Wojciech Malski z Małego koło Poddębic herbu Nałęcz (zmarł w 1454 roku)

Starosta koniński od 1409 roku do 1436 roku, wojewoda łęczycki od 1436 roku do 1440 roku, wojewoda sieradzki od 1440 roku do 1454 roku, starosta generalny Wielkopolski od 1443 roku, regent Królestwa Polskiego w Wielkopolsce z ramienia Władysława III Warneńczyka po jego wyjeździe na Węgry oraz w okresie bezkrólewia od 22 kwietnia 1440 roku do 25 czerwca 1447 roku

Wojciech Malski herbu Nałęcz z Małego koło Poddębic, jest przykładem często spotykanego w średniowieczu awansu od jednowioskowego rycerza do namiestnika królewskiego. Sprawiły to jego wysokie umiejętności wojskowe oraz zaufanie i przychylność dwóch kolejnych Jagiellonów.

Po wiktorii grunwaldzkiej widzimy go bardzo często przy boku króla Władysława Jagiełły. W 1412 roku towarzyszył władcy w podróży na Węgry, gdzie uczestniczył w Budzie w prestiżowym turnieju rycerskim. Nasz narodowy dziejopis Jan Długosz, tak odnotował to wydarzenie: "Stu rycerzy walczących w szrankach w czasie dwu dni od rana do wieczora zaszczyciło mnóstwo widzów".

Było rzeczą wiadomą, że na te igrzyska napłynęli rycerze z następujących narodowości: Grecy, Włosi, Gallowie, Polacy, Czesi, Węgrzy, Austriacy, rycerze z Miśni i Nadrenii, Francuzi, Litwini, Rusini, Bośniacy, Bułgarzy, Wołosi, Albańczycy i rycerze z Raszki." Polacy wystawili kwiat swojego rycerstwa z Zawiszą Czarnym i Janem Farurejem z Garbowa, okrytymi sławą pod Grunwaldem. Towarzyszyli im jeszcze tak sławni wojowie jak: Wojciech Malski, Dobiesław z Oleśnicy, bracia Domarad i Jakub z Kobylan i wielu jeszcze innych. Polacy na tym turnieju należeli do najbardziej walecznych rycerzy i jak zapisał cytowany już Długosz: "pierwsi do ataku, ostatni schodzili z pola walki, a kiedy inni odpoczywali po walce, oni sami z sobą podejmowali zapasy i walkę."

Wojciech Malski po 1436 roku osiadł na stałe w Sieradzkiem, gdzie zakupił kilkanaście wsi. Centrum tych włości była Charłupia Wielka, gdzie wojewoda, a później wicekról rezydował do końca swego życia w obronnej fortalicji. Na jej ślady natrafiono w ostatnich latach podczas pracy przy zbiorniku retencyjnym "Smardzew".

Przywilej kró­lewski z 1444 roku, komplikuje fakt, że starosta generalny Wielkopolski, utracił oficjalnie swe uprawnienia starościńskie wobec nowej rady, był jednocześnie w latach 1440- 47, namiestnikiem królewskim na szeroką Wielkopolskę i jako taki korzystał z wielu uprawnień przysługujących bezpośrednio królowi, w tym najpewniej z królewskiego prawa ingerencji w sprawy obsady stanowisk w monarszym mieście 23. Nie jest więc pewne, czy Mal­ski tracąc swe uprawnienia starościńskie, w praktyce nie pozostał nadal przy prawie ingerencji w wybory rady.


Żródła:

Nasz waleczny Wojciech Malski w "Sieradz - nasze miasto"


"Walki o władze w Poznaniu u schyłku wieków średnich" ANTONI GĄSIOROWSKI, Poznań.