Jan I Muskata herbu Lilie (urodzony we Wrocławiu około 1250 roku, zmarł 7 lutego 1320 roku)

Od 1282 roku archidiakon łęczycki. Od 1284 roku został kolektorem świętopirza w Polsce i na Pomorzu. W latach 1294 - 1306 i od 1316 roku sprawował urząd biskupa krakowskiego, a od 1291 roku do 1292 roku urząd starosty krakowskiego z ramienia króla czeskiego i polskiego Wacława I Przemyślida wraz z Mikołajem Przemyślidem opawskim oraz z Bolesławem opolskim. W 1301 roku został wicekanclerzem króla węgierskiego Wacława II Przemyślida.

Jan Muskata przyszedł na świat we Wrocławiu. Jego ojcem był mieszczanin, bogaty patrycjusz, właściciel kramu na rynku wrocławskim, w którym handlował m.in. egzotyczną przyprawą korzenną - gałką muszkatułową. Od jej łacińskiej nazwy urobiono przydomek przyszłego biskupa krakowskiego, a podobiznę owej gałki umieszczono w herbie biskupa obok trzech koron. Jan Muskata był więc, z pochodzenia Ślązakiem, potomkiem mieszczanina, przybysza z Niemiec.

Karierę duchowną ułatwiło Janowi Muskacie wysokie wykształcenie. Studiował na uniwersytecie w Bolonii, gdzie uzyskał tytuł magistra sztuk wyzwolonych i słuchał wykładów z prawa. Jego pierwsze godności kościelne to beneficja kanonika katedralnego we Wrocławiu i Krakowie oraz archidiakona w Łęczycy. Wypłynął na głęboką wodę w czasie głośnego sporu o immunitet, jaki toczyli ze sobą biskupem wrocławskim Tomaszem II i tamtejszy książę Henryk IV "Probus". Muskata był posłem biskupa Tomasza do Rzymu, a następnie mediatorem w konflikcie, cenionym i nagradzanym przez obie strony. W Rzymie załatwił sobie bardzo dochodowe i ważne stanowisko - papieskiego kolektora świętopierza na Polskę. Nawiązał też współpracę z potężnym władcą Czech, Wacławem II, któremu oddał nieznane bliżej przysługi w czasie sporu z poprzednim biskupem krakowskim - Prokopem.

W dniu 11 lipca 1294 roku prałaci i kanonicy krakowskiej kapituły katedralnej zebrali się w celu dokonania wyboru nowego biskupa. Elekcja ta miała przebieg bardzo niecodzienny. Jan Muskata zadbał o swój sukces wyborczy, obiecując kanonikom awanse oraz pozyskując obietnicami nadań królewskiego starostę. W czasie trwania elekcji przed budynek przybył starosta wraz z wojskiem i okazał duchownym list króla Wacława II popierający kandydaturę Muskaty. Już od początku swoich rządów spotykał się nowy biskup krakowski z dowodami niezwykłej łaski króla Wacława II, który tytułował go swoim księciem i kapelanem oraz obdarzał licznymi nadaniami. Biskup krakowski swą demonstracyjną nieobecnością na koronacji Przemysława II w Gnieźnie w 1295 roku okazał dezaprobatę wobec planów politycznych tego księcia, godzących w interesy Wacława. Ochoczo pojechał za to do Pragi na koronację Wacława II w 1297 roku. Prawdopodobnie uczestniczył on także w imieniu króla Czech w pertraktacjach z księciem Władysławem I "Łokietkiem" i rozmowach z opozycją możnowładczą w Wielkopolsce. Jan Muskata wziął udział w wyprawie zbrojnej Wacława przeciw Łokietkowi w 1300 roku, zakończonej jego wygnaniem z Polski i koronacją Przemyślida w Gnieźnie na króla Polski. Kiedy w 1301 roku na królu Andrzeju III wygasła węgierska dynastia Arpadów, najpoważniejszym kandydatem do tronu okazał się król Czech i Polski Wacław II, a właściwie jego syn i imiennik Wacław III, koronowany na króla Węgier jako Władysława V. W triumfalnym początkowo pochodzie młodszego Wacława po koronę świętego Stefana uczestniczył i Jan Muskata. Musiał on oddać królowi jakieś cenne usługi, został bowiem mianowany podkanclerzym Królestwa Węgierskiego, dla swego biskupstwa uzyskując cenne nadanie Pławiec. Dopiero kiedy w walki o koronę węgierską wmieszał się przeciw Wacławowi papież Bonifacy VIII, Muskata, obawiając się utraty biskupstwa, w pośpiechu powrócił do Polski. Jego decyzję o powrocie przyspieszyła akcja kościelnego zwierzchnika - metropolity gnieźnieńskiego Jakuba Świnkę, który obłożył Jana Muskatę karami kościelnymi.

Można przypuszczać, że biskup krakowski snuł plany uniezależnienia swej diecezji spod kościelnej jurysdykcji Gniezna i przyłączenia do planowanej metropolii praskiej. Od początku rządów biskup Jan Muskata dbał o umacnianie gospodarczej i militarnej pozycji biskupów krakowskich oraz króla na obszarze swojej diecezji. Jego głównym celem była budowa księstwa biskupiego wokół posiadłości biskupów krakowskich w Małopolsce, na wzór biskupów wrocławskich. Po uzyskaniu stosownego przywileju Wacława, otoczył murami najbogatsze z biskupich miast - górniczy Sławków oraz obwarował inne ośrodki dóbr, m.in. Iłżę, Tarczek i Kielce. Jego największym przedsięwzięciem budowlanym było wzniesienie zamku w biskupiej wsi Lipowiec. Jan Muskata okazał się w tym okresie świetnym gospodarzem i zarządcą dóbr kościelnych, jednak bardzo niedbałym duszpasterzem. Zaniedbywał obowiązki wizytacyjne i liturgiczne, nie potrafił wysiedzieć na nabożeństwach, a do tego łamał celibat z niejaką Gerussą - córką wójta sądeckiego.

Jan Muskata jako biskup krakowski był przede wszystkim politykiem. Król Wacław II powierzył mu ważną funkcję starosty, czyli królewskiego namiestnika w ziemiach krakowskiej i sandomierskiej. Miało to miejsce zapewne dwukrotnie w latach 1303-1305 i 1305-1306. Większość oskarżeń skierowanych przeciw Muskacie w procesach kanonicznych dotyczyła czynności związanych z tym urzędem. Mówiono więc np. o licznych "mężobójstwach" Muskaty, które w rzeczywistości były egzekucjami dokonanymi na rozkaz biskupa - starosty na wrogach politycznych króla. Latem 1304 roku arcybiskup Jakub Świnka ponownie zaatakował Muskatę. Król czeski doprowadził w dniu 21 sierpnia 1304 roku do korzystnego dlań wyroku sądu rozjemczego pod przewodnictwem biskupa wrocławskiego Henryka z Wierzbna. Jesienią 1304 roku, z pomocą zaprzyjaźnionych możnowładców węgierskich, powrócił do Polski z wygnania książę Władysław I "Łokietk", którego od razu poparła cała antyczeska opozycja. W 1304 roku Łokietek zajął Wiślicę, a w 1305 roku - zdobył Sandomierz. W tym czasie w Małopolsce zaczęła się wojna domowa. Dowódcy najemnych oddziałów Jana Muskaty w swych ciągłych wyprawach pacyfikacyjnych palili i grabili miasta, wsie i kościoły (ogółem podobno aż 37). Sam biskup krakowski miał wskazywać swym podwładnym topór jako najlepszy "klucz św. Piotra" do otwierania kościołów zarządzanych przez księży wiernych Łokietkowi. Świątynie były gruntownie rabowane ze sprzętów kościelnych i ksiąg oraz dewastowane w poszukiwaniu pieniędzy. Ludzie Muskaty chwytali i więzili dla okupu niewinnych ludzi w zamkach i warowniach. Biskup Jan często przebywał pod jednym dachem ze swoimi dowódcami, udzielał im sakramentów i błogosławił, a także udzielał dypensy od postów.

Kiedy 21 czerwca 1305 roku w dalekiej Pradze zmarł król Czech i Polski Wacław II, jego następcą został 16-letni syn i imiennik - Wacław III. Wraz ze śmiercią starszego Wacława, większość rycerstwa i panów małopolskich poczuła się zwolniona z przysięgi wobec niego i przeszła na stronę Łokietka. Najważniejszym celem dla Wacława III stało się, być może pod wpływem rad Jana Muskaty, utrzymanie w swym ręku przynajmniej części północnych zdobyczy ojca, a zwłaszcza zamożnego Śląska i Małopolski. Przystąpił on więc do montowania wielkiej wyprawy przeciw Władysławowi Łokietkowi. Tymczasem w Kunowie w Małopolsce rycerze z rodu Toporczyków na krótko pojmali Muskatę i zmusili go do przysięgi na wierność Łokietkowi. Jan Muskata przysięgi tej nie dotrzymał i powrócił do Krakowa, aby przygotować grunt pod wyprawę zbrojną młodego Wacława. Biskup krakowski doprowadził do ślubu Wacława III z Violą księżniczką cieszyńską, aby otworzyć królowi Czech bezpieczną drogę na Kraków przez posiadłości teścia. Jednocześnie w Małopolsce szwagier Muskaty - Gerlach de Culpen obległ, zdobył i spalił sprzyjające Łokietkowi opactwo benedyktynów w Tyńców. Chcąc sparaliżować niebezpieczne działania biskupa krakowskiego, do akcji ponownie przystąpił, popierający Łokietka, arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka. Jego dwaj kanonicy w dniu 12 lipca 1306 roku rozpoczęli w Sandomierzu zaoczny proces kanoniczny przeciw niebezpiecznemu biskupowi krakowskiemu. W sierpniu 1306 roku. Jan Muskata przebywał w Krakowie, wspólnie z wiernymi Czechom mieszczanami krakowskimi przygotowując zamek i miasto do przyjęcia armii Wacława. Losy Władysława I "Łokietka" wydawały się przesądzone w obliczu przeważających sił czeskich, ale w dniu 4 sierpnia 1306 roku w Ołomuńcu na Morawach, został skrytobójczo zasztyletowany Wacław III. Zebrana armia czeska odmówiła dalszego marszu na Kraków, a Czechy pogrążyły się w zamęcie dynastycznych walk o koronę. W tej sytuacji Muskacie i innym stronnikom czeskim w Polsce usunął się grunt spod nóg. W dniu 1 września 1306 roku, w Krakowie, odbył się wielki wiec, na którym rycerstwo, mieszczanie i biskup krakowski uznali za swego władcę księcia Władysława. Opuszczona załoga czeska na Wawelu skapitulowała, lub została pokonana i nowy książę uroczyście rozpoczął swe panowanie. Nagrodą za zmianę postawy był przywilej Władysława I "Łokietka" dla biskupa Jana Muskaty z 2 września 1306 roku, pełen daleko idących obietnic i nowych, nigdy niespełnionych nadań (np. zwrot Biecza, nadanie Chęcin).

Już rok później konflikt Jana Muskaty z nowym władcą Polski miał się odnowić. Zaczęło się od z pozoru błahej sprawy - spustoszenia dóbr biskupich przez książęcych rycerzy. Gdy biskup próbował nawiązać stosunki z politycznymi rywalami Łokietka, zapewne Henrykiem III księciem głogowskim lub Mikołajem I księciem opawskim, został wygnany z diecezji. Biskupstwo utraciło wszystkie cenne nabytki gospodarcze z czasów Wacławów, a nawet na pewien czas inne starsze posiadłości. Jednocześnie wspierający księcia arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka ponownie wytoczył Muskacie proces kanoniczny i 14 zcerwca 1308 roku zaocznie zawiesił go w czynnościach biskupich, obłożył karami kościelnymi oraz oczyścił kapitułę krakowską z jego zwolenników. Pod koniec 1308 roku Jan Muskata został wezwany przez "Łokietka" na rozmowy do Krakowa i aresztowany. Przesiedział pół roku w ciemnej wieży nieopodal własnej katedry, aż do podpisania kapitulacyjnej ugody 2 lipca 1309 roku. Następnie przez całą dekadę przebywał na wygnaniu, przeważnie u zaprzyjaźnionego biskupa wrocławskiego Henryka z Wierzbna, tocząc walkę o odzyskanie opuszczonej katedry na polu kościelnym. Walkę tę Muskata wygrał, gdy legat papieski Gentilis, oburzony faktem uwięzienia biskupa przez księcia krakowskiego, 12 czerwca 1310 roku wydał w Bratysławie korzystny dlań wyrok. Tymczasem diecezja cierpiała pod rządami nieuczciwych administratorów z ramienia kapituły. Wygnaniec mógł powrócić do swojej katedry dopiero 7 lat po wyroku legata, gdy starania "Łokietka" w Kurii awiniońskiej o koronę królewską wymusiły ostateczną zgodę obu antagonistów. Ewentualne kontakty Muskaty ze zbuntowanymi mieszczanami Krakowa (bunt wójta Alberta 1311-1312), na które brak bezpośrednich dowodów w źródłach, były raczej tylko pretekstem, a nie przyczyną, opóźnienia jego powrotu do diecezji.

Ostatnie lata pontyfikatu Jana Muskaty po powrocie do Krakowa charakteryzowały się bardzo małą aktywnością. Muskata nie tylko zrezygnował ze swych ambitnych planów polityczno-kościelnych. Nie angażował się też w działalność gospodarczą, a nawet heretyków zwalczał opieszale. Nieco żywsza działalność kościelna Muskaty w tym okresie ograniczyła się właściwie do wspierania zaprzyjaźnionych klasztorów, zwłaszcza cysterskich. Ostatni akt polityczny Jana Muskaty - udział w koronacji Władysława I "Łokietka" na króla Polski na Wawelu, symbolizuje całkowitą klęskę jego dawnych planów politycznych.

Zmarł dwa tygodnie później - 7 lutego 1320 roku. Jego następcą został wybitny duchowny - Nanker. Jan Muskata został pochowany nie na Wawelu, tylko w klasztorze cystersów w Mogile pod Krakowem, gdzie do dziś nie pozostał po nim nawet najmniejszy ślad. Jego tablicę nagrobną, wykonaną z brązu, po jednym z pożarów klasztoru w 1743 roku mnisi sprzedali na złom. Najtrwalszym dziełem Muskaty pozostały kamienne zamki, a zwłaszcza Lipowiec.

Postać biskupa Muskaty trafnie ocenił krakowski mediewista S. Szczur (S.Szczur, s.19), podając że: „Jan Muskata był niewątpliwie politykiem przegranym. Jego osobistą tragedią nie było to, że popierał Przemyślidów, lecz to, że nie potrafił zmienić poglądów nawet wówczas, gdy jego działalność była sprzeczna z polską racją stanu i interesami biskupstwa krakowskiego. Jego biografia należy niewątpliwie do wieku XIII, mimo że przyszło mu działać i największe sukcesy odnosić w wieku XIV. W nowej epoce rodzących się idei państwa suwerennego, w modelu suwerennej władzy królewskiej, biskup polityk nie znajdował już miejsca. Na jego pontyfikacie kończy się epoka biskupów krakowskich, którzy odegrali doniosłą rolę w państwie, byli dysponentami tronu krakowskiego, mogli uważać się za równych arcybiskupowi i byli zdolni wpływać w sposób znaczący na bieg wydarzeń. Taki model biskupa odchodził do przeszłości. Władcy odrodzonego królestwa polskiego potrzebowali biskupów doradców, a nie samodzielnych polityków."


Żródła:

Jan Muskata "w Wikipedii"