Jerzy Wilhelm Hohenzollern (urodzony w Cölln (obecnie Berlin) 13 listopada 1595 roku, zmarł w Królewcu 1 grudnia 1640 roku) herb

Syn Jana Zygmunta Hohenzollerna elektora brandenburskiego, księcia pruskiego i Anny Hohenzollern, córki Albrechta Fryderyka Hohenzollerna, księcia-elektora pruskiego.

Margrabia-elektor Brandenburgii i książę Prus od 23 grudnia 1619 roku/2 stycznia 1620 roku do 1 grudnia 1640 roku.

Ożenił się 24 lipca 1616 roku w Heidelbergu Elżbieta Charlottą Wittelsbach (urodzona w Neumarkt in der Oberpfalz 19 listopada 1597 roku, zmarła w Crossen nad Odrą 26 kwietnia 1660 roku), córki Fryderyka IV Wittelsbacha, księcia-elektora Palatynatu Reńskiego i Luizy Juliany Orańskiej, córki Wilhelma I "Niemego, Cichego, Milczącego, hrabiego Nassau, księcia Orańskiego, stadhouder prowincji Niderlandów.

Syn Jana Zygmunta brandenburskiego, po którym objął faktyczne rządy jeszcze za jego życia. Ojciec był niezdolny do sprawowania władzy z powodu ciężkiej choroby, przekazał ją Jerzemu Wilhelmowi.

Nie był to władca wybitny, właściwie we wszystkim cechowała go przeciętność. Niezdolny do prowadzenia energicznej i dynamicznej polityki skazywał swoje państwo na podążanie wraz z nurtem wyznaczonym przez silniejsze państwa, głównie Szwecję, Austrię i Polskę. Pozbawiona armii i silnej pozycji w jakiejkolwiek gałęzi, Brandenburgia z Prusami księstwem Kleve i hrabstwem Mark była po prostu zmuszona wchodzić w konkretne konstelacje polityczne. Było to tym bardziej niekorzystne dla państwa brandenbursko-pruskiego, że jego rządy przypadały na okres wojny trzydziestoletniej, jej najcięższych lat i największego rozwoju działań zbrojnych. Ponadto Prusy Książęce, nolens volens, były zaangażowane w I i II wojnę polsko-szwedzką. W tych dwóch ostatnich Książę Prus zachował nieprzyjazną Polsce neutralność, mimo że zobowiązany był do udzielenia jej pomocy, zbliżając się jednocześnie niejednoznacznie do Szwecji. Ta chwiejna i niestała polityka nie tylko nie zażegnała, ale i przyczyniła się do jeszcze większej ruiny i spustoszenia Prus, będących głównym teatrem działań wojennych. Jego polityka, wobec silnej osobowości polskiego monarchy, przyczyniła się do przejęcia w 1635 namiestnictwa nad Prusami Książęcymi przez Polskę w osobie Jerzego Ossolińskiego, co groziło nawet inkorporacją tego terytorium do Rzeczypospolitej. Rozejm w Sztumskiej Wsi przywrócił mu jednak władzę. Przejście mniej więcej w tym okresie z obozu protestanckiego do katolickiego, sprzeczne z interesami Prus, Brandenburgii i rodu Hohenzollernów, przyczyniło się do jeszcze większego łupienia Marchii przez Szwedów podczas wojny trzydziestoletniej, jednak było niezbędne dla utrzymania polskiej protekcji w Prusach, a tym samym utrzymania władzy na tym terytorium przez Hohenzollernów.

Jednym z przypisywanych mu sukcesów był także wydany w 1620 roku kodeks pruskiego prawa Preußisches Landrecht, wzmacniający przede wszystkim pozycję monarchy wobec stanów Prus. Utrzymywał dobre stosunki ze szlachtą pruską, kierując ostrze swojej polityki głównie przeciw miastom. Niezaprzeczalnym sukcesem Jerzego Wilhelma było nakładanie nowych podatków bez zgody stanów pruskich i prowadzenie własnej, niezależnej polityki fiskalnej. Mimo wciąż znacznych wpływów polskich i kreowania się pruskich junkrów na polską szlachtę, mozolnie i powoli, ale względnie konsekwentnie Jerzy Wilhelm umacniał władzę suwerena na tym terytorium.

Hołd lenny z Prus Książęcych Jerzy Wilhelm złożył Zygmuntowi III Wazie we wrześniu 1621 roku, a 21 marca 1633 roku jego posłowie złożyli homagium nowemu królowi Rzeczypospolitej, Władysławowi IV. Ów drugi hołd, związany z elekcją w Polsce i Litwie nowego monarchy, był okazją do wyzyskania przez Jerzego Wilhelma wielu ustępstw od Rzeczypospolitej na rzecz Prus, co mu się w dużej mierze udało. Pewnym osiągnięciem było już to, że nie musiał składać Władysławowi IV hołdu osobiście, lecz przez posłów; umocnił też wtedy swą władzę w Prusach, ograniczając możliwość interwencji Korony Polskiej w sprawy Prus oraz ograniczając możliwość odwoływania się od sądów książęcych do sądów królewskich, jako najwyższej instancji. Mimo że za rządów Władysława IV ustępstwa te były właściwie iluzoryczne i widniały tylko na papierze, to już następcy Jerzego Wilhelma mogli się na nie dowolnie powoływać i przestrzegać ich respektowania (uwidoczniło się to przy silnej osobowości Fryderyka Wilhelma).


Żródła:

Jerzy Wilhelm Hohenzollern w "WikipediA"