Warcisław I Gryfita (urodzony około 1091 roku, zginął w okolicach osady Słup koło Nakła (obecnie Stolpe an der Peene k. Anklam w Niemczech) nad Pianą (niem. Peene), 9 sierpnia 1135 roku) herb

Syn Świętobora Gryfity, księcia Pomorza i N.N.

Książę Pomorza od 1122 roku do 9 sierpnia 1135 roku.

Poślubił Heila (Helena) z Saksonii (zmarła w 1148 roku). Zapewne poślubił Idę Estrydsen [Estridsen] (zmarła w 1121 roku), córkę Nielsa "Starego" Estrydsena [Estridsena], króla Danii i Margarety [Fredkulli] Stenkil, córki Inge I "Starszego" Stenkilsona, króla Szwecji.

W XI wieku na Pomorzu Zachodnim poczęła się wyodrębniać dynastia książąt pomorskich.

Pierwszym historycznym władcą, o którym zachowały się wzmianki we współczesnych źródłach, był Warcisław, wymieniony z imienia w życiorysie Św. Ottona z Bambergu. Jako chłopiec wzięty do niewoli przez Niemców, miał być ów książę ochrzczony w Merseburgu. Kiedy się Warcisław I urodził i kim byli jego rodzice - trudno na to pytanie dać odpowiedź z powodu braku konkretnych źródeł historycznych. Całe jego panowanie było pasmem uporczywych walk z Polską Bolesława "Krzywoustego', zakończonych przyjęciem przez księcia i jego lud pomorski religii chrześcijańskiej. W braku źródeł trudno ustalić, czy Warcisław I to właśnie ów książę Pomorza Zachodniego, o którym w swej kronice wspomina Gall Anonim pod rokiem 1105, że będąc oblężony w Kołobrzegu przez Bolesława "Krzywoustego", ratował się ucieczką. Być może nie był to Warcisław I, a jego ojciec, którego imienia nie znamy.

Przyjąwszy chrześcijaństwo Warcisław I stał się jego zwolennikiem i pragnął dla dobra swego państwa utwierdzić nową wiarę nie tylko na Pomorzu, ale także wśród sąsiednich plemion słowiańskich. Szerzenie się chrześcijaństwa na Pomorzu Zachodnim było możliwe w oparciu o daleko idącą pomoc Bolesława "Krzywoustego", który dla chrystianizacji tego kraju sprowadził na Pomorze Ottona, biskupa Bambergu. Wyposażony w zbrojną drużynę i w potrzebne środki materialne - przybył Otto na Pomorze Zachodnie w towarzystwie kasztelana santockiego. Powiadomiony o tym książę Warcisław nakazał swym poddanym gościnnie podejmować biskupa oraz jego drużynę, złożoną głównie z polskich rycerzy w sile 60 ludzi, nie licząc czeladzi i całego taboru. Mimo opieki ze strony księcia Warcisława, zaraz na początku misji spotkała biskupa niemiła przygoda, gdyż Pomorzanie ukradli mu podróżne toboły. Do spotkania księcia pomorskiego z biskupem Ottonem doszło w pobliżu Ujścia, nad graniczną rzeką Notecią. Ze strony księcia otrzymał teraz biskup znaczną pomoc w postaci silnego oddziału 500 jeźdźców pomorskich; Otto natomiast obdarował Warcisława niezwykle kosztownym płaszczem i laską z kości słoniowej.

Po spotkaniu z Warcisławem biskup Otto udał się następnie w kierunku Pyrzyc, a książę ruszył w swoją stronę zostawiwszy misjonarzowi za przewodników dwóch nawróconych Pomorzan. Droga orszaku misyjnego wiodła przez kraj niezwykle wyludniony w czasie ostatnich polskich najazdów. Dopiero na trzeci dzień misja dotarła do Pyrzyc, gdzie z okazji świąt pogańskich zgromadziło się kilka tysięcy Pomorzan. Po siedmiu dniach nauczania Ottona, Pomorzanie tej okolicy przyjęli nową wiarę i pozwolili się ochrzcić.

Z Pyrzyc udał się Otto do Stargardu, a stamtąd do Kamienia, gdzie znajdował się dwór księcia Warcisława. Tutaj był już pod akcję misyjną grunt przygotowany, gdyż obok księcia Warcisława do przyjęcia chrześcijaństwa namawiała miejscowych Pomorzan również jego żona, która rzekomo od dziecka była chrześcijanką. W czasie pobytu biskupa w Kamieniu zaczęto budowę kościoła. Mająca powstać świątynia została bogato uposażona przez księcia Warcisława, który na dowód całkowitego zerwania z dawną religią i zwyczajami przodków miał odprawić wszystkie swoje dotychczasowe 24 żony i pozostać tylko przy jednej, będącej chrześcijanką.

Trudniej przedstawiała się sprawa nawracania Pomorzan w Wolinie, gdzie były silne wpływy kapłanów pogańskich. Do tego miasta biskup dostał się niepostrzeżenie nocą, gdyż w dzień mogłoby dojść do zaburzeń. Mimo tej ostrożności, nazajutrz - na wieść o pobycie biskupa w zamku książęcym - doszło w mieście do wrzenia i dopiero przy czynnej interwencji urzędników księcia Warcisława udało się Ottonowi z orszakiem umknąć z Wolina. W czasie ucieczki misjonarz został pobity kijami i tylko obrona Polaków uchroniła go od śmierci w pobliskim bagnie.

Nieco lepiej powiodło się biskupowi w Szczecinie, do którego cały orszak przybył drogą wodną. Szczecinianie oświadczyli gotowość przyjęcia nowej religii, ale pod warunkiem zmniejszenia rocznego trybutu, jaki płacono Krzywoustemu. Otto z Bambergu obiecał wstawić się w tej sprawie u polskiego księcia i do Krzywoustego zostało wysłane specjalne poselstwo. Sam zaś, nie tracąc czasu, począł nauczać zasad nowej wiary, głównie podczas targów, jakie dwa razy w tygodniu odbywały się w Szczecinie. Jego praca stała się bardziej owocna, gdy wróciło z Polski poselstwo z pozytywną odpowiedzią od Krzywoustego w sprawie zmniejszenia miastu rocznej daniny.

Tymczasem z Wolina napłynęły lepsze wieści, gdyż książę Warcisław, dowiedziawszy się o zajściach wolińskich, ukarał głównych sprawców wygnaniem, co skłoniło resztę mieszkańców do ustępstw wobec akcji misyjnej biskupa Ottona. Otto, po nawróceniu w ciągu kilku miesięcy około 22 tysięcy Pomorzan, postanowił założyć w tym mieście stolicę biskupstwa pomorskiego, a na pierwszego biskupa wyznaczył kapelana Bolesława "Krzywoustego", Wojciecha, znającego dobrze język polski. Książę Warcisław przychylił się do prośby biskupa Ottona i oba postanowienia potwierdził. Chodziło mu jednakże o to, aby całe jego państwo znalazło się w granicach jednej diecezji. Projekt utworzenia diecezji szczecińskiej wywołał jednak ostry sprzeciw arcybiskupa magdeburskiego Norberta, gdyż realizacja tych zamierzeń godziła w interesy biskupów niemieckich.

Po Wolinie przyszła kolej na Kołobrzeg, gdzie zaginął wszelki ślad po chrześcijaństwie zaprowadzonym jeszcze w czasach Chrobrego. Biskup bamberski w oparciu o księcia Warcisława przywrócił w Kołobrzegu tę religię, jak również w oddalonym o dzień drogi Białogardzie. W ten sposób zakończył Otto chrystianizację we wschodniej części państwa Warcisława, gdyż kraj leżący na wschód od rzeki Parsęty był pod bezpośrednim zwierzchnictwem Bolesława "Krzywoustego". Potem przyszła kolej na ziemie księcia Warcisława, położone po lewej stronie Odry, wraz z takimi grodami, jak: Wołogoszcz, Uznam, Choćków, Dymin. Po akcji misyjnej w tych miastach biskup Otto wrócił do Kamienia, gdzie uroczyście pożegnał się z księciem Warcisławem, otrzymawszy odeń wszystkie wozy i dobrze odkarmione konie. Po czym cały orszak misyjny powrócił do Gniezna.

Po wyjeździe biskupa Ottona Warcisław starał się utrzymać nową wiarę, choć nie było to rzeczą łatwą, zwłaszcza że Krzywousty - zajęty polityką wobec Czech, Węgier i Rusi - nie był w stanie bliżej zajmować się Pomorzem Zachodnim. Możnowładztwo pomorskie starało się przy pomocy nowego cesarza, Lotara von Suplingenburg, osłabić zależność Pomorza Zachodniego od Polski. Doszło nawet do sojuszu Warcisława I z cesarzem i do wspólnej wyprawy na Czerezpienian, w wyniku której zdobyto Dymin. W roku 1128 oddziały Pomorzan wyprawiły się do Wielkopolski i dotarły aż na Mazowsze, łupiąc i niszcząc Płock. Duchowieństwo pogańskie i możnowładcy pomorscy, niezadowoleni z płacenia trybutu Polakom, coraz bardziej występowali przeciw Warcisławowi i popieranemu przez niego chrześcijaństwu. Przywleczoną z Niemiec zarazę kapłani pogańscy wykorzystali dla rozpowszechniania wieści, że to dawni bogowie karzą niewiernych za odstępstwo od zasad starej religii. Zburzono kościoły w Szczecinie i Wolinie, a na ich miejscu stawiano na powrót pogańskie gontyny, wbrew groźbom ze strony księcia Warcisława. Pomorzu groził ponowny nawrót pogaństwa. W tej trudnej dla siebie i swego państwa chwili Warcisław zwrócił się ponownie do Ottona bamberskiego z prośbą o przybycie.

Biskup niezwłocznie wyprawił się w pięćdziesiąt wozów na Pomorze w roku 1128. Do spotkania księcia Warcisława z Ottonem doszło w Dyminie, gdzie uzgodniono szczegóły drugiej akcji misyjnej. Krzywousty oprócz podporządkowania Gnieznu diecezji pomorskiej w Wolinie pragnął także ścisłej współpracy dynastii pomorskiej z Polską. Z tego względu Przybyslawa córka Krzywoustego poślubiła Racibora brata Warcisława. W tym samym czasie Bolesław "Krzywousty", zakończywszy swe sprawy w Polsce wyprawił się znowu na Pomorze, by nie dopuścić do powrotu pogańskich wierzeń. Pomorzanie wschodniej części księstwa udali się z pokorną prośbą do swego władcy, aby nakłonił biskupa do zapośredniczenia pokoju z księciem Polski. Otto z Bambergu obiecał osobiście wyprawić się do obozu Krzywoustego, z którym łączyła go przyjaźń. Po wielu trudnościach udało się wreszcie biskupowi nakłonić władcę Polski do zaprzestania działań wojennych pod warunkiem, że książę Warcisław sam przybędzie do polskiego obozu na układy. Po trzech dniach zjawił się w polskim obozie Warcisław, z którym władca Polski - po serdecznym przyjęciu - zawarł za pośrednictwem biskupa Ottona pokój. Bolesław "Krzywousty" wrócił następnie ze swym wojskiem do Polski, a książę Warcisław udał się z biskupem na Pomorze, gdzie Pomorzanie przywitali ich jak wybawców od wojny z Polakami. Z Pomorza biskup bamberski Otto udał się do Gniezna, a wraz z nim także książę Warcisław I, który przypuszczalnie uznał wówczas zwierzchnictwo arcybiskupów gnieźnieńskich nad Pomorzem Zachodnim, a także chyba złożył hołd lenny Bolesławowi "Krzywoustemu".

Książę Warcisław pomorski uznał wprowadzone chrześcijaństwo za religię państwową i za jej pomocą oraz w oparciu o Polskę pragnął wzmocnić swoją pozycję polityczną. W roku 1135 odbył się zjazd w Merseburgu, na którym Bolesław "Krzywousty" złożył cesarzowi hołd lenny z Pomorza Zachodniego z wyspą Rugią, wówczas jeszcze nie zdobytą. Ten układ pozwalał Krzywoustemu na uregulowanie także i sprawy organizacji kościelnej na Pomorzu Zachodnim. Kosztem ziem pogańskich Wieletów książę Warcisław powiększał terytorium swego państwa. Walka z pogaństwem przysparzała mu wielu wrogów zarówno wśród pobratymczych plemion pogańskich, jak również wśród własnych poddanych. Ze szczególną nienawiścią odnosili się do niego - jako zwolennika chrześcijaństwa - Wieleci, którzy w poczynaniach Warcisława upatrywali główną przyczynę swych niepowodzeń politycznych. Śmierć księcia pomorskiego w opinii wielu przywódców Wieleckich była jedynym sposobem wyzwolenia plemion pogańskich od nienawistnej im wiary chrześcijańskiej. Podobny pogląd podzielało pogańskie kapłaństwo, gdyż w jego oczach Warcisław I był zaprzańcem własnej religii. Nic więc dziwnego, że w wyniku rosnącej nienawiści zawiązał się spisek, którego celem było zgładzenie księcia Warcisława pomorskiego. Skrytobójstwa dokonał nowo ochrzczony możnowładca wielecki, który w głębi serca nadal pozostał poganinem.

Warcisław I, jak niemal wszyscy późniejsi książęta pomorscy, lubował się w polowaniach. Kiedy pewnego razu, polując w lasach nad rzeką Pianą w okolicach osady Słup, książę zmęczony trudami łowów zasnął w cieniu rozłożystego dębu, spiskowcy postanowili wykorzystać ten moment. Jeden z zaufanych jego ludzi, mający zawsze dostęp do księcia, wykorzysta! oddalenie się władcy od reszty drużyny książęcej i zadał śpiącemu śmiertelną ranę. Książę, obudzony nagle zdradzieckim ciosem, zdołał pochwycić skrytobójcę swymi potężnymi dłońmi i nadludzką siłą rozerwał mu szczęki tak, że ten skonał obok swej książęcej ofiary. Inna znów wersja głosi, że Warcisław I zginął już w roku 1135 w bitwie pod Stołpiem, w czasie powstania Luciców.

Tak zginął dzielny książę Warcisław I, znany nam ze źródeł protoplasta dynastii pomorskiej. Na pamiątkę tej tragicznej śmierci, która większość poddanych okryła żałobą, wybudowano już w roku 1153 na jego cześć mały kościółek, a potem powstał tam klasztor, w którym spoczęły zwłoki założyciela dynastii Gryfitów.

Książę zginął 9 sierpnia 1135 roku, prawdopodobnie zamordowany przez Wieleta, podczas polowania pod Grotkowem (dziś Gruttow), w okolicach osady Słup koło Nakła (obecnie Stolpe an der Peene k. Anklam w Niemczech) nad Pianą (niem. Peene). Inna wersja śmierci traktowała o mordzie na księciu, dokonanego przez możnego lucickiego (skutek powstania lucickiego, co ułatwiło Albrechtowi późniejsze narzucenie zwierzchnictwa). Wyrwany ze snu książę miał na tyle jeszcze sił, by pokonać napastnika poprzez wyrwanie mu szczęki. Dzisiejsze badania jednak wskazują, że powodem śmierci księcia były rozgrywki dynastyczne.

Po jego śmierci, wobec małoletności synów, władzę w państwie sprawował jego brat Racibor I. Prawdopodobnie w czasach jego rządów wzniesiono pierwsze zabudowania (drewniane) siedziby książęcej na Wzgórzu Trzygłowa (zwane też Wzgórzem Zamkowym) w Szczecinie. Warcisław I został pochowany, przy kościele wotywnym św. Jana w Stolpe an der Peene, niegdyś zbudowanym w jego intencji. W miejscowości Grotków (Gruttow) znajduje się kamień, który - jak głosi legenda - położono na pamiątkę śmierci Warcisława.

Książę Warcisław I był dwukrotnie żonaty, nie licząc 24 nałożnic, które rzekomo posiadał przed przyjęciem chrześcijaństwa. Z pierwszej żony, pochodzącej prawdopodobnie z Saksonii, pozostawił po sobie małoletniego syna Bogusława I, a z drugiej -

Idy, której imię po raz pierwszy podaje dopiero w XVI w Kantzow, urodził się Kazimierz. W momencie śmierci obaj synowie byli małoletni i opiekę nad nimi przejął stryj Racibor, naówczas przebywający w Polsce.

Na wieść o śmierci brata pospiesznie wrócił na Pomorze przejąć po zamordowanym władzę i rządzić krajem w imieniu swych bratanków. Tyle na ten temat pisze Kantzow. Według opinii innych historyków, Racibor miał posiadać wydzielone jeszcze za życia Warcisława księstwo sławieńskie, ale na poparci tego poglądu brak jednak konkretnych danych źródłowych.

Według kroniki Tomasza Kantzowa, pierwszą żoną księcia była pochodząca z Saksonii Heila (Helena). Źródła podają również, że przed oficjalnym mariażem z Heilą Warcisław I posiadał 24 nałożnice, które przepędził na skutek małżeństwa z chrześcijanką. Żona Warcisława wspomniana jest w żywotach Ottona z Bambergu. Podczas pobytu misjonarzy w Pyrzycach w 1124 roku, dowiadywała się o powodzeniu misji i witała orszak misyjny w Kamieniu. Przypuszcza się, że pochodziła z dynastii Rurykowiczów.

Drugą małżonką księcia miała zostać księżniczka Ida, córka króla duńskiego Nielsa, bądź jego bratanka Kanuta Lawarda. Współczesna literatura przedmiotu odrzuca obie filiacje. Warcisław z Idą miał m.in. syna Kazimierza I.

Z małżeństw Warcisława pochodziło prawdopodobnie czworo dzieci:

Bogusław I (zmarł 18 marca 1187 roku), książę szczeciński,

Kazimierz I (zmarł październik/listopad 1180 roku), książę dymiński,

NN, córka (ur. ?, zm. ?), żona nieznanego z imienia księcia rugijskiego (Racława?),

prawdopodobnie Wojsława (ur. ?, zm. 1172), żona księcia meklemburskiego Przybysława.


Żródła:

"Książęta Pomorza Zachodniego" - Zygmunt Boras


Warcisław I w "WikipediA"