Stefan I Batory herbu Trzy Zęby (urodzony w Somlyó w Siedmiogrodzie, 27 września 1533 roku, zmarł w Grodnie, 12 grudnia 1586 roku) herb

Syn Stefana VIII Batorego herbu Trzy Zęby, wojewody Siedmiogrodu i Katarzyny Teligi, córki Stefana Telegdi, podskarbiego korony węgierskiej.

Wojewoda Siedmiogrodu jako István IX Báthory Somlyói od 14 marca do 25 maja 1571 roku, książę Siedmiogrodu jako István I Báthory Somlyói od 25 maja 1571 roku do 12 grudnia 1586 roku, król iure uxoris Polski i wielki książę iure uxoris Litwy jako Stefan I od 14 grudnia 1575 roku do 12 grudnia 1586 roku, kandydat do tronu moskiewskiego po śmierci Iwana IV "Groźnego" w 1584 roku.

Tytuły: Stephanus Dei gratia rex Poloniae et magnus dux Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Kiioviae, Voliniae, Podlachiae, Livoniaeque, necnon princeps Transylvaniae (Stefan z Bożej łaski król Polski, wielki książę Litewski, książę ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołeński, podlaski, inflancki, a także książę Siedmiogrodu).

W Krakowie 1 maja 1576 roku poślubił Annę I Jagiellonkę (urodzona w Krakowie na Wawelu, 18 października 1523 roku, zmarła w Warszawie, 9 września 1596 roku), królową Polski i wielką księżną Litwy, córkę Zygmunta I "Starego" króla Polski i wielkiego księcia Litwy i Bony Sforzy d'Aragony, córki Giana Galeazza Sforzy księcia Mediolanu.

Władca prywatnie.

Od 1571 roku panował w Siedmiogrodzie i walczył o władzę z rywalem popieranym przez Habsburgów. Batory był przeciwieństwem Henryka Walezego. Pretendując do korony polskiej był mężczyzną po czterdziestce, znanym z sukcesów na polach bitew. Zamiłowanie do wojny, demonstrowane przez Batorego, wzbudzało entuzjazm szlachty. Król Stefan miał talent wojskowy, był też zdolnym strategiem. Mówił pięknie po łacinie. Lubił historię i geografię, zbierał mapy, czytał Cezara i innych dziejopisarzy. Był bardzo pracowity, oszczędny i głęboko wierzący. W odróżnieniu od swego poprzednika na tronie - mało wrażliwy na wdzięki niewieście. Powszechnie uważano go za okrutnego, chociaż potrafił być wielkoduszny. Wiązało się to ze ścięciem głowy Samuela Zborowskiemu i wielu magnatom - opozycjonistom w Siedmiogrodzie. Batory był tęgim mężczyzną, nosił brodę i wąsy.

Zgodnie z decyzją szlachty na sejmie elekcyjnym poślubił starszą o 10 lat Annę Jagiellonkę. Jednak małżeństwo nie było udane. Stefan Batory unikał żony, wymykał się w nocy z sypialni, ciągle wyjeżdżał. W Grodnie miał syna. Zachowywano jednak pozory zgodnego małżeństwa. W 1586 roku w wieku 53 lat król rozchorował się nagle w trakcie polowania i zmarł. Pochowany został w katedrze wawelskiej, ale zgodnie z wolą żony, nie w Kaplicy Zygmuntowskiej, a w specjalnie przygotowanej tzw. Mariackiej.

Z nieznana z imienia córka leśniczego z Grodna, miał syna (ojcostwo niepewne):

Kniaziowski vel Knebowski (urodzony w 1584 roku, zmarł po 1613 roku), jako nieślubny syn króla wymieniony w "Liber chamorum" Waleriana Nekandy Trepki; miał posiadłość w Grodnie, gdzie z Moskwienką mieszkał; w roku 1613 brał udział w wyprawie moskiewskiej na czele własnego pocztu 12 husarzy, w chorągwi pod dowództwem rotmistrza Młockiego; dalsze losy nieznane.

Z nieznaną z imienia córka burgrabiego zamku w Niepołomicach, miał:

dwoje dzieci (urodzeni przed 30 lipca 1585 a po 30 lipca 1585 roku), prezes kamery śląskiej, Jerzy Braun, baron na Bralinie i Sycowie, w liście z 30 lipca 1585 roku do Karola II Habsburga, informuje, iż król Stefan aktualnie przebywa w Niepołomicach, bo rzekomo właściciel zamku (burgrabia) ma ładną córkę, z której król dwoje dzieci spłodził; dalsze losy owych dzieci, a także ich płeć pozostają nieznane.

Działalność publiczna.

Zaczynał karierę od giermka, a zakończył na monarszym tronie. Jako dziecko pragnął aby traktować go jak mężczyznę. Nic nie było mu dane z urodzenia, oprócz talentu politycznego i zmysłu strategicznego. O wszystko inne musiał walczyć i zawsze polować na nadarzające się okazje. Będąc jednak nałogowym i wytrawnym myśliwym w życiu prywatnym potrafił je doskonale wykorzystywać.

Energiczny Transylwanin już od dawna budował swój pozytywny wizerunek wśród polsko-litewskiej szlachty. W rozdartym pomiędzy Habsburgami a Turcją Siedmiogrodzie Batory początkowo stał po stronie swoich prohabsburskich krewnych. Następnie zmienił definitywnie front i od 1557 roku walczył przeciwko Habsburgom w bitwie pod Szatmár oraz brał udział w oblężeniach Egeru i Temesváru.

W uznaniu zasług powierzona mu została komendantura twierdzy Szatmár, a następnie Wielkiego Waradynu - kluczowego punktu oporu wobec najazdów tureckich i austriackich. W 1562 roku jako naczelny dowódca sił siedmiogrodzkich stoczył krwawą bitwę pod zamkiem Hadad z wojskami stronników cesarza Ferdynanda I. Bitwy co prawda nie wygrał i sam najprawdopodobniej został ranny, ale poniesione straty skłoniły cesarza do zawarcia rozejmu. W 1564 roku Batory ponownie starł się ze zwolennikami Habsburgów. Podczas oblężenia Szatmáru popisał się nietuzinkowym sposobem na zdobycie twierdzy - jego żołnierze wdarli się do miasta wraz ze stadami bydła wracającego z pastwisk.

Już jako książę Siedmiogrodu Batory skutecznie przeciwstawił się zabiegom Wiednia o wpływy w Siedmiogrodzie. Wojska księcia wymanewrowały siły wspieranego przez cesarstwo Kaspra Bekiesza, nie dopuszczając do połączenia ich z armią zbuntowanych Szeklerów (zmadziaryzowany lud pochodzenia turecko-bułgarskiego zamieszkujący wschodnią część Siedmiogrodu, byli ludnością wolną, obdarzoną specjalnymi przywilejami, które w wieku XVI zostały znacznie ograniczone).

W efekcie 10 lipca 1575 roku doszło do krwawego starcia pod Kerelöszentpál, które zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem Batorego. Otoczeni żołdacy Bekiesza rzucili się w nurt rzeki Maruszy, znajdując w niej jedynie śmierć. Sam Bekiesz zbiegł z pola walki, natomiast sześciu schwytanych dowódców Batory rozkazał ściąć, a pozostałym jeńcom poucinać nosy i uszy. Triumf ten potwierdził opinię o Batorym jako zdolnym wodzu oraz energicznym i bezkompromisowym władcy. Ponadto wojenne doświadczenie wyrobiło w nim pogardę dla wygód i sprawiło, że w obyciu stał się szorstki, a w postępowaniu - gwałtowny.

Nie zaniedbywał również działań z pogranicza. W Polsce agitację na rzecz Batorego prowadził jego lekarz i nieoficjalny poseł Jerzy Blandrata. Zachwalając swego mocodawcę, mówił o jego przywiązaniu do wiary katolickiej, rzetelności w działaniu, wrodzonej skromności, doświadczeniu na polu bitwy, przywiązaniu do pokoju i sprawiedliwości. Wielką zaletą Batorego miała być, według książęcego lekarza, doskonała pamięć. Jednocześnie nie ukrywał, że Batory nie zna polskiego, doskonale jednak włada łaciną, która, będąc wówczas w powszechnym stosowaniu, znosiłaby barierę językową utrudniającą rządzenie obcym państwem.

Po ucieczce Walezego sytuacja w Polsce była skomplikowana i niebezpieczna. Król żył, ale faktycznie go nie było. Na powrót Henryka Walezego szlachta czekała rok, po czym przygotowała nową elekcję. Przez 2 lata bezkrólewia w Polsce panowała anarchia, a południe kraju najeżdżali Tatarzy. Najpoważniejszym kontrkandydatem do korony polskiej był dla Batorego cesarz Maksymilian II Habsburg. Elekcja przebiegała w niezwykle napiętej atmosferze. Wobec braku porozumienia wśród szlachty i możnych doszło do podwójnego wyboru. Magnateria obrała na króla cesarza Maksymiliana, natomiast masy szlacheckie prowadzone przez Jana Zamoyskiego opowiedziały się za siostrą Zygmunta Augusta, Anną Jagiellonką, której za męża zaproponowano Stefana Batorego.

W tej sytuacji tylko determinacja kandydatów mogła zdecydować o wyniku elekcji. I tutaj Batory wykazał się bardziej energicznym działaniem - przeznaczył 100 tysięcy guldenów na niezbędne wydatki z tym związane oraz wysłał do Polski 4 tysiące żołnierzy, a stronnictwo szlacheckie dokonało secesji i na czele z Mikołajem Sienickim ogłosiło wybór Anny Jagiellonki i Stefana Batorego, jako jej męża w 1575 roku. Dzięki temu i wobec opieszałości Maksymiliana, który zamiast do Krakowa udał się najpierw na sejm Rzeszy do Ratyzbony, Batory wygrał wyścig o władzę i 1 maja 1576 roku zasiadł na polskim tronie. Stosując obecne standardy, można by powiedzieć, że oto: nieznający języka cudzoziemiec przyjechał do Polski za pracą i… zrobił karierę.

Batory zaprzysiągł pacta conventa i artykuły henrykowskie po czym został koronowany w 1576 roku. Podwójna elekcja, a właściwie szlachecki zamach stanu, groził wojną domową, której zapobiegłą śmierć Maksymiliana. Batorego na tron wyniosła szlachta, tradycyjnie niechętna Habsburgom i obawiająca się, że elekcja przedstawiciela tej dynastii prowadzi do nieuchronnego konfliktu z Turcją. Tego zaś szlachta za wszelką cenę chciała uniknąć.

Świeżo upieczony król robił na współczesnych wrażenie:

"...był to Pan wysokiej urody, i krasny dosyć, twarzy pocięgłej, płci rumiano czarnej, włosów czarnych, a zębów dziwnie białych, nosa kęs zakrzywionego, z jakim pospolicie Attylę malują".

Korona polska była dla niego ogromnym awansem, lecz aby móc realizować wszelkie plany, musiał najpierw uporządkować problemy wewnętrzne. Tych zaś nie brakowało, a chętnych do pomocy było jak na lekarstwo. Król potrafił jednak egzekwować swoją wolę pomimo oporów ze strony szlachty, co skutkowało nazywaniem Batorego węgierskim tyranem.

Wybierając Batorego szlachta liczyła na współpracę z królem i kontynuowanie reform. Wydawało się, że Batory będzie potrafił utrzymać pokój z Turcją. Jednakże król zawiódł oczekiwania szlachty. Czuł się księciem Siedmiogrodu, nie zrezygnował z władzy w ojczyźnie, sprawował ją tam za pośrednictwem brata, Krzysztofa Batorego. Nigdy nie pogodził się z podziałem Siedmiogrodu między Turcję i Habsburgów. Za swego głównego wroga uważał ciągle Turcję, a jej pokonanie za swój nadrzędny cel. Miało temu pomóc pobicie i uzależnienie Moskwy. Stefan Batory nie doceniał wagi problemów wewnętrznych i całą swą energię skupił na polityce zewnętrznej. Znaczną część jego panowania wypełnił zbrojny konflikt na wschodzie. Moskwa dążyła do zajęcia polskich Inflant oraz części ziem należących do Księstwa Litewskiego. Batory zaś uważał, że droga do zjednoczenia Węgier wiedzie przez Moskwę.

Batory rozprawił się ze zwolennikami cesarza Maksymiliana, zajmując ich główną siedzibę w zamku lanckorońskim oraz doprowadził do ugody z prymasem Uchańskim, który wcześniej obwołał Maksymiliana królem Polski. Władcę uznały Wielkie Księstwo Litewskie i Prusy Królewskie, a przysięgę wierności przez swoich wysłanników złożył mu nawet książę pruski Albrecht Fryderyk Hohenzollern.

Początek rządów nie był łatwy dla Batorego, gdyż na przeszkodzie stanęła sprawa Gdańska. Jednak i w tym wypadku król okazał swoje zdecydowanie, chociaż niektórzy zarzucali mu niepotrzebne wszczynanie wojny domowej. Gdańsk opowiedział się bowiem za kandydaturą cesarza Maksymiliana II, ale po jego śmierci gdańszczanie poprosili Batorego o wybaczenie. Ten jednak w odwecie zażądał od dumnych rajców gdańskich m.in. oddania twierdzy Wisłoujście oraz zburzenia części fortyfikacji - dla Gdańska warunki nie do przyjęcia. Wojna stała się faktem.

Niestety, Batory nie znalazł szerokiego poparcia dla tych działań wśród szlachty, która nawet odmawiała zwołania pospolitego ruszenia oraz uchwalenia podatków na wojnę. Wobec takiej postawy król miał w gniewie powiedzieć:

"Z łaski Boga przez was królem waszym obrany zostałem; przybyłem za waszymi prośbami, waszymi głosami. Przez was korona została na ma głowę włożona, zatem jestem królem waszym ani nie urojonym, ani nie malowanym. Chcę panować i rządzić i ani nie ścierpię, aby ktoś z was w tym mi przeszkadzał […]".

Mimo takich problemów wojska Batorego skutecznie zablokowały miasto oraz pokonały 17 kwietnia 1577 roku wielokrotnie liczniejsze siły gdańskie w bitwie pod Lubieszowem. Było to pierwsze od dawna starcie polskich oddziałów z armią typu zachodnioeuropejskiego. Dowiodło ono większej manewrowości królewskiej piechoty węgierskiej nad landsknechtami. Również polskiej konnicy nie mogły się oprzeć zwarte kolumny pikinierskie, które zazwyczaj skutecznie odpierały uderzenia jazdy typu zachodniego.

Zwycięstwo lubieszowskie nie zdołało jednak rzucić Gdańska na kolana, a Batory nie miał dość sił, by zdobyć mury miasta. Ponadto ze wschodu zaczęły dochodzić wieści o ataku Moskwy na Inflanty. Wobec tego zawarto z Gdańskiem ugodę - miasto w zamian za utrzymanie autonomii miało zapłacić kontrybucję (200 tys. złotych polskich) oraz uznać Stefana za swojego króla. Zatem kosztem nadszarpniętego prestiżu królewskiego udało się zażegnać zagrożenie wewnętrzne, ale też pokazało ono Batoremu, czym należy zająć się jak najszybciej - reformą armii.

W 1577 roku Iwan IV "Groźny" najechał polskie Inflanty, opanowując większą ich część. Batory przygotował się do wojny bardzo starannie i poprowadził ją w nowoczesny sposób. Odnowił pokój z Turcją, co zabezpieczyło wprawdzie kraj od południa, ale nie powstrzymało Tatarów. Armia polska liczyła 30 tysięcy jazdy, 10 tysięcy piechoty oraz posiadała silną artylerię. Rozbudował ją jeszcze Zygmunt August. Batory zaskoczył cara, bowiem nie uderzył na Inflanty, które były przedmiotem sporu. Przeniósł ciężar wojny napadając na ziemie rosyjskie. Odciął przez to Inflanty od Moskwy. W 1579 roku obległ i zdobył Połock, rok później Wielkie Łuki, wreszcie w 1581 roku wojska polsko-litewskie przystąpiły do oblężenia Pskowa. Moskwa została odcięta od Inflant. Wojna skończyła się 10-letnim rozejmem w Jamie Zapolskim w 1582 roku. Batory odstąpił od Pskowa, Inflanty należały do Polski, a Połock do Litwy. Rosja została odcięta od Bałtyku.

Nieuchronne starcie z carem Iwanem IV "Groźnym" tylko przyspieszyło działania króla na rzecz wzmocnienia i przeobrażenia armii polsko-litewskiej. Oczywiście mógł liczyć na siedmiogrodzkich hajduków ­- żołnierzy bitnych, ale też bezwzględnych tak dla wrogów, jak i swoich. To było jednak za mało i zdecydował się powołać do życia piechotę wybraniecką złożoną z chłopów i mieszczan. Z każdych 20 łanów miano wyekspediować jednego piechura. Ponadto szeregi jego armii zasiliły zaciężne roty miejskie, chłopskie, drobnoszlacheckie oraz regimenty niemieckie i szkockie. Batory zdecydował się też na rozbudowę piechoty kozackiej, szczególnie groźnej podczas walki w taborze.

Reformy dotknęły również jazdę, która była trzonem sił zbrojnych. Ciężkozbrojni kopijnicy za Batorego zniknęli prawie całkowicie. Ich miejsce zajęli husarze, którzy świetną karierę rozpoczęli już w bitwie pod Orszą w 1514 roku. Obok nich szeregi konnicy uzupełniały chorągwie kozackie oraz tatarskie. Ponadto Batory prowadził zaciągi jazdy węgierskiej i niemieckiej - arkebuzerów. W starciu z kawalerią nie byli tak skuteczni jak jazda polska, ale okazali się bardzo przydatni jako uzupełnienie piechoty podczas działań oblężniczych.

Do prowadzenia tych ostatnich potrzebna była sprawna artyleria oraz wojska inżynieryjne. Do użytku wprowadzono na szerszą skalę działa bezkomorowe ­- spory postęp w owym czasie. Królowi przypisuje się także wynalezienie, a przynajmniej udoskonalenie pocisków gorejących, zwanymi również pukami. Zastosowano je m.in. podczas oblężenia Połocka w 1579 roku. Wówczas wobec nieskuteczności ostrzału zwykłymi kulami dowodzący artylerią Kasper Bekiesz (Batory wybaczył mu dawny bunt w Siedmiogrodzie i przyjął pod swoją komendę) rozkazał ciskać palące kule. Inżynierowie królewscy potrafili szybko, nawet w ciągu 3 godzin, stawiać mosty pontonowe. A sprawne kopanie aproszy (przykopów) i zakładanie min pokonało większość carskich twierdz.

Trzy kampanie moskiewskie pokazały dobitnie, jak sprawnym i przewidującym dowódcą był Stefan Batory. Jego działania wojenne charakteryzowały się niezwykłą metodycznością tak w przygotowaniach, jak i w samym ich prowadzeniu. Władca dbał o należyte uzbrojenie i wyposażenie żołnierzy (niedociągnięcia w tym zakresie objawiły się dopiero podczas trzeciej kampanii 1581-1582, kiedy to linie zaopatrzeniowe zostały nadmiernie rozciągnięte).

Korzystanie z map (!) wykluczało przypadkowość w kierunkach uderzeń. Sprawny wywiad powodował, że król atakował dokładnie tam, gdzie przeciwnik się tego nie spodziewał. Przykładem takiego działania było uderzenie na Wielkie Łuki podczas drugiej kampanii moskiewskiej w 1580 roku. Batory ruszył w sam środek możliwych kierunków działań wojsk carskich, grożąc jednocześnie odcięciem sił stacjonujących w Inflantach.

Wielkie Łuki stanowiły ośrodek operacyjny sił Iwana IV oraz były wysuniętym przedmurzem rdzennych ziem moskiewskich. Ich utrata zachwiała systemem obronnym cara, który tym samym utracił inicjatywę strategiczną. Jak widać car nie był pewny nie tylko skąd, ale i w jakiej sile nadciągnie Batory. Zaskoczeniem dla Iwana Groźnego była skala sił zmobilizowanych przez Rzeczpospolitą przeciwko niemu podczas pierwszej kampanii. Blisko 60 tys. żołnierzy z 90 działami okazało się w konsekwencji przeciwnikiem niemożliwym do pokonania. Ponadto Batory, zamiast tracić czas i siły na obleganie twierdz w Inflantach, przeniósł działania wojenne w głąb terytorium wroga.

Głębokie rajdy oddziałów jazdy polsko-litewskiej paraliżowały możliwość koncentracji i manewrowania wojsk moskiewskich. Niewiele brakowało, a podczas jednego z takich zagonów w polskie ręce wpadłby sam Iwan "Groźny". Batory nie trzymał się jednocześnie sztywno swoich planów, tylko potrafił szybko reagować na zmieniające się warunki. To wszystko było zaskoczeniem dla dowództwa carskiego, co tylko potwierdza fakt nowoczesnego i sprawnego dowodzenia króla Polski. W konsekwencji przeciwnik unikał starcia w polu, licząc na skuteczną obronę swoich zamków. Te jednak padały jedne po drugich, a podejmowane w 1581 roku moskiewskie próby ich odbicia spełzły na niczym wobec odbudowania i silnego obsadzenia na rozkaz Batorego. Ponadto król potrafił odpowiednio gospodarować posiadanymi siłami i nigdy niepotrzebnie nie szafował życiem swoich podkomendnych.

Wojna jednak niosła ze sobą straty ludzkie. Żeby je zminimalizować, Batory powołał zespół lekarzy, a koszty leczenia pokrywał on sam. O wszechstronności przygotowań i reform batoriańskich świadczy również fakt doceniania przez władcę roli propagandy i informacji.

Za namową Jana Zamoyskiego stworzono polową drukarnię, która wydawała druki informujące o przebiegu kampanii i sukcesach armii. A tych ostatnich nie brakowało. Zdobycie Połocka, Sokoła, Wieliża, Wielkich Łuk, Newla, pogrom jazdy moskiewskiej pod Toropcem, żeby wymienić tylko kilka - było się czym pochwalić. Nie zmienił tego fakt nieudanego oblężenia Pskowa z lat 1581-1582, kończącego zwycięskie wojny moskiewskie Batorego. Zresztą ową porażkę tłumaczono jako skuteczną blokadę. Plan strategiczny, czyli odzyskanie Inflant i odepchnięcie Moskwy od Bałtyku, w pełni się powiódł. Sam władca jednak nie ukrywał, że odbicie Inflant nie jest jego ostatnim słowem. Batory chciał podbić całą Moskwę oraz doprowadzić do krucjaty przeciwko Turcji. Niestety, śmierć króla w 1586 roku udaremniła realizację tych dalekosiężnych planów.

Ostatnie lata życia Stefana Batorego poświęcone były nowym, bardzo ryzykownym koncepcjom wojskowym i politycznym króla. Myślał o wielkiej rozprawie z Turcją, wyzwoleniu Bałkanów. Wstępem do tego miał być podbój Moskwy. Sojuszników szukał w Rzymie i Hiszpanii Filipa II. Szlachta, wroga angażowaniu się w awanturniczą i niebezpieczną politykę wojenną króla, udaremniła te plany. Stefan Batory, zajmując się głównie polityką zagraniczną i sprawami wojny, problemy wewnętrzne pozostawił swemu najbliższemu współpracownikowi, kanclerzowi Janowi Zamoyskiemu. Sam monarcha musiał na początku panowania pokonać opór potężnego Gdańska, który postanowił wykorzystać podwójną elekcję dla uzyskania większej samodzielności.

W latach 1576-1577 król prowadził wojnę z Gdańskiem. Zakończyła się ona kompromisem - król rezygnował ze swych uprawnień w mieście w zamian zyskując wielką kontrybucję, którą przeznaczył na wojnę z Moskwą. Historycy oskarżają Batorego, że niewłaściwie zakończył tę sprawę. Aby uzyskać fundusze na wojnę, król zgodził się w 1578 roku na powołanie Trybunału Stanu dla szlachty. Uszczupliło to władzę sądową monarchy. Wtedy też utworzono tzw. piechotę wybraniecką - król powoływał do służby w piechocie tzw. wybrańców, czyli jednego kmiecia z każdych dwudziestu łanów królewszczyzn. Stefan Batory był zwolennikiem silnych rządów.

Był przeciwnikiem magnaterii i samowoli szlacheckiej. Przestrzegał konfederacji, zwoływał sejmy, ale widział w nich jedynie źródło podatków na wojsko. Nie potrafił prowadzić dialogu ze szlachtą. Stosował taktykę odwoływania się do sejmików, osłabiając tym samym rolę instytucji centralnej, jaką był sejm. Szlachta była skłócona, obóz egzekucyjny się rozpadł i wobec takiej postawy króla, reformy wewnętrzne Rzeczypospolitej nie były kontynuowane. Batory był zwolennikiem tolerancji i pokoju religijnego. Przestrzegał konfederacji warszawskiej, przeciwdziałał tumultom religijnym. Twierdził, że nie ścierpi, aby wiarę szerzono "przemocą, ogniem i żelazem zamiast nauczaniem i dobrymi przykładami". Jednocześnie jednak król popierał duchowieństwo katolickie w walce z reformacją i jezuitów, którym podniósł kolegium wileńskie do rangi akademii. Szlachta protestancka była z tego powodu niezadowolona. Batory uważał, że zwycięski katolicyzm może być siłą wzmacniającą państwo i władzę monarchy. Stosunek do sejmu i polityka religijna zniechęcały szlachtę do króla. Pojawiał się coraz szerszy ruch opozycyjny. Szlachta była niezadowolona z obdarzania nadaniami i stanowiskami Węgrów. Dochodziło do incydentów między Polakami i Węgrami. Narastał strach przed despotyzmem Batorego. Burzę protestów wywołało ścięcie awanturnika Samuela Zborowskiego. Współpraca króla ze szlachtą wyraźnie się kończyła.

"Wielką politykę siedmiogrodzką, politykę wyzwolenia i zjednoczenia Węgier prowadził nadal Batory osobiście. Korona polska była oparciem dla tych wielkich planów. Ale przedwczesna śmierć króla nie pozwoliła na ich zrealizowanie" - to cytat pochodzący z "Historii Węgier" Wacława Felczaka. Czy pod słowem "wielkich planów" kryje się tylko wyłącznie kwestia węgierska? A może coś więcej? Jak wyglądałaby Europa Środkowo-Wschodnia i pozycja w niej Polski po odsunięciu zagrożenia tureckiego i wpływów Habsburgów gdyby Stefan Batory zrealizował swe wielkie plany i marzenia?

Księstwo Siedmiogrodzkie, które powstałe w 1571 roku po układzie w Spirze, od końca XVI wieku stało się głównym ośrodkiem węgierskiego życia narodowego, tam gromadziły się siły zdolne do podjęcia walki o niepodległość Węgier i stamtąd wychodziła myśl politycznego zjednoczenia. Po okresie wielkich i niszczących wojen w XVI wieku, Księstwo Siedmiogrodzkie było jednak zacofane gospodarczo, a ponadto w wyniku działań wojennych znacząco spadła liczba ludności zamieszkującej Siedmiogród. Jednakże sytuacja polityczna Księstwa Siedmiogrodzkiego w końcu XVI wieku wyglądała z goła inaczej. Prestiż Księstwa podniosła elekcja Stefana Batorego na króla Polski w 1576 roku. Sam cesarz Maksymilian musiał się pogodzić z niezależnością księstwa, jak i unią personalną Polski z Księstwem Siedmiogrodu.

Cesarz Maksymilian już wcześniej, jeszcze przed elekcją Batorego na króla Polski, próbując ingerować w wewnętrzne sprawy Siedmiogrodu, wykorzystywał fakt, że Batory posiadał wrogów między innymi w osobie Kacpra Bekiesa. Tym samym Habsburgowie próbowali nie tylko osłabić pozycje Batorego w Siedmiogrodzie, ale uniezależnić księstwo od siebie. Ta próba Maksymilianowi się nie udała. Bekies w bitwie pod Kereloszentpal został rozbity przez wojska Batorego, który tym samym nie tylko zlikwidował niebezpieczną intrygę Habsburgów, ale obronił również niezależność Siedmiogrodu. W rok po triumfie nad Bekiesem, Stefan Batory w 1576 roku został wybranym na elekcyjnego króla Polski, podnosząc swój prestiż, jak również pozycję Siedmiogrodu w Europie Środkowo-Wschodniej. Siedmiogród połączony z Polską unią personalną w osobie Batorego stanowił niebezpieczny dla Habsburgów człon, z którym należało się liczyć, tym bardziej, że Batory opierając się na koronie polskiej, dążył do zjednoczenia Węgier i uniezależnienia ich od Habsburgów i Turcji. Plany te z pewnością pokrzyżowała przedwczesna śmierć króla w 1586 roku, która była początkiem upadku księstwa, będącego wówczas liczącą się siłą w Europie Środkowo-Wschodniej.

Czy wówczas po koronacji Batorego na króla Polski, cesarz Maksymilian, a później jego następca Rudolf II mogli się obawiać nowego władcy Polski? Zdecydowanie tak! To właśnie Habsburgowie posiadali tytuł Króla Węgier, próbując w drodze intryg nie tylko usunąć Batorego, ale podporządkować sobie Siedmiogród. Koronacja Batorego na króla Polski musiała wpłynął na politykę Habsburgów wobec Polski, jak i Siedmiogrodu. Niepokojąco na osobę króla polskiego spoglądała również Turcja, która w czasie elekcji popierała Batorego w staraniach o koronę Polski. Sukcesy Batorego w wojnie z Moskwą oraz wysunięta przez papieża Grzegorza XIII propozycja utworzenia nowej Ligi Świętej przeciw Turcji mogła okazać się dla sułtana poważnym zagrożeniem. Batory do końca życia prowadził tajne rozmowy w tej sprawie, bowiem łączył możliwość przystąpienia do Ligi Świętej przede wszystkim z wyzwoleniem własnej ojczyzny - Węgier. Gdyby plany wojny z Turcją się powiodły, a konflikt zakończył się jego zwycięstwem, sytuacja w Europie Środkowo-Wschodniej i nie tylko uległaby diametralnym zmianom. Przede wszystkich Batory miałby realną szansę na zjednoczenie wszystkich ziem węgierskich po swoim berłem. Dla Habsburgów byłby to wyraźny sygnał, że pod ich bokiem urósł im potężny rywal, którego celem będzie odebranie im tytułu Króla Węgier. Ponadto wzrosłaby znacząco pozycja Polski będącego państwem, którego władca przyczynił się do odsunięcia zagrożenia i wpływów tureckich w Europie. Z kolei dla samej Turcji przegrana oznaczałaby praktycznie kres ich polityki, mającej na celu dominację w tej części Europy.

Niewątpliwie w razie powodzenia planów Batorego historia zmieniłaby swój bieg na dziesiątki lat, niestety dla Polski i Węgier Stefan Batory zmarł przedwcześnie, 12 grudnia 1586 roku w Grodnie, trapiony długoletnią chorobą, którą prawdopodobnie była uremia. Oczywiście pojawiły się pogłoski, jakoby Batory miał zostać otruty, jednak jaka nie byłaby przyczyna śmierci króla polskiego, data 1586 roku zakończyła marzenia Węgrów o niepodległości, jak również wielkie plany księcia Siedmiogrodu i króla Polski, które mogły zapisać jego imię w panteonie największych władców Europy.

Bilans panowania.

Chociaż nie mówił po polsku, to jednak doskonale wiedział czego jego nowa ojczyzna potrzebuje. Dostrzegał zagrożenia i rozumiał, czym może się skończyć ich lekceważenie. Rządy nad Wisłą były dla Stefana Batorego jednym z wielu wyzwań w życiu - tym razem wyzwaniem najważniejszym. Stefan Batory przeszedł do historii jako wybitny wódz i reformator armii, miał na swoim koncie szereg zwycięstw. Rozszerzył granice państwa i umocnił jego pozycję nad Bałtykiem. Nie przejawiał zainteresowania sprawami wewnętrznymi i dlatego dzieło reform nie zostało zakończone.

Posiadał dobrą wiedzę o potrzebach wojska i zwykłego żołnierza. Potrafił stanąć na pierwszej linii (na przykład pod Połockiem), nie oszczędzał się podczas marszu, wraz z żołnierzami karczował las, nocował pod gołym niebem. Jednym słowem był żołnierzem z krwi i kości o ogromnym doświadczeniu wojskowym i niezaprzeczalnym talencie. Owszem, niektórzy wypominają mu opuszczenie żołnierzy pod Pskowem, że swoimi decyzjami sprzyjał odrębności Polski i Litwy, że opierał swe rządy na możnych rodach, że okrutnie rozprawił się ze Zborowskimi oraz że stworzył podwaliny późniejszej potęgi Prus.


Żródła:

Multimedilana Encyklopedia Władców Polski.


Mój Historyczny Blog - Tomasz Sanecki


Stefan I Batory w "Poczet.com" autorstwa: Michała Szustera


potomstwo naturalne władców w "Poczet.com"


Stefan Batory - król wojownik, który zreformował armię - "Ciekawostki historyczne.pl", autor: Piotr Dróżdż.


Stefan Batory. Od giermka do genialnego wodza i króla - "Ciekawostki historyczne.pl", autor: Piotr Dróżdż.

30-12-2019