Andrzej I Róża Boryszewski herbu Poraj (urodzony około 1435 roku, zmarł 20 kwietnia 1510 roku)

Syn Mikołaja Róży Borzyszowskiego herbu Poraj kasztelana zawichojskiego.

Z Bożej łaski i Stolicy Apostolskiej Arcybiskup Gnieźnieński, Legat Urodzony, Metropolita Prowincji Gnieźnieńskiej, Prymas i pierwszy Książę Korony Polskiej.

W latach 1471-1475 kolektor generalny świętopietrza. Od 1488 koadiutor biskupa lwowskiego J. Strzeleckiego. Kanonik gnieźnieński, krakowski. Biskup sufragan lwowski i arcybiskup lwowski w obrządku łaciński od 23 września 1488 roku. Administrator biskupstwa przemyskiego w latach 1501 do 1503. Arcybiskup-metropolita gnieźnieński i prymas Polski od 18 grudnia 1503 roku jako Andrzej I. Interrex Królestwa Polskiego od 19 sierpnia 1506 roku do 24 stycznia 1507 roku.

Przebywając w 1488 roku w Rzymie uzyskał godność arcybiskupa lwowskiego. Okazało się jednak, że arcybiskup Lwowa żyje i Andrzej Boryszewski otrzymał tytuł koadiutora i arcybiskupa tytularnego. Po śmierci abpa Jana Wątróbki objął rządy w archidiecezji lwowskiej, którą to stolicę złączył niebawem z biskupstwem przemyskim. Po śmierci kardardynała Fryderyka Jagiellończyka uznany został przez Jagiellonów za najdogodniejszego dla siebie prymasa. Ze względu na podeszły wiek dobrał sobie pomocnika, czyli koadiutora w osobie Jana Łaskiego. O wiele korzystniej przedstawia się jego rola w życiu politycznym niż w działalności kościelnej.

W 1489 roku obłożony został klątwą za długi zaciągnięte w Rzymie, a w 1492 roku z powodu zatargów wyjęty spod jurysdykcji prymasa Zbigniewa Oleśnickiego i oddany pod jurysdykcję papieską.

Dyplomata, oddany Jagiellonom, często posłował do papieża Innocentego VIII, m.in. w sprawie mianowania Fryderyka Jagiellończyka biskupem krakowskim, po śmierci którego w 1503 roku został arcybiskupem gnieźnieńskim i prymasem.

Znany był z wesołego usposobienia, dowcipu i umiłowania wystawnego życia. Mimo znacznych dochodów, ciągle brakowało mu pieniędzy. Z powodu długów został nawet wyklęty.

Przyczyną ekskomuniki były pożyczka w wysokości 132 dukatów, którą zaciągną u rzymskich kupców. Na co pieniądze wydał i kiedy się od klątwy uwolnił, niewiadomo, faktem jest jednak, że kara taka spotkała go w życiu nie pierwszy raz. Boryszewski, jak wielu jemu współczesnych - lubił luksus i był rozrzutny. W hojności swojej nie zapominał jednak o ubogich i Ojczyźnie, co może jego "szczodrość" nieco usprawiedliwić.

Jak wielu arcybiskupom, tak i Boryszewskiemu wspinanie się po szczeblach kariery kościelnej ułatwiła przyjaźń z dworem królewskim. Swoją ujmującą powierzchownością, niezwykłym dowcipem i szczególną zręcznością zjednał sobie najpierw Kazimierza Jagiellończyka, a później jego braci Jana Olbrachta i Aleksandra, który dopomógł mu objąć tron arcybiskupi w Gnieźnie. Był to niejako wyraz wdzięczności króla za poparcie jego kandydatury w czasie elekcji. W chwili objęcia arcybiskupstwa gnieźnieńskiego Boryszewski miał 68 lat i piastował kilka znacznych godności kościelnych, był m.in. arcybiskupem lwowskim i ordynariuszem diecezji przemyskiej. Przeniesienie do Gniezna stanowiło niejako ukoronowanie jego kariery. Papież Juliusz III dokonał tego w grudniu 1503 roku. Nowy metropolita objął rządy w lutym roku następnego, a w kwietniu odbył uroczysty wjazd do swojej stolicy.

Boryszewski był dużo sprawniejszy na polu działalności publicznej i politycznej niż kościelnej. Zanim objął arcybiskupstwo gnieźnieńskie oddał Jagiellonom wiele cennych przysług. Prowadził m.in. rokowania pomiędzy Władysławem II a Janem Olbrachtem w sprawie tronu węgierskiego, które zakończyły się układem podpisanym pod Koszycami. Później wydatnie przyczynił się do osadzenia na tronie dwóch kolejnych Jagiellonów, wspomnianego już Aleksandra i Zygmunta, nazywanego przez potomnych Starym. Kiedy ten, tuż po swojej koronacji w 1507 roku wyjechał na Litwę, zastępował go jako jego namiestnik.

Mimo podeszłego wieku Boryszewski nie uchylał się od obowiązków względem Kościoła, a zwłaszcza państwa. Uczestniczył w sejmach, rozstrzygał spory, udzielał się na forum publicznym. Dla archidiecezji gnieźnieńskiej zasłużył się przede wszystkim tym, że sprawnie administrował jej dobrami. Zadbał także o odnowienie i ozdobienie katedry gnieźnieńskiej. Jego wielką zaletą było to, iż potrafił dobierać sobie mądrych i uczciwych współpracowników. Jednym z nich był Jan Łaski - jego bezpośredni następca, który zaliczany jest do grona najbardziej zasłużonych prymasów Polski. Brakowało jednak Boryszewskiemu mocnego kręgosłupa moralnego i pokory. Jak pisze Korytkowski: "zbywało mu na uczciwym charakterze i czystym duchu moralnym; niedostatki których najświetniejsze zasługi późniejsze nie zakryją i nie obronią".

Prymas Boryszewski zmarł 20 kwietnia 1510 roku w swoim zamku w Łowiczu, gdzie przeniósł się, gdy zaczął poważnie niedomagać. Jego ciało sprowadzono do Gniezna i pochowano w podziemiach katedry. Trzy dni po pogrzebie bratanek prymasa zwrócił kapitule kosztowności, które stryj za życia pożyczył ze skarbca katedry.


Żródła:

Andrzej I Róża Boryszewski Arcybiskupi gnieźnieńscy: prymasowie i metropolici polscy od roku 1000 aż do roku 1821 czyli do połączenia arcybiskupstwa gnieźnieńskiego z biskupstwem poznańskim - wg źródeł archiwalnych oprac. Jan Korytkowski


Andrzej I Róża Boryszewski w "Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich"


Andrzej Boryszewski "Catholic hierarchy"; tłumaczenie: Bogdan Pietrzyk