie mocną kartą przetargową w grze o hiszpański tron. Zachowały się jednak przekazy z tego okresu, które świadczą o jej pełnej poczytalności. Jerónimo Zurita donosi, że gościem u Joanny był w tym czasie Don Fadrique Enriquez de Cabrera, noszący tytuł Admirała Kastylii. Cabrera relacjonował, że Joanna absolutnie nie sprawiała wrażenia chorej na umyśle - przeciwnie, prowadziła z nim logiczną rozmowę i po wyjściu admirał musiał przyznać, że pogłoski na temat jej stanu są mocno przesadzone.

Wkrótce Joanna wyruszyła z mężem do Valladolid, gdzie spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem szlachty. Zdawała sobie sprawę ze swojej pozycji, co musiało wywoływać złość Filipa - szczególnie, kiedy Joanna rozkazała zniszczyć jeden z dwóch królewskich sztandarów przygotowanych na wjazd jej i jej męża. W ten sposób chciała dać do zrozumienia, że władza należy do niej, a Filip tylko i wyłącznie jej zawdzięcza swoją pozycję na półwyspie. Wiedziała, że mąż usiłuje przekonać wszystkich, ze jest wariatką. Zanim deputowani złożyli jej przysięgę na wierność, sprawdziła ich dokumenty i pełnomocnictwa. Nadzieje Filipa legły w gruzach - Kortezy nieszczególnie uwierzyły w niepoczytalność jego małżonki i złożyły jej ślubowanie jako Królowej Kastylii.

Joanna jednak wiedziała, że skoro Filipowi nie udało się odsunąć jej od władzy, będzie próbował się jej pozbyć innymi sposobami. Latem odmówiła wjazdu do zamku Cogeceres, uważając, że mąż planuje ją tam uwięzić - całą noc spędziła więc na polach przed miastem. Następnie zadecydowała, że dwór powinien udać się do Burgos - tak też się stało. Filip musiał być jednak w nienajlepszym nastroju - Joanna zachowywała się normalnie i nic nie potwierdzało jej niepoczytalności; na dodatek docierały do niego informację o tym, że wielu przedstawicieli kastylijskiej szlachty chce wypowiedzieć mu posłuszeństwo. Wkrótce jednak te problemy przestały być dla księcia istotne - po kilku dniach pobytu w Burgos, we wrześniu 1506 roku władca rozchorował się. Doktor de la Parra donosił Ferdynandowi Aragońskiemu, że Joanna zachowywała się wówczas jak na kochającą żonę przystało: opiekowała się chorym, karmiła, podawała mu leki, a kiedy książę wybrzydzał - sama je zażywała, pokazując w ten sposób, że wcale nie są tak niedobre jak mąż uważa. Mimo całego jej poświęcenia Filip zmarł.

25 września 1506 roku Joanna została wdową. Wraz z odejściem męża królowa Kastylii popadła w apatię i przygnębienie, które jej przeciwnicy szybko wykorzystali. Znów dała o sobie znać szalona miłość - ponoć dwukrotnie próbowała przenieść ciało męża do swojej komnaty. Później zadecydowała o przeniesieniu zwłok męża z klasztoru w Mirafloral - ten makabryczny kondukt po latach został przypomniany przez Francisco Pradillę w obrazie "Joanna Szalona". Choć zwykle mówi się o tym, że królowa przemierzyła z trumną całą Hiszpanię, w rzeczywistości ta dziwna podróż miała miejsce tylko w obrębie Kastylii.

Po śmierci Filipa Ferdynandowi udało się przekonać Kortezy, że Joanna jest niepoczytalna. Uwięziono ją w Tordesillas, gdzie przebywała do końca życia. Przeżyła swojego męża o prawie pięćdziesiąt lat - zmarła w 1555 roku.

Joanna "Obłąkana" połączyła konsolidujące się imperium hiszpańskie katastrofalnym związkiem z Filipem "Pięknym", wielce w ten sposób powiększając potęgę królewskiego rodu Habsburgów. Dała też początek trwałemu dziedzictwu chorób psychicznych habsburskich monarchów. Chociaż niewątpliwie przystojny, Filip przekazał gen szaleństwa dalej, przyczyniając się wszakże do jego kolejnej mutacji, objawiającej się groteskową deformacją twarzy, znaną pod wdzięczną nazwą "habsburskiej szczęki". Joanna i Filip wspólnie zasiali ziarno, które miało zaowocować szaleńczym korowodem genetycznych dziwolągów - płodzonych i uzu­pełnianych, pokolenie po pokoleniu, przez anachroniczną tradycję en­dogamii.

Był wspaniałym księciem, dziedzicem rozległych włości w całej Europie. Nazywano go "Filipem Pięknym", chociaż równie odpowiednie byłoby określenie "Filip Łajdak". Monarcha ów traktował swoją małżonkę niczym królewską wysypkę. Żona Filipa była zachwycającą córką legendarnych władców Hiszpanii, Ferdynanda i Izabeli. Rodzice nazwali ją "Joanną Obłąkaną". Rzeczywiście, była zwariowana na punkcie swojego męża - absolutnie obłąkaną, jak miało się okazać. Joasia i Fil stworzyli jeden z najbardziej patetycznych związków w historii europejskiej monarchii - związek, w którym seksualna dominacja i nieustępliwa obsesja przetrwały aż do grobowej deski - a nawet dłużej.

Jak na zaaranżowane królewskie małżeństwo związek ten wydawał się obiecujący. Filip uznał Joannę za całkiem ponętną, gdy ujrzał ją po raz pierwszy w 1496 roku - nie należy lekceważyć tego przywileju w czasach, gdy małżeństwa zawierały osoby zupełnie sobie nieznane, bez względu na to, czy do siebie pasują czy nie. Joanna była oczarowana urodą i wdziękiem Filipa. Ich pierwsze spotkanie wypadło tak pomyślnie, że Filip nakazał, by uroczystość ślubna odbyła się od razu, aby bez zbędnej zwłoki mógł ciągnąć oblubienicę do alkowy.

Pożycie seksualne królewskiej pary okazało się, najwyraźniej, fantas­tyczne. Joanna, która wychowała się na dworze ultrakonserwatywnych katolickich rodziców, przeżywała chwile upojenia. Z kolei Filip był typem królewskiego samca i nie odczuwał szczególnej skłonności do wierności małżeńskiemu łożu. Im częściej Filip ją zdradzał, tym Joanna była bardziej przybita. Dla niego tylko żyła i oddychała, lekceważąc nawet religijne praktyki, które niegdyś podtrzymywały ją na duchu. Uzależnienie Joanny ujawniło w Filipie wrodzoną złośliwość. Skąpił czułości swojej wdzięcznej małżonce, przeplatając miłość groźbami przemocy, by pod­porządkować ją sobie jeszcze bardziej. Hiszpańska służba Joanny została odesłana do domu i biedaczka pozostała całkiem sama na nieprzyjaznym flamandzkim dworze Filipa. Cierpiała na tak silną depresję, że nie potrafiła nawet napisać do rodziców.

Beznadziejnie zakochana i zastraszona Joanna stała się istnym więźniem własnego męża. Jej babka ze strony matki zmarła obłąkana, Joanna zaś, zawsze poważna i zamyślona, zaczęła się do niej upodabniać. W obłęd wtrącił ją ostatecznie pewien szczególnie bolesny epizod, który miał miejsce w roku 1503. Królewska para pojechała właśnie do Hiszpanii, gdzie Joanna została zaprzysiężona na dziedziczkę Królestwa Kastylii, należącego do jej matki. Filip oznajmił jednak nieoczekiwanie, że nie znosi ojczyzny żony i wraca do swojego Królestwa Niderlandów (dzisiej­szej Belgii i Holandii).

Będąc w ciąży z czwartym dzieckiem, Joanna nie mogła odbyć podróży. Jej ukochany odjechał, ona zaś, wielce nieszczęśliwa, pozostała w Hiszpanii. Coraz bardziej ponura i nieobecna, stale płakała i nie chciała jeść. Nawet urodzenie zdrowego syna nie wydobyło Joanny z jej neurotycznej apatii. Pewnej nocy zwyczajnie zwariowała.

Boso, na wpół naga wybiegła Joanna z zamku, w którym mieszkała, rozpaczliwie zawodząc. Chociaż listopadowa noc przenikała lodowatym chłodem, Joanna odmówiła założenia ciepłego okrycia i nie chciała wrócić do domu. Ubrana jedynie w zwiewną nocną koszulę, pozostała na chłodzie przez trzydzieści sześć godzin, trzymając się kurczowo bram zamku i rzucając wulgarne wyzwiska pod adresem każdego, kto śmiał się do niej zbliżyć. Chociaż w końcu udało się ją skłonić do powrotu, wyrządzona została nieodwracalna szkoda. Gdy rozeszła się wieść o jej zachowaniu, "Juanna la Loca" znalazła się na ustach wszystkich.

Napięcie spowodowane chorobą córki odbiło się też na życiu jej matki, królowej Izabeli. Chociaż ta budząca respekt monarchini przewodziła hiszpańskiej inkwizycji i wspierała podróże Kolumba do Nowego Świata, kłopoty z córką pogrążały ją w całkowitej rozpaczy. "Przemawiała do mnie bardzo grubiańsko", napisała swemu ambasadorowi we Flandrii. "Mówiła z taką pogardą i brakiem szacunku, że gdybym nie była świadoma jej stanu umysłowego, w żaden sposób nie zdołałabym tego znieść". Joanna dosłownie przyprawiała matkę o chorobę. "Uważamy, że kontakty z księżniczką są groźne dla życia królowej", napisali królowi Ferdynandowi medycy Izabeli. "Modlimy się, by ogień trawiący [Joannę] wygasł. Jej życie i stan od dawna źle wpływają na życie i zdrowie naszej królowej i pani".

Tymczasem, przebywający we Flandrii, Filip radował się chwilową wolnością od kurczowo trzymającej się go żony. Nie ucieszył się, więc zbytnio wiadomością o jej rychłym powrocie. Jego najgorsze obawy wkrótce się potwierdziły. Po przybyciu do domu Joanna wpadła w furię, rzucając się na ludzi z nożyczkami. Zaatakowała młodą niewiastę, którą podejrzewała o sypianie z Filipem. Obcięła biedaczce jasne włosy i pocięła twarz. Mając dość swej niezrównoważonej małżonki, Filip polecił zamknąć ją w apartamentach swojego pałacu w Brukseli. Rozniosły się plotki, że brutalnie się z nią obchodził.

Wkrótce, w roku 1504, królowa Izabela zmarła i Joanna z Filipem ogłoszeni zostali nowymi władcami Królestwa Kastylii. Niestety, Filip zmarł nieoczekiwanie w wieku dwudziestu ośmiu lat. Niektórzy pode­jrzewali, że został otruty przez księcia Aragonii, Ferdynanda, który nigdy nie lubił zbytnio zięcia i z pewnością nie chciał dzielić się z nim władzą. Teraz Joanna naprawdę oszalała. Pogrążona w czarnej rozpaczy, nie chciała opuścić zmarłego męża. Zazdrosna o inne kobiety, zabroniła, by jakakolwiek zbliżyła się do ciała. Co jakiś czas kazała otwierać wieko trumny, by móc objąć jego rozkładające się szczątki.

Uznawszy w końcu, że ciało należy przewieźć na miejsce stałego pochówku, pogrążona w żałobie nowa królowa rozkazała, by wyruszył kondukt pogrzebowy. Mógł się on jednak poruszać wyłącznie w nocy, Joanna bowiem uznała, że "wdowa, która utraciła słońce swojej duszy, nie powinna wychodzić na światło dnia". Pewnej nocy żałobna procesja zatrzymała się na odpoczynek w klasztorze. Joanna nie życzyła sobie jednak, by w pobliżu jej mężczyzny przebywała jakakolwiek kobieta nawet jeśli była nią zakonnica. Nakazała ustawić trumnę z ukochanym mężem w polu, gdzie przespała obok niej całą noc.

Jakiś mnich powiedział pogrążonej w żałobie królowej, że jej ukochany mąż zmartwychwstanie po czternastu latach. Uwierzywszy mu, Joanna czekała cierpliwie, lecz gdy wyznaczony czas minął, a Filip nadal znajdował się w grobie, pogrążyła się w jeszcze większym obłędzie. W końcu miara szaleństwa przebrała się i Joanna została uwięziona w jednym z hiszpańskich zamków, gdzie pozostała do swej śmierci w 1555 roku. Jednak dziedzictwo obłędu żyło nadal, nawiedzając przyszłe pokolenia Habsburgów.

W 1488 roku cesarz Maksymilian I poprosił króla Fedynanda I króla Aragonii o rękę Joanny dla swojego syna, Filipa. Małżeństwo Filipa Habsburga z Joanną powzięto dopiero w 1495 roku i zawarto poprzez pełnomocników obu stron w Valladolid 1496 roku.

We wrześniu 1496 roku popłynęła do Arnemuiden, by spotkać się z księciem Filipem, który przebywał w Austria, gdzie sprawował rządy w imieniu swojego ojca. W październiku przybył do Arnemuiden, aby zobaczyć się z przyszłą żoną. Gdy się pierwszy raz ujrzeli Joanna olśniona urodą męża natychmiast zakochał się w nim, który był bardzo przystojnym mężczyzną. Małżeństwo zanim doszło do skutku zostało natychmiast skonsumowane, przez co musiano w pośpiechu dokonać zawarcia małżeństwa, które odbyło się potajemnie w nocy przy udziale księdza. Następnie 20 października 1496 roku zawarto oficjalny związek małżeński. Chociaż ich małżeństwo było namiętne, to też przynosić rozpacz niestabilnego Filipa w stosunku do Joanny.

Po narodzinach w 1498 roku ich pierwszego dziecka Filip zaczął tracić zainteresowanie pobożną małżonką. Niemniej jednak, 24 lutego 1500 roku, przyszedł na świat pierwszy syn, przyszły cesarz Karol V. W 1501 roku, po narodzinach córki Joanna stała się przygnębioną, neurotyczną i wysoce histeryczną kobietą.

W listopadzie 1501 roku Filip i Joanna opuścili Niderlandy i wyjechali do Hiszpanii. W drodze do Hiszpanii. W 1502 roku, dotarli do Madrytu i wkrótce religijni Hiszpanie zaczęli Filipa nienawidzić za rozpustę jaką dopuszczał się z ich żonami.

Kortezy przyjęły uchwałę przyznającą Filipowi tytuł księcia-małżoneka Joanny. W tym też okresie Filip chciał powrócić do Niderlandów, ale gdy sobie uświadomił, iż Joanna może być manipulowana przez swoich rodziców, porosił żonę aby z nim wyjechała do Brukseli. Tu doszło do gwałtownego napływu choroby psychicznej Joanny, spowodowanej zazdrością Joanny o wciąż zdradzającego ją męża. Od tej pory między Joanną a Filipem nieustannie dochodził do kłótni. Joanna coraz bardziej popadała w chorobę psychiczną.

W końcu 1504 roku nastąpił zgon matki, czyniąc z Joanny królową Kastylii. W wyniku chęci zawładnięcia Kastylią przez Filipa, ojciec Joanny Ferdynand I, świadom niestałości Joanny, przeforsował projekt przejęcia władzy regencyjnej w Kastylii.

W styczniu 1506 roku Joanna i Filip wyruszyli do Hiszpanii i w czasie podróży przez dwa miesiące przebywali na dworze króla Anglii Henry VII. Po powrocie do Hiszpanii Joanna i Filip przejęli władzę. Jednakże ze względu na pogarszający się stan zdrowia Joanny, Filip rozpoczął starania o przjęcie władzy. Niemniej jednak, Filip nie przekonał Kortezy o chorobie żony. Fatum wzięło górę i kiedy, w wrześniu przez Hiszpanię przechodziła fala upałów. Filip grał jego ulubioną grę z "pelota" i, pocąc się, poprosił o zimną wodę i wtedy poczuł się źle. Dzień za dniem czuł się źle i mimo iż miał gorączkę, pojechał na polowanie. Po trzech dniach złego samopoczucia, zaczął pluć krewią w czwartym dniu od polowania. Zmarł mając dwadzieścia osiem lat 24 września 1506 roku. z chwilą śmierci męża Joanna popadła w całkowitą depresję, mimo to urodziła 14 stycznia 1507 roku zdrową córkę - Katarzynę.

Kochając męża Joanna nie pozwoliła pochować męża w grobie i przez czternaście lat czuwała przy trumnie Filipa. Podróżowała z trumną z zabalsamowanymi zwłokami Filipa po całej Hiszpanii, a w nocy otwierając ją aby móc zobaczyć męża.

Po śmierci matki Joanna wróciła z Filipem do Kastylii i objęła regencję wbrew woli ojca, który wycofał się do Aragonii. Wstrząs po nagłej śmierci Filipa (25 września 1506 roku) nasilił jej chorobę psychiczną. Joanna I nie chciała rozstać się z zabalsamowanym ciałem męża.

Jej ojciec wrócił do Kastylii, by objąć regencję. Od 1509 roku Joanna mieszkała pod strażą w Tordesillas. Po śmierci Ferdynanda z Niderlandów przybył jej syn Karol, który upewnił się o niezdolności matki do sprawowania rządów i przejął władzę. Joanna była zgodnie z prawem królową Hiszpanii przez niemal cale panowanie Karola.

Pochowana w Capilla Real na Granadzie, gdzie obok siebie spoczywają Królowie Katoliccy oraz ich córka i zięć.

Z małżeństwa z Filipem I "Pięknym" Joanna doczekała się sześciorga dzieci:

Eleonora Kastylijska, Austriacka, Habsburżanka (urodzona 14 listopada 1498 roku, zmarła 25 lutego 1558 roku), poślubiła Manuela I, króla Portugalii; poślubiła Franciszka I, króla Francji,

Karol V (urodzony 24 lutego 1500 roku, zmarła 21 września 1558 roku), cesarz Rzymski Narodu Niemieckiego, król Hiszpanii,

Izabella Austriaczka, Habsburżanka, Kastylijska, Burgundzka (urodzona 18 lipca 1501 roku, zmarła 19 stycznia 1526 roku), żona Chrystiana II, króla Danii, Norwegii i Szwecji,

Ferdynand I (urodzony 10 marca 1503 roku, zmarł 25 lipca 1564 roku), cesarz Rzymski Narodu Niemieckiego, król Węgier i Czech, arcyksiążę Austrii,

Maria Austriacka, Węgierska Habsburg (urodzona 18 września 1505 roku, zmarła 18 października 1558 roku), poślubiła Ludwika II Jagiellończyka, króla Czech i Węgier, namiestniczka Niderlandów,

Katarzyna Austriacka Habsburżanka (urodzona 14 stycznia 1507 roku, zmarła 12 lutego 1578 roku), poślubiła Jana III, króla Portugalii.


Żródła:

"Królewskie skandale" - Michael Farquhar, przekład - Zbigniew Kościuch.


Joanna Kastylijska i Filip I Habsburg, czyli historia trudnej miłości "HISTMAG.org" - Agata Łysakowska-Trzoss