Władysław III "Laskonogi" Piast (urodzony między 1161 rokiem a 1167 rokiem, zmarł 3 listopada 1231 roku) herb

Syn Mieszka III "Starego" Piasta wielkiego księcia krakowskiego, księcia wielkopolskiego i Eudoksji Rurykowiczówny, córki Izjasława II Rurykowiczem wielkiego księcia kijowskiego.

Książę poznański od 1202 do 1216 roku i od 1217 do 1227 roku, książe gnieźnieński od 1202 roku, kaliski od 1202 do 1207 roku i w 1217 roku, łęczycko-sieradzki od 1194 do 1229 roku, Wielkopolski od 1202 do 1207 roku i od 1217 do 1229 roku, wielki książe krakowski i sandomierski oraz książe zwierzchni Polski od 1202 roku do 1202/1206 roku, od 5 maja 1228 do 3 listopada 1231 roku.

Przed 1195 rokiem zawarł związek z Łucją Sobiesławcówna (urodzona w 1180 roku, zmarła zapewne w Poznaniu 19 lutego po 1208 roku), córką Jaromira I Sobiesławca księcia Rugii i Hildegardy Skiolding, córki Knuda V Skiolding króla Danii.

Najbardziej absorbowały jego uwagę sprawy pomorsko-bałtyckie. Utrzymywał bliskie kontakty z siostrą Anastazją, wdową po księciu pomorskim Bogusławie. Od Henryka "Brodatego" nabył Ziemię Lubuską, będącą dogodnym przyczółkiem dla wspierania książąt zachodnio-pomorskich w walce z ekspansją Brandenburgii. Rywalizował z bratankiem, Władysławem Odonicem o władzę w Wielkopolsce. Uczestniczył aktywnie w polityce książąt dzielnicowych tego okresu (współpracował z Leszkiem "Białym" na Pomorzu Gdańskim). Po śmierci Leszka "Białego" przyjął wybór na księcia krakowskiego dokonany przez panów małopolskich. Na zjeździe w Cieni w roku 1228, wydał przywilej na rzecz kościoła i panów małopolskich, gwarantujący im udział w rządach i poszanowanie ich praw. Było to pierwsze oficjalne ograniczenie władzy monarszej na rzecz przedstawicieli społeczeństwa. Musiał rywalizować o utrzymanie tronu krakowskiego z Konradem Mazowieckim, jednocześnie walcząc z Odonicem. Bratanek wygnał go na koniec z Wielkopolski, za co Władysław "Laskonogi" przekonał swoje dziedzictwo Henrykowi "Brodatemu" i jego potomkom. Ostatnie lata życia musiał spędzić na Śląsku. Został zamordowany w 1231 roku. Nie był zbyt popularny i lubiany za życia.

Nie ma również dobrej opinii u historyków. Był niezbyt pobożny, nie grzeszył hojnością, sprzeciwiał się reformom i wzmocnieniu Kościoła, dopuszczał się "rozpusty i wszeteczeństw". Jego polityka bałtycka nie przyniosła sukcesów. Jednak w przymierzu z Leszkiem "Białym" i Henrykiem "Brodatym" działał w kierunku utrzymania jedności rozpadającego się dziedzictwa piastowskiego.

Władysław z przydomkiem "Laskonogi" występuje po raz pierwszy w Kronice Wielkopolskiej. Za kronikarzem Janem Długoszem przyjmuje się, że przydomek ten odnosił się do niezwykle długich, cienkich nóg Władysława.

W źródłach książę po raz pierwszy pojawia się w 1168 roku na zjeździe w Jędrzejowie, gdzie jako kilkuletnie dziecko świadkował na dokumentach wydanych dla miejscowego klasztoru cystersów.

W 1177 lub 1179 roku razem z ojcem i starszym rodzeństwem został zmuszony na skutek buntu dotychczasowego księcia sandomierskiego Kazimierza "Sprawiedliwego" i najstarszego syna Mieszka III z pierwszego małżeństwa Odona do wyjazdu z kraju. Do Wielkopolski Władysław powrócił razem z rodziną w 1181 roku i mimo osiągnięcia wieku sprawnego nie otrzymał wówczas własnej dzielnicy.

Władysław ożenił się Łucją, córką Jaromara I, księcia rugijskiego. Małżeństwo to, mające wzmocnić wpływy Mieszka III na Pomorzu Zachodnim, okazało się bezdzietne.

W 1194 roku zmarł przyrodni brat księcia Odon. Fakt ten umożliwił Władysławowi otrzymanie własnego działu w postaci księstwa położonego w południowo-zachodniej Wielkopolsce (nad rzeką Obrą). Formalnie Władysław sprawował tam jednak władzę jako opiekun małoletniego bratanka Władysława Odonica.

Śmierć rok później kolejnego brata Bolesława uczyniła "Laskonogiego" jedynym następcą długowiecznego ojca. Książę zaangażował się wtedy w zdobyciu dla Mieszka III "Starego" tronu krakowskiego.

13 marca 1202 roku zmarł książę wielkopolski Mieszko III "Stary". Umożliwiło to odpowiednio już przygotowanemu Władysławowi bez przeszkód objąć rządy w Wielkopolsce. Również w Małopolsce, dzięki poparciu udzielonemu przez wojewodę krakowskiego Mikołaja udało się najmłodszemu Mieszkowicowi bez przeszkód objąć tron krakowski. Kontrkandydatem do Krakowa był najstarszy syn Kazimierza "Sprawiedliwego" Leszek "Biały". Propozycja ta jednak upadła, gdyż książę sandomierski opierał swoje rządy na wojewodzie Goworku, który był zaciętym wrogiem stronnictwa skupionego wokół Mikołaja.

Na tronie krakowskim Władysław "Laskonogi" utrzymał się przez cztery lata, do roku 1206, gdy po śmierci czołowego stronnika władcy Wielkopolski, wojewody Mikołaja, do stolicy powrócił Leszek "Biały". Przyczyną buntu było twarde egzekwowanie praw książęcych względem możnych i zaangażowanie uwagi księcia na Pomorzu. Część historyków fakt utraty księstwa krakowskiego przez Władysława przesuwa na okres wcześniejszy - ostatnie miesiące 1202 roku. Z powodu braku źródeł do tego okresu trudno jednak fakty te zweryfikować.

Zainteresowanie Władysława III sprawami pomorskimi wiąże się z dwoma wydarzeniami. Pierwszym było uroczyste spotkanie księcia wielkopolskiego z królem duńskim Waldemarem II, podczas którego próbowano rozstrzygnąć sprawy sporne i ustalić strefy wpływów. Drugie wydarzenie to zaskakująca umowa z księciem śląskim Henrykiem I "Brodatym", na mocy, której nastąpiła zamiana ziemi kaliskiej (stanowiącej część ojcowizny Władysława Odonica) na ziemię lubuską, dzięki której łatwiej było prowadzić aktywną politykę nad Bałtykiem. Jednak już w 1209 roku "Laskonogi" utracił ziemię lubuską na rzecz margrabiego Dolnych Łużyc Konrada II (szwagra "Laskanogiego"), który pokonał księcia w bitwie pod Lubuszem. Zaniepokojony taką sytuacją Henryk "Brodaty" podczas kampanii prowadzonej między sierpniem 1210 a marcem 1211 roku odbił ziemię lubuską z rąk niemieckich, wykorzystując zamieszanie po śmierci margrabiego Konrada II, który zmarł 6 maja 1210 roku, i spory o jego dziedzictwo między pozostałymi członkami rodziny Wettynów. Po zwycięstwie Henryk "Brodaty" na powrót przekazał ziemię lubuską Władysławowi "Laskonogiemu".

Oddanie Kalisza w obce ręce wywołało niezadowolenie Władysława Odonica, który uważał to miasto za część należnej mu ojcowizny. Młodemu Odonicowi (liczył w tym momencie około 16 lat) udało się uzyskać poparcie części możnych wielkopolskich i przede wszystkim metropolity gnieźnieńskiego Henryka Kietlicza, którzy pragnęli przy okazji zmusić "Laskonogiego" do reform, przywilejów dla kościoła i ograniczenia władzy monarszej.

Powstanie, jakie wówczas wybuchło, nie było jednak zbyt dobrze przygotowane i obaj sprzymierzeńcy: Władysław Odonic i Henryk Kietlicz musieli się ratować ucieczką na dwór Henryka "Brodatego". Również obłożenie przez arcybiskupa "Laskonogiego" klątwą kościelną niewiele powstańcom pomogło, gdyż swego poparcia synowi Mieszka III udzielił biskup poznański Arnold II.

Pewnym zaskoczeniem była reakcja na te wydarzenia księcia śląskiego Henryka I "Brodatego", który nie tylko przyjął wygnańców, ale wyposażył Władysława Odonica w dopiero, co nabyte księstwo kaliskie, które ten jednak miał zwrócić w przypadku otrzymania reszty ojcowizny tj. zapewne terenów położonych nad rzeką Obrą. W tym samym czasie metropolita udał się do Rzymu, gdzie osobiście interweniował u papieża Innocentego III. Protest złożony w Stolicy Apostolskiej, skutecznie zablokował próby odwołania klątwy podejmowane przez Władysława "Laskonogiego". Papież polecił również pozostałym książętom polskim pomóc arcybiskupowi w powrocie do Gniezna.

Mediacji między zwaśnionymi stronami podjął się Henryk "Brodaty", który na Boże Narodzenie 1208 roku zaprosił obu książąt wielkopolskich, arcybiskupa, oraz biskupów wrocławskiego, lubuskiego i poznańskiego na zjazd do Głogowa. Udało się tam załatwić tylko spór "Laskonogiego" z hierarchią kościelną: Henryk Kietlicz w zamian za odwołanie ekskomuniki mógł powrócić do Wielkopolski, otrzymując także wynagrodzenie poniesionych strat. Konflikt stryja z bratankiem trwał natomiast nadal.

W 1210 roku "Laskonogi" wsparł starania księcia raciborskiego Mieszka "Plątonogiego" o restytucję statutu Bolesława "Krzywoustego". W tym momencie Władysław był zapewne najstarszym po Mieszku Piastowiczem, w związku, z czym mógł z pewnością liczyć, że po rychłej śmierci sędziwego księcia raciborskiego otrzyma tytuł księcia seniora, wraz z upragnionym Krakowem. Według niektórych historyków starszy od Władysława był jednak Henryk "Brodaty". Jest to o tyle prawdopodobniejsze, że papież Innocenty III w wydanej przez siebie 9 czerwca 1210 roku bulli nakazującej przestrzeganie statutu "Krzywoustego", powołuje się na starania nie wymienionego z imienia księcia śląskiego, a tylko Henryk I "Brodaty" używał takiego tytułu. Jakkolwiek by nie było, bulla papieska wywołała w Polsce ogromne zamieszanie.

W lipcu 1210 roku książę krakowski Leszek "Biały", książę śląski Henryk "Brodaty", mazowiecki Konrad i kaliski Władysław Odonic spotkali się wraz z duchownymi hierarchami w Borzykowej, by wyjaśnić zagadkową sprawę. Mieszko "Plątonogi" zamiast do Borzykowej wyruszył jednak wraz z wojskiem do Krakowa, gdzie wobec panującego tam zamieszania decyzyjnego udało się mu bez problemu zająć Wawel. Arcybiskup Kietlicz nie zamierzał jednak pogodzić się z zaistniałą sytuacją i uzyskawszy od młodych książąt słowa poparcia oraz dokumenty potwierdzające szeroki immunitet kościelny, rozpoczął starania w Rzymie o cofnięcie feralnej bulli. Zabiegi te odniosły sukces i kiedy w maju 1211 roku Mieszko "Plątonogi" zmarł, Leszek "Biały" mógł na powrót zasiąść na tronie krakowskim. Zamierzenia starszego pokolenia zakończyły się niepowodzeniem.

W 1215 roku pozycja Władysława "Laskonogiego" uległa dalszemu osłabieniu w wyniku wzrostu potęgi arcybiskupa. Henryk Kietlicz wsparty postanowieniami Soboru Laterańskiego IV i kolejnym zjazdem z książętami juniorami odbytym w Wolborzu, gdzie Leszek Biały, Konrad mazowiecki, Władysław Odonic i Kazimierz I opolski wydali wielki przywilej immunitetowy dla kościoła, wystosował do księcia wielkopolskiego żądanie wydzielenia dla Władysława Odonica należnej mu ojcowizny. Ostatecznie, w roku 1216 roku, "Laskonogi" nie chcąc ryzykować zbrojnej konfrontacji oddał Odonicowi dzielnicę należącą wcześniej do jego ojca (trwają spory historyków, o jakie terytorium chodziło, najprawdopodobniej była to część południowej Wielkopolski leżąca nad Obrą, choć część historyków uważa, że młody Władysław otrzymał wówczas całą dzielnicę poznańską i to łącznie ze stołecznym grodem). Porozumienie stryja z bratankiem zostało poparte bullą papieża Honoriusza III z 9 lutego 1217 roku. Nastąpiło również oficjalne pogodzenie księcia z arcybiskupem, który otrzymał od "Laskonogiego" przywilej wystawiony na związany z nim klasztor cystersów w Łeknie.

Zawarty w 1216 roku kompromis wytrzymał próbę czasu przez niespełna rok. Ambitny arcybiskup swą dumną postawą skutecznie, bowiem zniechęcił do swojej polityki kolejnych książąt piastowskich. Jego znaczenie zmalało zaś dodatkowo po klęsce polityki papieża Honoriusza III.

W 1217 roku doszło do zawarcia przez dotychczasowych antagonistów Leszka "Białego" i Władysława "Laskonogiego" znamiennego układu o przeżycie, na mocy, którego obaj władcy nie posiadający wówczas męskich potomków zapowiedzieli wzajemne dziedziczenie posiadłości. Umowa ta w oczywisty sposób godziła w księcia kaliskiego Władysława Odonica, najbliższego krewnego "Laskonogiego".

W tym samym roku książę wielkopolski zyskując życzliwą neutralność ze strony Henryka "Brodatego" zdecydował się rozwiązać ostatecznie konflikt z Odonicem i uderzył na dzielnicę bratanka, zmuszając go do ucieczki z kraju. Do formalnego zawiązania układu sojuszniczego "Laskonogiego" i "Brodatego" (stanowiącego uzupełnienie podobnego układu z Leszkiem) doszło w końcu 1217 lub na początku 1218 roku, podczas zjazdu w nadgranicznym Sądowlu, dzięki pośrednictwu biskupa poznańskiego Pawła i lubuskiego Wawrzyńca. Z nieznanych przyczyn treść zawartego układu korzystna była wyłącznie dla księcia Wielkopolski, który nie tylko uzyskał zgodę na zagarnięcie dzielnicy Odonica (do której części tj. Kalisza, w myśl układu z 1206, mógł zgłosić swoje pretensje książę śląski), ale odzyskiwał również przy okazji (na zasadzie dożywocia) Lubusz, stracony w 1209 roku na rzecz margrabiego Łużyc Konrada (ziemia lubuska w rękach margrabiego łużyckiego pozostała tylko przez niecały rok, gdyż już 1210 roku zdobył ją dla siebie Henryk "Brodaty"). Być może księciu śląskiemu chodziło o stworzenie jednego frontu książąt polskich ponad ich partykularnymi interesami. Porozumienie z Sądowla zostało zatwierdzone specjalną bullą papieską z dnia 9 maja 1218 roku, co dodatkowo załamało arcybiskupa Kietlicza.

Pierwszym sprawdzianem działania trój-sojuszu (tj. książąt "Laskonogiego", "Brodatego" i Leszka "Białego") była śmierć w 1219 roku wielkiego przegranego metropolity Henryka Kietlicza i wspólny wybór na stanowisko arcybiskupa kanclerza Wincentego z rodu Niałków, jednego z najbliższych współpracowników księcia wielkopolskiego.

Pomimo tylu korzyści Władysław "Laskonogi" nie wziął udziału w ogólnopolskiej akcji skierowanej przeciwko pogańskim Prusom. Powodem tego było ponowne uaktywnienie się bratanka księcia, który korzystając z gościny panującego na Pomorzu Gdańskim Świętopełka II (był on formalnie namiestnikiem tej prowincji z ramienia Leszka "Białego") podjął podjazdową walkę przeciwko władzy stryja. Sytuacja uległa pogorszeniu kiedy w październiku 1223 roku korzystając z zaskoczenia Odonicowi udało się opanować pograniczny gród Ujście nad Notecią, a wkrótce potem w 1225 roku sąsiednie Nakło.

Co gorsza, zacięte walki obu Władysławów doprowadziły w 1225 roku do ponownej utraty Lubusza, zagarniętego przez landgrafa Turyngii Ludwika, który skorzystał z zaabsorbowania Laskonogiego w innej części Wielkopolski i zająć ten ważny nadgraniczny gród.

Do decydujących starć zbrojnych pomiędzy stryjem a bratankiem doszło w 1227 roku, kiedy Odonicowi nie tylko udało się przetrwać oblężenie Ujścia przez wojska "Laskonogiego", ale dodatkowo śmiałym wypadem pokonał on 15 lipca oddziały dowodzone przez wojewodę księcia wielkopolskiego Dobrogosta. W tym momencie wydawało się, że Władysław Odonic jest już panem sytuacji w Wielkopolsce. Do gry włączył się wówczas niespodziewanie władca gdański Świętopełk II, który złamał dotychczasowy sojusz z młodszym z Władysławów i zajął należący do niego gród w Nakle. Jednocześnie Świętopełk II ogłosił się księciem i wypowiedział posłuszeństwo księciu krakowskiemu Leszkowi "Białemu".

Wytworzenie się nowej sytuacji w Wielkopolsce i na Pomorzu skłoniło Leszka do zwołania na dzień świętego Marcina do malutkiej miejscowości Gąsawy zjazdu książąt i możnych, gdzie miano przedyskutować problem i przedsięwziąć dalsze kroki. Na zjazd oprócz inicjatora Leszka "Białego" przybyli: jego brat Konrad mazowiecki, książę śląski Henryk "Brodaty", Władysław Odonic (jego obecność nie jest pewna), cały ówczesny episkopat Polski i liczni przedstawiciele rodów możnowładczych. Z nieznanych przyczyn w Gąsawie nie pojawił się Władysław "Laskonogi", choć możemy przypuszczać, że jego interesów doglądali tam arcybiskup Wincenty Niałek i biskup poznański Paweł. Nikt nie spodziewał się tragedii, do której doszło rankiem z 23 na 24 listopada, gdy na odpoczywających książąt napadli Pomorzanie Świętopełka i zamordowali w pobliskim Marcinkowie uciekającego Leszka, oraz ciężko ranili Henryka "Brodatego". Źródła i historiografia winnym morderstwa jednoznacznie uznały Świętopełka Pomorskiego. Część historyków widzi jednak współwinnym także Władysława Odonica, który miał przekazywać ze zjazdu informacje dotyczące planów rozmawiających książąt (uniewinnia go w swojej najnowszej pracy Tomasz Jurek). Zastanawiająca jest w tym wypadku wynikła nagle w 1227 roku wrogość pomiędzy księciem pomorskim a Odonicem, w związku z zagarnięciem przez Świętopełka grodu w Nakle. Według zwolenników tezy o współudziale Władysława Odonica w zbrodni, sprawa Nakła miała zadanie zmylić wiecujących książąt, co do prawdziwych intencji syna Odona i Świętopełka. Możliwe są również inne wersje wydarzeń, a z powodu szczupłości i niejednoznaczności źródeł wśród ewentualnych oskarżonych jest również Władysław "Laskonogi", który ze śmierci Leszka "Białego" odniósł, nie licząc Świętopełka, największe korzyści. W tym kontekście fakt, że nie wziął on udziału w rozmowach jest niezwykle interesujący (o szczegółach dotyczących zjazdu i odbytych tam wydarzeń zobacz: zbrodnia gąsawska).

Jakby nie było, tragedia gąsawska umożliwiła Władysławowi "Laskonogiemu" przejść do ofensywy. Na początku następnego roku książę wielkopolski w nieznanej historykom bitwie pokonał bratanka biorąc go do niewoli. Następnie "Laskonogi" udał się do Małopolski, gdzie upomniał się o tron krakowski należny mu zgodnie zawartą w 1217 roku umową o przeżycie z Leszkiem "Białym". Wprawdzie książę krakowski zostawił rocznego syna Bolesława, ale wiadomo było, że do czasu osiągnięcia przez niego pełnoletności tron obejmie ktoś inny. Jednocześnie z Władysławem "Laskonogim" pretensje do Małopolski zgłosił także rodzony brat Leszka Konrad mazowiecki. Formalnej elekcji nowego panującego dokonano na wiecu w Wiślicy 5 maja 1228 roku, gdzie większość możnowładców zgromadzona wokół biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża, wojewody krakowskiego Marka Gryfity i wojewody sandomierskiego Pakosława "Starego" Awdańca opowiedziała się za kandydaturą Władysława odrzucając propozycje Konrada.

Nie był to jednak wybór bezwarunkowy, gdyż Władysław "Laskonogi" musiał następnie wydać podczas zjazdu w Cieni dwa istotne dokumenty. W pierwszym książę wielkopolski zapewniał nienaruszalność immunitetów kościelnych i częściowo nawet je rozszerzał. W drugim adoptował syna Leszka "Białego" - Bolesława, nad którym przejmował formalną opiekę, czyniąc go przy okazji sukcesorem we wszystkich swoich posiadłościach. Jednocześnie zobowiązał się nie wprowadzać żadnych nowych praw bez zgody małopolskich świeckich i duchownych możnowładców. W ten sposób władza monarsza w Polsce, po raz pierwszy została poddana ograniczeniom na rzecz społeczeństwa. Bezpośrednie rządy "Laskonogi" objął tylko w ziemi krakowskiej, nad Sandomierszczyzną władzę przejęła regencja kierowana faktycznie przez matkę Bolesława Grzymisławę, choć formalnie i tej krainy księciem zwierzchnim pozostał Władysław.

Niestety, wkrótce sytuacja geopolityczna Władysława uległa znacznemu pogorszeniu. Z więzienia wydostał się i na nowo podjął walkę ze stryjem Władysław Odonic, co sprawiło, że książę wielkopolski nie mógł przygotować się do spodziewanej inwazji Konrada mazowieckiego na Małopolskę. Z tego też względu zdecydował się za zgodą panów krakowskich (głównie za takim rozwiązaniem byli Odrowąże i Gryfici) przekazać rządy w Krakowie księciu śląskiemu Henrykowi "Brodatemu". Nie miały to być jednak rządy suwerenne, Brodaty obejmował, bowiem w Małopolsce władzę tylko jako namiestnik. Ustępstwem ze strony "Laskonogiego" była zapewne obietnica dziedziczenia całości spadku po sobie książętom śląskim, co było zresztą złamaniem postanowień zawartych w Cieni, gdzie książę czynił następcą syna Leszka "Białego" - Bolesława V.

Atak wojsk Konrada na Małopolskę nastąpił latem 1228 roku. Wyprawa nie przyniosła jednak sukcesu, gdyż książę mazowiecki dał się zaskoczyć synowi Henryka "Brodatego" - Henrykowi "Pobożnemu" i doznał porażki pod Skałą. Konrad jednak nie rezygnował i w roku następnym ponownie podjął działania zbrojne. Tym razem z lepszym skutkiem, zwłaszcza, że na wiecu w Spytkowicach udało się podstępnie pochwycić i uwieść do Płocka Henryka "Brodatego", co na tyle skutecznie sparaliżowało przeciwników brata Leszka "Białego", że Konrad zdołał opanować większość Małopolski (wprawdzie Henryk dzięki wstawiennictwu żony księcia św. Jadwigi wyszedł wkrótce na wolność, lecz początkowo po jej odzyskaniu nie przejawiał dawnej energii). Nie bez znaczenia był też fakt przejścia na stronę księcia Mazowsza wojewody sandomierskiego Pakosława Awdańca i kasztelana wiślickiego Mściwoja Lisa (poparcie to jednak wkrótce stracił usuwając z Sandomierszczyzny rządy regencyjne Grzymisławy i bratanka Bolesława). Wkrótce potem Konrad sprzymierzył się z walczącym ze stryjem w Wielkopolsce Odonicem i korzystając z pomocy ruskiej usiłował zdobyć należący do "Laskonogiego" Kalisz. Książę wielkopolski zajęty walkami na północy z Odonicem, nie mógł przyjść grodowi z pomocą, na szczęście potężne mury wytrzymały i Konrad mazowiecki musiał się wycofać.

Tymczasem walki w Wielkopolsce przyjęły dla Władysława "Laskonogiego" bardzo zły obrót. W bliżej nieznanych okolicznościach został on pokonany przez Odonica i zmuszony do ucieczki na Śląsk. Książę schronił się na dworze Kazimierza opolskiego w Raciborzu. Na dwór Henryków Śląskich wyjechał prawdopodobnie dopiero po śmierci księcia opolsko-raciborskiego, zapewne ponownie przekazując im prawa do spadku po sobie.

Na wiosnę 1231 roku Henryk "Brodaty" podjął jeszcze jedną i, jak się wkrótce miało okazać, ostatnią wyprawę w interesie "Laskonogiego" przeciwko Władysławowi Odonicowi. Wyprawa Ślązaków i Władysława "Laskonogiego", mimo początkowych sukcesów i pozyskania biskupa poznańskiego Pawła oraz wielkopolskich rodów Nałęczów, Łabędziów i Niałków, skończyła się niepowodzeniem pod murami nie zdobytego Gniezna.

Był to już ostatni akt działalności politycznej nieodrodnego syna Mieszka "Starego". Według interesujących, aczkolwiek niepotwierdzonych przez inne źródła informacji, odejście księcia wielkopolskiego z tego świata miało zgoła skandaliczne okoliczności. Według relacji cysterskiego zakonnika z Francji, Trois-Fontaines, liczący blisko siedemdziesiąt lat Władysław miał zginąć zamordowany w Środzie Śląskiej przez niemiecką dziewczynę, którą usiłował zgwałcić. Skądinąd mamy jednak informacje o niegodnym księcia prowadzeniu się władcy Wielkopolski, skoro Jan Długosz pod 1229 rokiem zapisał, że jego poddani pogardzali nim z powodu "rozpusty i wszeteczeństw".

Śmierć Władysława III "Laskonogiego" dosięgła 3 listopada 1231 roku (inna propozycja występująca tylko u Jana Długosza 18 sierpnia, jako niepotwierdzona, jest przez historyków odrzucana). Nie wiadomo gdzie został pochowany.

Część badaczy, opierając się na informacji, że książę zmarł na wygnaniu, sądzi, że Władysław "Laskonogi" został pochowany na Śląsku, być może w Raciborzu. Inni, opierający się na późnej tradycji, przyjmuje, że zwłoki Władysława złożono w klasztorze benedyktynów w Lubiniu.

Całość swojego dziedzictwa Władysław "Laskonogi" zostawił Henrykowi "Brodatemu", co już wkrótce umożliwiło księciu śląskiemu opanowanie Małopolski i połowy Wielkopolski.


Żródła:

Multimedilana Encyklopedia Władców Polski