Katarzyna II Aleksiejewna "Wielka" Ballenstedt-Anhalt-Zerbst-Dornburg Askańska (Zofia Augusta Fryderyka) (urodzona w Szczecinie 2 maja 1729, zmarła w St. Petersburgu 17 listopada 1796 roku) herb

Córka Christiana Augusta Welfa Askański księcia Anhalt-Zerbst-Dornburg, generała-majora pruskiego i Joanny Elżbiety Holstein-Gottorp, córki Chrystiana Augusta księcia Holstein-Gottorp, biskupa Lubeki.

Tytulara: Z łaski Bożej imperatorowa i samowładczyni Wszystkich Rusi, Moskwy, Kijowa, Nowogrodu i Włodzimierza, caryca Kazania, Astrachania, Syberii i Chersonezu Taurydzkiego, pani Pskowa, wielka księżna Smoleńska, Litwy, Wołynia i Podola, księżna Estonii, Inflant, Kurlandii, Semigalii, Żmudzi, Karelii, Tweru, Jugorska, Permu, Wiatki, Bułgarii, pani i wielka księżna Niżnego Nowogrodu, Czernihowa, Riazania, Połocka, Rostowa, Jarosławia, Biełozierska, Udoru, Obdorska, Kondy, Witebska, Mścisławia, etc. etc. hegemonka wszystkich krajów Północy, pani kraju Iberii, carów Kartli i Gruzji, kraju Kabardy, książąt Czerkiesów i górali, etc. etc.

Cesarzowa Rosji od 29 czerwca [10 lipca] 1762 roku do 6 [17] listopada 1796 roku. Koronowała się w Moskwie 22 września (3 października) 1762 roku.

21 sierpnia (1 września) 1745 roku w St. Petersburg poślubiła Piotra III Fiodorowicza Romanow-Holstein-Gottorp (Karola Piotra Ulryka Holstein-Gottorp) (urodzony w Kiel 25 czerwiec 1755 roku, zmarł w St.Petersburg 26 kwiecień 1776 roku) pretendenta do tronu szwedzkiego i księstwa Holstein-Gottorp, cesarza Rosji. 8 czerwca 1774 roku poślubiła Grigorija Alexandrowicza Potjomkin (urodzony Tschischowo koło Smoleńska 24 września (13 września) 1739 roku, zmarł 16 października (5 października) 1791 roku) książę Taurydzki.

Najpotężniejsza z kobiet w historii Rosji nie była z pochodzenia Rosjanką. Urodziła się w Szczecinie na ulicy Farnej. Urodziła się 2 maja (wg ówczesnego kalendarza rosyjskiego był to 21 kwietnia) 1729 roku. Na chrzcie nadano jej imiona Sophia Friderika Augusta. W chwili narodzin Zofii ojciec stacjonował ze swoim ósmym pułkiem piechoty w Szczecinie. Zamieszkał wraz z małżonką i nowo narodzoną córką w okazałym budynku przy obecnej ulicy Farnej (dzisiaj jest tam siedziba PZU). Rodzina już od początku przeżywała kryzys: zostało zakwestionowane ojcostwo Chrystiana.

Zofia jednak rozwijała się w raczej przyjaznej atmosferze. Dziewczyna miała wiele swobody. Mogła bawić się z dziećmi z mieszczańskich domów ze Szczecina. Dużo czasu spędzała także na nauce. Zresztą od początku swojej edukacji wykazywała się znaczną zdolnością do przyswajania wiedzy. Dzięki swojej guwernantce pani Cardel Zofia nauczyła się języka francuskiego, poznała dzieła Moliera i Racica. Kompletną klapą zakończyły się lekcje muzyki - przyszła caryca bowiem nie miała za grosz słuchu.

Gdy Zofia skończyła lat 14 wraz z rodzicami przeprowadziła się do rodzinnej posiadłości w Zerbst. Nie pobyła tam jednak długo, gdyż w 1744 roku przyszedł do niej list od von Brummera, w którym w imieniu carycy Elżbiety zapraszał Zofię wraz z Joanną do Petersburga. Wyruszyły w podróż jeszcze w styczniu 1744. Droga ich wiodła przez Stargard, Gdańsk i Mittawę. Zostały hucznie powitane w Rydze. Minęły się z carycą w Petersburgu, w związku z czym ich podróż przedłużyła się o kolejne dwa tygodnie.

Zofia musiała zapoznać się z realiami nowego świata. Wiadome było, że przybyła do Rosji jako kandydatka na żonę dla swojego dalekiego kuzyna, Karola Piotra Ulryka, siostrzeńca carycy Elżbiety. Elżbieta zdawała sobie sprawę kim jest Piotr - wielkim chłopcem, nieustabilizowanym psychicznie, z napadami szaleństwa i wieloma dziwactwami. Chciała dla niego rozsądnej i zaradnej żony. Wybór padł na Zofię. Młoda dziewczyna była pod wielkim wrażeniem nowej rzeczywistości. Szybko zaczęła pobierać nauki języka rosyjskiego. Była tak pilna w swojej nauce, że pewnego razu powtarzając lekcje w samej nocnej bieliźnie złapała zapalenie płuc i kilka tygodni musiała pozostać w łóżku. Podczas choroby strasznie schudła i zmizerniała.

Zofia nigdy nie udawała jakiejś szczególnej sympatii do swojego przyszłego małżonka. Piotr także nie traktował jej serio. Z początku, nie zważając na osobę jaką miała się stać Zofia, zwierzał się jej ze swoich miłostek. Na dodatek po przebytej później ospie jego brzydota znacznie się zwiększyła, zniechęcając ostatecznie do niego Zofię.

W lipcu 1744 roku Zofia pod naciskiem carycy Elżbiety przeszła na prawosławie przyjmując imię Katarzyna Augusta. Następnego dnia odbyły się zaręczyny Piotra i Katarzyny. Ślub odbył się 21 sierpnia następnego roku. Tuż po nim, aby mieć całkowitą władzę nad Katarzyną, caryca odprawiła Joannę z dworu. Młoda pani Romanowa poczuła się okropnie opuszczona. Po raz pierwszy dwór wydał jej się miejscem nieprzyjaznym. Cóż, przyjdzie jej znosić jeszcze wiele ataków od carycy. W najtrudniejszych chwilach najwierniejszym towarzyszem Katarzyny był jej pudelek - Iwan Iwanowicz. Piotr nie interesował się żoną w ogóle. Podobno w trakcie ich małżeństwa wyszły jego kolejne wady: alkoholizm i impotencja. Przez pierwsze sześć lat ich kompletnie nieudanego małżeństwa, Katarzyna pozostawała dziewicą! Wkrótce zaczęła jednak szukać pocieszenia w ramionach innych mężczyzn, a Piotr zaczął zajmować się swoim wojskiem i inscenizowanymi walkami ze służbą w roli głównej.

Katarzyna musiała jakoś zapełniać swój wolny czas, którego miała aż nadto. Jej pierwsza misja dyplomatyczna polegała na zatrzymaniu Holsztynu przy Rosji, co też jej się udało. Dumna ze swojego wyczynu, zajęła się na stałe sprawami holsztyńskimi.

Wówczas też zaledwie 22-letnia Katarzyna nawiązała swój pierwszy poważniejszy romans z Lwem Naryszkinem. Rok później jej uczucia zwróciły się ku Sergiuszowi Sałtykowi, dla którego "odstawiła" Naryszkina. W tym czasie Katarzyna też zaszła w ciążę. Nie donosiła jednak pierwszej. Poroniła. Kiedy okazało się, że spodziewa się kolejny raz dziecka, caryca Elżbieta nie chcąc dopuścić do skandalu, wysłała Sałtykowa na drugi koniec Moskwy. Wszyscy doskonale zdawali sobie sprawę, że to nie Piotr jest ojcem. Katarzyna jednak nie donosiła i tej ciąży. Po drugim poronieniu bardzo długo dochodziła do zdrowia, podupadła też psychicznie, szczególnie, że w tym tak trudnym czasie nie miała obok siebie praktycznie żadnej bliskiej sobie osoby. Odesłano nawet zaprzyjaźnioną z nią Katarzynę Czogłokową. Elżbieta traktowała Katarzynę jako matkę kolejnego cara, który obejmie rządy po swoim "ojcu", Piotrze. Gdy wreszcie 19 września 1754 roku przyszedł na świat pierwszy syn Katarzyny, Paweł, Elżbieta była w siódmym niebie. Po ciężkim porodzie, matce szybko zabrano dziecko. Nie dopuszczono jej nawet na chrzciny, co podobno Katarzyna mocno przeżyła. W dodatku Sergiusz, prawdopodobny ojciec dziecka, został wysłany za granicę, skąd już nie powrócił. Władysław Serczyk w biografii Katarzyny próbuje usprawiedliwiać jej późniejsze poczynania i okrucieństwo jako urazę po doznanych krzywdach od Elżbiety.

Katarzyna pozbawiona praktycznie kontaktów z nowo narodzonym synem, szukała ukojenia w ramionach kolejnych mężczyzn. Odnowiła swój romans z Lwem Naryszkinem, a później zawiązała nowy - z organizatorem jej schadzek - Stanisławem Poniatowskim, którego później wyniesie do rangi króla polskiego.

Los uśmiechnął się na chwilę do Katarzyny, gdy na dworze rosyjskim przebywał Charles Williams, który zabiegał o sojusz angielsko-rosyjski. Jego wielkie plany wyniesienia Katarzyny na tron cesarski po śmierci Elżbiety znacznie przypadły do gustu i młodej dziewczynie. Zwolennikiem takiej teorii stał się także Bestużew - doradca i jeden z głównych polityków na dworze Elżbiety. Plany te jednak szybko zostały ukrócone przez samobójstwo popełnione przez Williamsa.

Na domiar złego po urodzeniu kolejnego dziecka, Anny Piotrowej, Katarzyna znowu musiała ustąpić Elżbiecie i po raz kolejny odebrane jej zostało tuż po narodzinach dziecko. Katarzyna nie mogła tego znieść - ze stratą Pawła już się dawno pogodziła, ale odebranie córeczki, to było coś innego. W dodatku mała zmarła w wieku zaledwie dwóch lat. Do tego doszły jeszcze komplikacje na arenie politycznej. Aresztowano Bestużewa, a Katarzynę odsunięto od spraw holsztyńskich. Plotkowano nawet o wyjeździe Katarzyny z Rosji. Do tego jednak nie doszło.

W 1757 roku rozpoczęła się jedna z ważniejszych wojen ówczesnej Europy - wojna siedmioletnia. Rosja stanęła w niej po stronie Austrii przeciwko Prusom w dążeniu cesarzowej Marii Teresy do odzyskania Śląska. W 1758 roku Katarzyna zakończyła swój trzyletni romans z Poniatowskim. W tym czasie zmarła również Joanna, matka Katarzyny.

Kiedy 4 stycznia 1762 roku (w Rosji to było Boże Narodzenie 1761 roku) umiera caryca Elżbieta sprawy nie tylko w Rosji, ale i na arenie międzynarodowej przybierają zupełnie innego kształtu. Carem zostaje Piotr III, który natychmiast zawiązuje pokój z królem Prus, swoim serdecznym przyjacielem, którego Piotr był wręcz fanatycznym fanem, co przechodzi do historii pod nazwą "cudu domu brandenburskiego", gdyż wojska rosyjsko-austriackie były o krok od pokonania Prus i wielkiego zwycięstwa. Nie dość, że Piotr zniweczył działania swojej ciotki, to jeszcze zawarł niekorzystny dla Rosji pokój. Dążył też do wszczęcia działań wojennych przeciwko Danii.

Rządy Piotra były takie same jak sam Piotr: bez logiki, dziwaczne, wynikające z niezrozumiałych obsesji. Piotr III rozpoczął swoje panowanie od mianowania nowych feldmarszałków, nakazał im chodzić w nowych mundurach, zaprojektowanych na styl niemiecki. Co lepsze, kapralem gwardii mianował swojego syna, Pawła, chłopca zaledwie ośmioletniego, który miał dosyć nikłe pojęcie o dowodzeniu wojskami. Argumenty te jednak nie zadawalały Piotra, który na głosy logiki był całkowicie głuchy. Ogłosił także amnestię dla więźniów politycznych Elżbiety, opowiadając się za polityką całkowicie jej przeciwną. Rozbudował urbanistykę i rozpoczął remont portu w Kronsztadzie. Dokonał sekularyzacji dóbr kościelnych, co wywołało znaczne oburzenie wśród duchowieństwa, któremu na dodatek wprowadził nowe szaty i powyrzucał ikony z cerkwi. Rządy Piotra to także afera za aferą: powszechnie było wiadomo, że nie tylko urzędnicy Piotra biorą łapówki, ale nawet sam Piotr był posądzany o ich wymuszanie.

Im bardziej rosło w społeczeństwie niezadowolenie z maniackich rządów Piotra, tym bardziej zwiększało się poparcie dla jego małżonki, Katarzyny, która już wówczas była świetną dyplomatką i w przeciwieństwie do swojego męża, doskonale wiedziała jak się zachować. W czasie pogrzebu Katarzyna ubrana była w czarną, skromną suknię - Piotr zaś świętował. Nakazał nawet odegranie mszy radosnej z tego powodu. Rosjanie byli oburzeni. Publiczne obrażanie Katarzyny przez Piotra także nie dodało mu sympatii. Na dodatek ustanowiony po jej przyjeździe do Rosji i na jej cześć order św. Katarzyny (jeszcze przez carycę Elżbietę) Piotr nadał swojej kochance. To wówczas Katarzyna zyskała przychylność takich osób jak bracia Orłowie czy Nikita Panin (późniejszy wychowawca syna carycy, Pawła), którzy będą jej towarzyszyć już wkrótce podczas jej rządów w cesarstwie.

Na początku lipca 1762 roku sprawy przybrały już mocno niekorzystny dla Piotra obrót. Sprzymierzeńcy Katarzyny zachęcili ją do objęcia władzy. Wiele pułków przysięgło na jej wierność. W końcu Katarzyna wraz z synem, Pawłem, 10 lipca (wg kalendarza juliańskiego 28 czerwca) ukazała się na balkonie pałacu w Petersburgu, a lud serdecznie ją powitał jako następczynię Piotra III - wielką carycę Katarzynę II.

Tymczasem Piotr szukał ku swojemu zgubieniu pomocy u swojej żony. Uciekł wraz ze swoją kochanką z miasta, lecz wkrótce zostali pojmani i wtrąceni do ściśle pilnowanej twierdzy. Tak do końca nie jest jasna sprawa śmierci cara. Uważa się, że został uduszony albo z polecenia samej Katarzyny, która nie chciała żadnej konkurencji, albo z polecenia bliskich współpracowników carycy. Tak czy inaczej, Piotr Ulryk zakończył swoje życie w 1762 roku, jak podano oficjalnie z powodu ataku serca. Pogrzeb Piotra III nastąpił dwukrotnie. Pierwszy raz tuż po jego śmierci w 1762 roku w cerkwi Błagowieszczeńskiej. Drugi, o wiele bardziej huczny, urządził mu Paweł za czasów swoich rządów. Co ciekawe, Paweł głęboko nienawidził swojej matki i przez całe swoje panowanie (objął tron w 1796 roku po śmierci Katarzyny) starał się zrehabilitować pozycję swojego ojca, a przecież prawie pewne jest, że Piotr Ulryk nie był ojcem żadnego z dzieci Katarzyny.

Już od samego początku swojego panowania, Katarzyna musiała zmagać się z wieloma problemami, głównie jeżeli chodzi o politykę wewnętrzną, Aby zwiększyć budżet krajowy, caryca obniżyła ceny soli, podniosła podatek na wino, miód i piwo, Zredukowała wojsko i służbę cywilną. Zlikwidowała Kolegium Ekonomiczne. Duchowieństwo odzyskało swoje, utracone za czasów Piotra III, ziemie. Problem narastał także w związku z osobą Iwana Antonowicza. W latach 1740-41 regencję za małoletniego Iwana VI pełniła jego matka, Elżbieta. Rządy Iwana zostały jednak obalone przez Elżbietę, późniejszą carycę. Po śmierci Piotra III zawiązała się grupka osób, które chciały osadzić Iwana z powrotem na tronie. Na jej czele stali Guriew i Chruszczow. Jednakże ich spisek został wykryty. Skazano ich na piętnowanie, zesłano na Kamczatkę i pozbawiono tytułu szlacheckiego. Wkrótce Iwan zostaje w tajemniczych okolicznościach zamordowany. Katarzyna także podzieliła Senat na departamenty (Spraw: wojskowych, morskich, małorosyjskich, prowincji nadbałtyckich, fińskich, uniwersytetu i policji oraz polityki wewnętrznej, sądowy moskiewski i moskiewski do spraw bieżących). W rezultacie jednak Senat miał bardzo nieznaczną pozycję w cesarstwie.

Wielkie utrapienie przez cały swój okres urzędowania Katarzyna miała z chłopami, którzy co rusz buntowali się przeciwko carycy. Na początku nie chcieli oni opuścić ziem należących z powrotem do duchowieństwa. W miastach najuboższa ludność zaczęła usprawniać kradzieże na szerszą skalę, aby wymusić obniżenie cen chleba.

Katarzyna szybko pokazała, że będzie rządzić tak zwaną "twardą ręką". Swojego syna, Pawła, uczyniła admirałem. Pozbyła się wrogów politycznych; swoją pozycję w państwie umocnił jej dobry przyjaciel, Nikita Panin. Rozwiązała także sprawę duchowieństwa. Kiedy metropolita rostowski Arseniusz Maciejewicz zaczął wygłaszać sprzeciwy przeciwko wprowadzaniu ksiąg podatkowych i opłat za oświatę, został przez Katarzynę wydalony ze stanu duchownego i zesłany do Rewala. Katarzyna postanowiła także doprowadzić do całkowitej sekularyzacji dóbr kościelnych.

W 1762 roku Katarzyna zyskała nowego faworyta. Został nim jeden z braci Orłow, Grzegorz. Był najdłużej pozostającym w łaskach kochankiem, gdyż spędził w jej łożu prawie dziesięć lat.

Co jeszcze wydarzyło się w czasie pierwszych lat rządów carycy? Przede wszystkim należy wspomnieć o sprawie polskiej, dosyć istotnym elemencie polityki zagranicznej Katarzyny. Otóż w 1763 roku umarł August III Sas, ostatni król Polski z dynastii Wettinów. Pretendentów do tronu było kilku. Wśród nich wymieniano syna Augusta III, Jana Klemensa Branickiego i Adama Kazimierza Czartoryskiego. Caryca jednak miała inne plany. Na tronie z pomocą swoich wojsk obsadziła swojego dawnego faworyta, Stanisława Poniatowskiego. Było to kolejna oznaką słabości polskiej polityki i zwycięstwa protektoratu rosyjskiego.

Z ciekawostek warto wspomnieć, że w tym właśnie okresie Katarzyna zakazała tortur w Rosji, usiłowała pozbyć się włóczęgostwa i żebractwa. A do Cesarstwa Rosyjskiego trafiły... ziemniaki!

Rosja Katarzyny zaliczana jest przez autorów wszelkich podręczników i książek za monarchię absolutną. Taką też i była. Katarzyna chcąc "uchronić" swoje społeczeństwo przed napływem zbyt śmiałych treści z Zachodu, sama korzystała z nich do woli, naturalnie dostosowując do rosyjskich realiów. Caryca utrzymywała kontakty z wieloma światłymi filozofami oświecenia, takimi jak Diderot czy Wolter. Prowadziła z nimi ożywioną korespondencję, w której wychwalała świetną pozycję gospodarczą Rosji, opowiadała, co czyni, aby jej poddani byli szczęśliwi i aby im się żyło dostatnio. Dzięki temu uzyskała od Woltera miano "Semiramidy Północy", a od historyków tytuł "filozofa na tronie". Katarzyna często także zapraszała ich do siebie - na dworze carskim przebywał ponad pięć miesięcy Diderot, był także Wolter. Zaproszenia nie przyjął natomiast d'Alembert.

Do najbardziej znaczących reform w dziedzinie kultury i oświaty niewątpliwie zaliczyć można stworzenie jednolitego systemu nauczania, powstanie szkół ludowych dla najbiedniejszych, reforma Głównej Szkoły Ludowej.

Niewątpliwie wielkim osiągnięciem Katarzyny było wydanie tak zwanego "Nakazu" - zbioru praw i regulacji stosunków społecznych i karnych w Imperium. Wkrótce ukazał się także do niego "Aneks". "Nakaz" był typowym wykazem reform w dobie monarchii absolutnej. Katarzyna ukróciła w nim samowolę i ogólnie rolę w polityce, jaką do tej pory sprawował Senat. Dokonała podziału przestępstw, wymierzała za nie kary. Między innymi poważnym przestępstwem było obrażenie monarchy. Stwierdzała w nim także, że władza panującego musi opierać się na prawie, że wszyscy obywatele są równi, że w kraju musi zapanować tolerancja religijna. Jak widać Katarzyna w swoim "Nakazie" (zwanym także "Wielkim nakazem") umieściła punkty, które chciała realizować oraz takie, które "powinny się znaleźć" w dziele oświeceniowego twórcy.

W 1772 roku swoje miejsce w sypialni carycy utracił jej kochanek, Grzegorz Orłow. Po nim nastąpił oczywiście szereg innych "miłostek", jednak na dłużej zagościł dopiero wspaniały wódz, Grzegorz Aleksandrowicz Potiomkin, który wykorzystał Katarzynę do osiągnięcia jak najwyższych urzędów. Zresztą nie należy tutaj stawiać carycy w szczególnie pokrzywdzonej sytuacji. Katarzyna wykorzystywała mężczyzn jeszcze bardziej. Aby dostać się do jej łoza trzeba było przejść nie lada "batalię". Najpierw, jak to opisuje Serczyk w jej biografii, kandydat musiał wpaść w oko carycy. Potem przeprowadzano z nim swoisty wywiad środowiskowy i poddawano licznym badaniom medycznym (tutaj Katarzyna była bardzo ostrożna, szczególnie po tym jak jeden z jej kochanków, Korsakow, zaraził ją "brzydką chorobą"). Jeżeli przeszedł test, trafiał najpierw do wypróbowania przez dwórkę, a dopiero potem mógł wejść zza drzwi alkowy carycy. Potiomkin szybko jednak stracił swoją pozycję. Mimo to nie został usunięty na bok, jak to czyniono z większością jej faworytów. Potiomkin stał się osobliwym doradcą Katarzyny i wybierał dla niej... kochanków! W tym czasie szczególnych łask carycy doświadczyli: pisarz Strachow, hrabia Segur, liczni gwardziści. Jeden z nich, niejaki Aleksander Łanskoj, swoje "zabawy" z carycą przepłacił życiem, po tym jak zmarł w skutek przedawkowania afrodyzjaków.

Katarzyna dbała także o życie uczuciowe swojego jedynaka, Pawła. Najpierw wyprawiła mu ślub z Wilhelminą, która jednak przeżyła jedynie pół roku małżeństwa. Następne małżeństwo okazało się bardziej trwałe. Żoną przyszłego cara została siedemnastoletnia wówczas Zofia Dorota von Wirtemberg (jako Maria Fiodorowa) która, urodziła się ona tak samo jak Katarzyna, w Szczecinie. Żadna jednak z caryc nie powróciła już jednak nigdy do swojego "ojczystego" miasta. Paweł miał z Marią dziewięcioro dzieci, w tym dwóch późniejszych wielkich carów Rosji: Mikołaja (car jako Mikołaj I), Aleksandra (późniejszego Aleksandra I) i Konstantego, który w przyszłości miał zostać namiestnikiem Królestwa Polskiego. Z tego też powodu Maria nazywana jest Matką Carów. Aleksander, mając zaledwie 16 lat, został poślubiony z młodszą o dwa lata Elżbietą Aleksiejewną jeszcze za życia carycy. Mikołaj urodził się w roku jej śmierci.

Katarzyna od początku swoich rządów oparła je na dwóch głównych warstwach społecznych: na duchowieństwie i na szlachcie. Z duchowieństwem jednak po sekularyzacji osłabły więzy, wobec czego musiała zyskać jak największą przychylność szlachty. Już w swoim "Nakazie" nazywała chłopów niewolnikami i takie też prawa im tak naprawdę dawała. Czyli praktycznie rzecz biorąc byli oni na całkowitej łasce i niełasce swoich panów. A przecież stanowili główną siłę roboczą, no i największą część społeczeństwa rosyjskiego. To jednak nie odwiodło Katarzyny od wydania dekretu, na mocy którego szlachcie mogli zsyłać swoich chłopów na katorgę w głąb Sybiru. Głównym powodem do tego była chęć zaludnienia tamtych rejonów. To właśnie za panowania Katarzyny rozpoczęły się masowe wywózki ludzi na Sybir.

Wtedy właśnie na arenę wkroczył Jemielian Pugaczow. Był on Kozakiem dońskim. Brał udział w bataliach przeciwko Turkom, jak i w wojnie siedmioletniej. Został jednak kaleką, co uniemożliwiło mu powrót do służby. Przez dłuższy czas się ukrywał, po czym ukazał się ludziom jako cudem odratowany car Piotr III. Zabieg ten nie był tylko fanaberią Pugaczowa. Wiedział, że dzięki temu zdolny jest poruszyć masy przeciwko okrutnie panującą nad nimi Katarzyną II. I nie mylił się zresztą. Powstanie, które Pugaczow wzniecił w 1773 roku objęło tereny całego środkowego i dolnego Powołża oraz tereny położone na wschód i północny wschód od Wołgi, między Jaikiem, Górami Uralskimi i Kamą. Do Pugaczowa dołączyli się chłopi i robotnicy z manufaktur uralskich, zarówno Rosjanie, jak i ludność nierosyjska, Baszkirzy, Tatarzy, Czuwasze i Kalmucy.

Pierwszym poważnym sukcesem, jakie odnieśli "powstańcy" (zazwyczaj wystąpienie Pugaczowa nazywane jest wojną chłopską), było zdobycie najważniejszego miasta administracyjno-wojskowego na wschodzie - Orenburga, jesienią 1773 roku. Katarzyna wysłała swoje wojska do tłumienia buntowników dopiero po pewnym czasie. Kolejnym atakiem Pugaczowa była twierdza kazańska w lipcu 1774 roku. Chłopi jednak nie zdołali jej zdobyć, a w wyniku walk miasto zostało doszczętnie zrujnowane. Oddziały generała Johanna von Michelsohna zdołały jednak obronić twierdzę. Od tego momentu, mimo zdobycia Saratowa i Carycyna, Pugaczow zaczął znacznie przegrywać. W końcu von Michelsohnowi udało się dopaść Kozaka i w klatce odprawił go do Moskwy, gdzie poddano go torturom i stracono w 1775 roku. Niewątpliwie oprócz tortur i zagłady walczących, Katarzyna postanowiła ukarać buntowników także poprzez represje prawne. W 1775 i 1785 roku wydała dekrety całkowicie likwidujące wolność chłopów w państwie. W 1775 roku zlikwidowała także na dobre Sicz Zaporoską. Sicz zburzono, a Kozaków przesiedlono na Kubań (wcześniej, w 1764 roku Katarzyna zlikwidowała autonomię kozaków tak zwaną hetmańszczyznę).

Według tej ustawy podzielono państwo na pięćdziesiąt guberni. Każda z nich liczyła po 300-400 tysięcy mieszkańców i dzieliła się na powiaty (20-30 tysięcy). Gubernatorowie zostali wspomożeni przez zarządy gubernialne. Ustawa też regulowała instytucje sądowe. Wprowadziła są powiatowe dla szlachty, miejskie oraz niższe instancje sądowe dla chłopów. Apelację można było składać do trybunałów sądu znajdujących się w miastach gubernialnych.

Zwany także "przywilejem zasadniczym" lub "Złotą kartą". Katarzyna bowiem nie zamierzała poprzestać na ustawie z 1775 roku. Dziesięć lat później szlachta uzyskała:

- władzę nad majątkami ziemskimi

- władzę nad ludnością chłopską

- prawo do budowania zakładów przemysłowych

- zwolnienie od obowiązku służby państwowej

- zwolnienie od podatków osobistych

- prawo dziedziczenia majątków

- zapewnienie, że szlachectwa można się pozbyć jedynie popełniając odpowiednie przestępstwa

Przywileje te zostały rozciągnięte na całą szlachtę, bez względu na jej narodowość.

Przywilej przede wszystkim podzielił ludność na sześć grup:

- posiadaczy budynków/ziemi na terenie miasta - byli wolni od kar cielesnych, mieli prawo jeździć po mieście dwukonna karetą

- mieszkańcy posiadający majątek o wartości do 50 tysięcy rubli - byli wolni od kar cielesnych, mieli prawo jeździć po mieście dwukonną kolasą

- rzemieślnicy - dzielili się na trzy gildie w zależności od posiadanego kapitału - wolno im było jeździć po mieście jedynie jednokonkami.

- osoby z innych miast, kupcy cudzoziemscy

- osoby pełniące wyższe urzędy, uczeni i artyści oraz kapitaliści z majątkiem ponad 50 tysięcy rubli, bankierzy z kapitałem ponad 100 tysięcy rubli

- tak zwana "ludność posadzka" - cała reszta - odtąd nazywano ich mieszczanami.

Uchwalono także zarząd miast. Raz na trzy lata mieszkańcy wybierali swojego "przywódcę" i radnych do Ogólnej Dumy Miejskiej, a ta wybierała spośród siebie 6-osobową Dumę Miejską jako organ wykonawczy.

Okres rządów Katarzyny to oprócz wielkich zmian wewnętrznych, o których będzie troszkę później, także energiczna i skuteczna polityka zagraniczna. Oprócz sprawy polskiej, caryca uwikłana była także w działania zbrojne z Turcją, a pod koniec swojego panowania - także ze Szwecją. Zacznę jednak od kwestii, która przyniosła cesarstwu największe korzyści, czyli od rozbiorów Polski.

Po obsadzeniu na tronie Polskim swojego byłego faworyta, Stanisława Augusta, Katarzyna liczyła na możliwość pełnej kontroli nad chwiejącym się państwem. Nie przewidziała jednak, że Poniatowski zachowa swój patriotyzm i będzie starał się zachować jak największą autonomię swojego kraju. Niemniej dosyć znacznym sukcesem był zwołany już w 1764 roku sejm konwokacyjny, na którym oprócz obsadzenia tronu polskiego, uchwalono zaledwie część z planowanych reform. Klęską Polaków okazały się także konfederację. Najpierw Mikołaj Repnin, ambasador rosyjski w Polsce, rozprawił się z konfederacjami innowierczymi: prawosławnych w Słucku i protestantów w Toruniu. Później I rozbiorem Polski zakończyła się także konfederacja w obronie wiary katolickiej, zwana konfederacją barską (od miasta, gdzie została powołana). Międzyczasie konfederaci dokonali detronizacji króla, na co jednak nie zgodziła się Katarzyna, a co zmniejszyło jedynie rangę polskich szlachciców na arenie międzynarodowej (pomagające im do tej pory Francja i Anglia wycofały swoje wojska). Dokonano I rozbioru Polski. Katarzyna zyskała zimie na wschód od Dźwiny i Dniepru, czyli około 92 tysięcy kilometrów kwadratowych z około 1,3 miliona ludności.

Wystraszeni pierwszym rozbiorem Polacy, nie byli już skorzy do bojów. Postanowili uratować swoje państwo na drodze reform. W tym celu w Kaniowie Katarzyna spotkała się z Poniatowskim i wobec toczonych właśnie walk z Turcją, caryca zgodziła się na zwołanie sejmu skonfederowanego (takiego, którego nie można było zerwać za pomocą liberum veto). Początkowo obrady Sejmu Wielkiego miały dotyczyć jedynie podatków na wojsko polskie, które miało stanąć u boku rosyjskiego. Szybko jednak nastąpił szereg innych reform, czego końcowym rezultatem była uchwalona 3 maja konstytucja Polski. Na szczęście dla carycy w Polsce nie wszyscy byli tak zagorzałymi patriotami jak Kołłątaj, Małachowski, Poniatowski i inni z dworskiego i patriotycznego. Trzej główni przedstawiciele opozycyjnego stronnictwa po tym jak uchwalono konstytucję pod ich nieobecność, bardzo szybko zwrócili się z próbą o pomoc do Rosji. Zawiązana została konfederacja targowicka, której celem była obrona dawnych wartości. W maju 1792 roku w granice Rzeczpospolitej wkroczyły wojska rosyjskie. Rozpoczęła się tak zwana wojna w obronie konstytucji. Polacy ponieśli druzgocącą klęskę. W roku następnym Rosja i Prusy podpisały II rozbiór. Caryca powiększyła terytorium swojego kraju o Białoruś po rzekę Druja i miasto Pińsk, Ukrainę Naddnieprzańską i część Podola (280 tysięcy kilometrów kwadratowych z trzema milionami ludności). Następnie Katarzyna musiała stłumić jeszcze powstanie kościuszkowskie i dopiero po nim nastąpił całkowity podział ziem Rzeczpospolitej. Do Rosji trafiły pozostałe ziemie Żmudzi, Podola i Litwy - ten "łup" był najmniej obfity, ale i też było już mało, co dzielić.

Kiedy w 1788 roku Rosja zamieszana była w znaczący konflikt z Turcją, wojnę wypowiedział jej także Gustaw III z dynastii Holstein-Gottorp. Działania zbrojne były jednak nieznaczne. Szwedzi przegrali jedną bitwę morską, a Rosjanie zdobyli Oczaków. Jednakże Katarzyna zbyt bardzo obawiała się ataku szwedzkiego na Petersburg, wobec czego konflikt udało się szybko rozwiązać drogą pokojową. Mediatorem w konflikcie została Hiszpania. Traktat podpisano już w 1790 roku w finlandzkim mieście Värälä. Nie uchwalono na nim żadnych zmian dotyczących terytorium obu państw. Rosja obiecała jedynie nie mieszać się do spraw wewnętrznych Szwecji.

O miłostkach i romansach wspomina Katarzyna w swoich Pamiętnikach. Z przygód miłosnych nie zrezygnowała również wówczas, gdy została władczynią Rosji; więcej, nie kryła ich przed współczesnymi. Faworyci carowej mieli swoją stałą pozycję na jej dworze i chociaż wiele od nich właśnie zależało, nigdy nie mieli możliwości przekroczenia z. góry ustalonych granic. Dbała o to sama Katarzyna nawet wtedy, gdy przelotny romans stawał się miłością. Nigdy też nie odstąpiła od swoistego, obowiązującego przy tym rytuału. Orłów, Zawadowski, Potiomkin, Wasilczykow, Łanskoj, Jermołow, Mamonow i bracia Zubowowie - to większość spośród oficjalnych faworytów Katarzyny II, chociaż zapewne drobna część z tych, którzy przewinęli się przez jej alkowę. Byli wśród nich przecież i Zoricz, i Korsakow, a nawet Jak głosiła fama, gwardziści stojący na warcie.

Wybór nowego ("oficjalnego") faworyta wiązał się od lat siedemdziesiątych z odpowiednią opinią Potiomkina, który o kandydacie zbierał szczegółowe informacje. Kiedy wstępne zabiegi zostały zakończone, a uzyskana opinia była względnie dobra, szczęśliwiec przechodził najpierw badania lekarskie, a następnie sypialnię jednej z dam dworu, która podobno nosiła przydomek "probier-damy". Dopiero wówczas dopuszczano go do samej cesarzowej. Przy okazji otrzymywał najwyższe odznaczenia państwowe, "wyprawę" kosztującą kilkadziesiąt tysięcy rubli, a gdy opuszczał zajmowane stanowisko, uposażano go w sposób wystarczający na przeżycie reszty dni w dostatku.

Jak się wydaje, największe zgorszenie budziła swoista jawność prywatnego życia Katarzyny, nie spotykana dotychczas na dworze carskim. Powtórzmy jednak: życie osobiste imperatorowej nie miało wpływu na jej poczynania w dziedzinie państwowej. Obydwie sfery rozgraniczała w sposób stanowczy i nigdy nie podlegający dyskusji.

Po Potiomkinie caryca miała już tylko dwóch faworytów, których gościła w swej sypialni regularnie. Byli to: Aleksander Mamonow i Płaton Zubow. Przed nimi był jeszcze dobrze się zapowiadający Aleksander Jermołow, jednak został on odprawiony po tym, jak zaczął spiskować przeciwko Potiomkinowi. Co ciekawe, podobno Mamonow był najbrzydszym z mężczyzn, z jakimi do tej pory spotykała się Katarzyna. Ale widocznie coś w sobie miał, skoro urzekł samą cesarzową.

W ostatnich latach także swojego życia, jednooki już Potimkin wsławił się w historii jako twórca nierealnych wiosek zwanych "wsiami potiomkinowskimi". Gdy po przyłączeniu Krymu, Katarzyna zapragnęła zwiedzić nowe tereny swojego Imperium, Potiomkin obiecał zająć się organizacją całej wyprawy. Aby caryca nie musiała oglądać biedoty i ubóstwa, jakie panowały w tamtych rejonach (zresztą jak wszędzie indziej), Potimkin wpadł na pomysł, aby "ulepszyć" troszkę szarą, rosyjską rzeczywistość. Katarzyna była zachwycona stanem swojego państwa i ludnością, która witała ją z czcią i uwielbieniem. Potiomkin po udziale w drugiej wojnie rosyjsko-tureckiej zmarł na cholerę w 1791 roku.

Pod koniec swojego życia Katarzynę czekał jeszcze jeden wielki i chyba najgroźniejszy z dotychczasowych, wróg - Wielka Rewolucja Francuska. Działania, które miały miejsce na Zachodzie, bardzo wystraszyły carycę. Natychmiast zerwano wszelkie kontakty i sojusze z Francją. Katarzyna nakazała wszystkim Rosjanom natychmiastowe opuszczenie Francji, przyjęła do swojego państwa uchodźców z Zachodu, między innymi braci Ludwika XVI.

Rozwiązłe życie carycy nie ucichło jednak przed jej śmiercią. Będąc raczej w pełni sił, Katarzyna podobno zmieniała znacznie swoje upodobania: z panów przerzuciła je na... panie! Wywoływało to szok i oburzenie wśród najbliższych carycy, nikt jednak nie ośmielił się powiedzieć ani słowa.

Zgodnie z instrukcjami carycy opracowano nowy plan zabudowy miast. Główna ulica łączyła dwa duże place, jeden mieszczący budynki administracyjne, drugi przeznaczony na sklepy i kramy. Rozchodzące się promieniście boczne ulice przypominały wzory klasycznych czasów rzymskich; aby zredukować ryzyko pożaru, musiały mieć przynajmniej dwa metry szerokości. Całe miasto miało około 4300 metrów średnicy. W ten sposób powstało 216 miast, wcześniej nieposiadających żadnych praw miejskich.

Caryca położyła ogromny nacisk na edukację dzieci obojga płci. Uważała, że państwo jest odpowiedzialne za krzewienie edukacji, należy ją rozpoczynać wcześnie, w wieku pięciu lub sześciu lat, musi ona opierać się nie tylko na wiedzy książkowej, lecz również kształtować charakter oraz ma być dostępna również dla dziewcząt(!). Katarzyna przede wszystkim przystąpiła do kształcenia dziewcząt. Z Petersburskiego klasztoru uczyniła szkołę z internatem. Dziewczęta wstępowały do Instytutu Smoleńskiego, jak go nazywano, w wieku pięciu lub sześciu lat i pozostawały w nim do ukończenia lat osiemnastu. Były podzielone na dwie grupy. Panny szlachetnie urodzone uczyły się religii, języka rosyjskiego, języków obcych, arytmetyki, geografii, historii, heraldyki, elementów prawa, rysunku, muzyki, prac ręcznych, tańca i manier towarzyskich. Córki mieszczan miały dostęp do tych samych przedmiotów, ale języki obce miały zastąpione pracami domowymi. Diderot-wielki myśliciel oświecenia-widząc carycę w otoczeniu ponad czterystu uczennic napisał: "Był to widok wzruszający aż do łez". Katarzyna powołała do życia Komisję Edukacji oraz Szkołę Kształcenia Nauczycieli.

W państwie niezwłocznie potrzebna była pomoc chorym. Zachorowalność na ospę, szkorbut i choroby weneryczny ciągle rosła. Caryca sprowadziła doktora, który opracował szczepionkę przeciwko ospie. Katarzyna II jako pierwsza chciała zostać zaszczepiona, dając dzięki swojemu przykładowi świadectwo, jak przełamać lęk zarówno przed chorobą jak i szczepieniem. Za przykładem odważnej carycy poszło czterdzieści osób spośród szlachty-Grzegorz Orłow był pierwszym z nich. Później podobny krok uczynił młody Ludwik XVI, król Francji. Rosja nabrała zaufania do angielskich doktorów. W 1763 roku Katarzyna ufundowała pierwsze rosyjskie Kolegium Medyczne. Jego zadaniem miało być kształcenie kompetentnych lekarzy, chirurgów i aptekarzy oraz pogłębianie wiedzy medycznej.

Władczyni bardzo troszczyła się o sieroty, podrzutki i niechciane noworodki. Zbudowała czteropiętrowy sierociniec w Moskwie, mniemający sobie równych w całej Europie. Na jej terenie znajdował się także szpital oraz cerkiew. Matki chcące porzucić swoje dzieci musiały tylko zadzwonić do drzwi; opuszczano koszyk, do którego wkładano dziecko z informacją, czy było ochrzczone. Umieralność noworodków w roku 1796 przedstawia się następująco: w Londynie 32 %, w Berlinie 28% a w Petersburgu 19%. Oczywiście w Petersburgu znajdowało się więcej udogodnień niż w reszcie kraju, lecz wydaje się, że te cyfry dobrze świadczą o troskliwości Katarzyny II w tym względzie.

Tyle na temat widocznych efektów reform wewnętrznych. W miarę czasu caryca miała wprowadzić jeszcze inne udoskonalenia i osiągać sukcesy na rozmaitych polach. Jednak te, których już dokonała miały na celu ucywilizowanie kraju : zwiększenie wydajności rolnej, rozwinięcie handlu, zastąpienie wojskowego rygoru cywilnymi prawami, budowanie miast i tworzenie w każdym z centrum guberni szkoły, sądu i szpitala…

Katarzyna II zmarła wg kalendarza juliańskiego 5 listopada 1796 roku po długiej i męczącej agonii. Podobno przed śmiercią sporządziła dokument, w którym pozbawiała swojego syna, Pawła, prawa do tronu carskiego na rzecz swojego najstarszego wnuka, Aleksandra I. Paweł jednak, przeszukując biurko matki, znalazł i spalił pismo. Tak więc na tron carski wszedł Paweł Piotrowicz, który przybrał imię Pawła I i od początku swojego panowania starał się pozbawić swoją matkę jakiegokolwiek kultu i szacunku, na jaki Katarzyna pracowała przez całe swoje życie.


Żródła:

Katarzyna II