Maria I Władimirowna Romanow-Oldenburg-Schleswig-Holstein-Gottorp (urodzona w Madrycie 23 grudnia 1953 roku) herb

Córka Władimira III Cyrylowicza Romanow-Oldenburg-Schleswig-Holstein-Gottorp, wielkiego księcia Rosji, tytularnego cesarza Rosji, tytularnego króla Polskiego, tytularnego wielkiego księcia Finlandii i Leonidy Georgiewny Bagration-Muchrańskiej, córki Jerzego Iraklijewicza Bagration-Muchrańskiego, księcia Gruzji.

Wielka księżna Rosji, pretendentka do tronu rosyjskiego, tytularna imperatorowa (cesarzowa) Wszechrosji od 21 kwietnia 1992 roku.

W Dinard (cywilny) 4 września 1976 roku, w Madrycie (religijny) 22 września 1976 roku (rozwód 19 czerwca 1985 roku) poślubiła Franca Wilhelma Victora Christopha Stephana Hohenzollerna (Michała Pawłowicza) (urodzony w Zielonej Górze [Grünberg], Śląsk, Polska 3 września 1943 roku), księcia Prus.

Małżeństwo jej rodziców przez niektórych monarchistów uznane zostało za niedynastyczne, ponieważ jej matka była wcześniej żoną amerykańskiego przedsiębiorcy Sumnera Moore Kirby, z którym miała córkę Helen i z którym rozwiodła się w 1937 roku.

Kształciła się w Madrycie i w Paryżu, a także studiowała na uniwersytecie oksfordzkim. W 1976 roku poślubiła Franciszka Wilhelma Hohenzollerna, księcia Prus, który przeszedł na prawosławie i przyjął imię Michała Pawłowicza. Parze urodził się syn:

Jerzy Michajłowicz (urodzony w Madrycie 13 marca 1981 roku), wielki książę i cesarzewicz Rosji, książę Prus (jako Georg Michael Prinz von Preußen).

Po urodzeniu Jerzy Michajłowicz otrzymał od swojego dziadka tytuł wielkiego księcia Rosji, i zgodnie z kontraktem małżeńskim, zarejestrowany został pod nazwiskiem Romanow. Od 1982 roku Maria i jej mąż byli w separacji, a rozwiedli się w 1985 roku. Po rozwodzie Michał Pawłowicz powrócił do imienia Franciszek Wilhelm i tytułów pruskich.

Maria Władimirowna mieszka obecnie w Hiszpanii. Biegle mówi i czyta po rosyjsku, angielsku, francusku i hiszpańsku, rozumie również niemiecki, włoski i arabski. Od 1992 roku, tak samo jak jej matka i syn, posiada paszport rosyjski.

W 1992 roku, po śmierci ojca, została głową Domu Romanowów. Popierana jest czynnie przez Rosyjski Kościół Prawosławny. Jednak Stowarzyszenie Rodziny Romanowów (składające się z Romanowów pochodzących z niedynastycznych małżeństw morganatycznych, do dynastii formalnie już nie należacych), kwestionuje jej starszeństwo w dynastii.

Przy okazji ponownego pogrzebu cesarzowej-wdowy Marii Fiodorowny w Petersburgu (28 września 2006 roku) Maria Władimirowna miała mimo wszystko precedencję przed wszystkimi żałobnikami (byłym królem greckim Konstantynem II, księciem Kentu Michałem, następcą tronu Danii Fryderykiem i gubernator Petersburga Walentyną Matwijenko), stojąc samotnie w pierwszym rzędzie, co najwyraźniej zostało ustalone z rosyjskimi władzami kościelnymi i państwowymi, ze stowarzyszeniem rodzinnym i dworem duńskim.

Podobnie jak jej ojciec, Maria Władimirowna używa jedynie tytułu wielkoksiążecego, jednak w wydawnictwach dość często tytułowana jest cesarzową de jure (jako Maria I). Podobnie jak jej ojciec, uważa że dynastia historyczna powinna łączyć kraje i narody, należące przez wieki do wspólnego państwa. Stąd, poza częstymi odwiedzinami w różnych regionach Rosji, odwiedza również Ukrainę, Białoruś, Republikę Naddniestrzańską w 2009 roku, ośrodki emigracji rosyjskiej w Europie, USA, Australii itd. Jest wielkim mistrzem orderów domowych (dynastycznych) Romanowych, i jako głowa dynastii odznaczona została wielkim krzyżem Zakonu Maltańskiego oraz rosyjskim prawosławnym orderem św. Olgi 1. klasy.

Marię Władimirowną łączą silne więzi z Polską. Jej babką była Helena Złotnickiego herbu Nowina (urodzona w 1886 roku, zmarła w 1979 roku), córka Zygmunta Złotnickiego herbu Nowina, żona Jerzego, księcia Bagration-Muchrańskiego (urdzony w 1884 roku, zmarł w 1957 roku).

Maria Władimirowna Romanowa używa m.in. tytułu: Królowa Rosyjskiego Cesarstwa Polskiego. Jej roszczenia do władania Królestwem Polskim uznawane są przez historyków za pozbawione podstaw, ponieważ w 1831 roku Sejm Polski zdetronizował dynastię Romanowów z tronu polskiego, a z drugiej strony podczas I wojny światowej car Mikołaj II uznał za legalną władzę Radę Regencyjną, tym samym zrzekając się jakichkolwiek roszczeń do polskiego tronu.

Gdy w połowie czerwca pojawiły się informacje, że w partii Jedna Rosja istnieją plany nadania specjalnego statusu prawnego i przekazania reprezentacyjnych nieruchomości pod rezydencje potomkom dawnej rodziny cesarskiej, wywołało to w Rosji ożywione dyskusje.

Najpierw 13 lipca pojawiły się informacje, że Dom Romanowów miałby zwrócić się oficjalnie do władz Rosji o nadanie mu specjalnego statusu prawnego i wydzielenia rezydencji w Moskwie, argumentując to potrzebą ochrony przed uzurpatorami praw dziedzicznych do rosyjskiego tronu. Jeszcze tego samego dnia pojawiło się jednak dementi w tej sprawie szefa kancelarii Romanowów, Aleksandra Zakatowa. W tej samej wypowiedzi dodał on jednak, że gdy taka inicjatywa pojawi się niezależnie ze strony władz, Romanowowie gotowi są wrócić do Rosji.

Z kolei 24 lipca do kancelarii Prezydenta Federacji Rosyjskiej i spikera Dumy trafił pisemny protest przeciw instytucjonalizacji Domu Romanowów podpisany przez przedstawicieli dawnych rosyjskich rodów dworiańskich. Autorami listu byli Nikita Łobanow-Rostowskij, Aleksandr Trubieckoj, Piotr Szeremietiew i Siergiej Kapist.

Zarzucają oni że "Władimir Kiriłowicz Romanow, ojciec Marii Władimirowny, otwarcie popierał nazistów, był bliski Adolfowi Hitlerowi i podczas wojny był w jego sztabie, przygotowując się do stanięcia na czele marionetkowego rządu po upadku ZSRS. Wzywał publicznie rosyjską emigrację i dworian na wygnaniu, by przyłączyli się do armii Trzeciej Rzeszy i wystąpili przeciw sowieckim wojskom, w imię późniejszego ustanowienia monarchii. Publicznie popierał wezwanie fińskiego generała Mannerheima, by walczyć po stronie nazistowskich Niemiec". Autorzy załączyli do listu stosowną dokumentację na poparcie swoich oskarżeń.

W dalszej części listu odmawiają oni Marii Władimirownie prawa do tytułowania się Głową Domu Romanowów, stwierdzając, że kupuje ona sobie poparcie wpływowych osobistości i bezprawnie nadaje ordery oraz tytuły szlacheckie. Prawowitą i uznaną przez wszystkie gałęzie dynastii, z wyjątkiem linii kiryłowiczowskiej, głową domu Romanowów jest, według autorów listu, Dmitrij Romanowicz Romanow.

List pierwotnie ukazał się na łamach emigracyjnego czasopisma "Ruskaja mysl" i tam też w sierpniowym numerze zamieszczono polemiczną odpowiedź eksperta od rosyjskiego i międzynarodowego prawa legitymistycznego, Nicholasa B. A. Nicholsona. Odmówiły skomentowania go kancelaria Prezydenta FR i kancelaria spikera Dumy Siergieja Jewgieniewicza Naryszkina.

Nicholson podważa kompetencje autorów listu, zarzucając im, że opierają się na rodzinnych pogłoskach, nie na faktach z dziedziny prawa dziedziczenia. Podważa również interpretację zasad dziedziczenia przedstawioną przez Dmitrija Romanowa, stwierdzając, że jest ona jedynie opinią reprezentowanej przez niego gałęzi rodu - gałęzi, która od czasów rewolucji 1917 roku stale występowała przeciwko legitymizmowi.

Dalej Nicholson stwierdza, że na gruncie rosyjskiego prawa dziedziczenia tronu, prawa do niego posiadają najstarsi i najbliżsi ostatniemu monarsze męscy potomkowie dynastii, gdy zaś ich zabraknie - prawo to przechodzi na najstarsze córki.

"Władimir Kiryłowicz był ostatnią powszechnie uznaną Głową Domu Romanowów. W roku 1969, gdy stało się jasne, że nikt z jego krewnych dynastycznych płci męskiej nie pozostawi następców, którzy mogli by prawowicie występować jako dziedzice tronu, mianował on swoją córkę opiekunką (bliustitielszciej) Domu Romanowów. To oświadczenie rozwścieczyło niektórych z jego żyjących dynastycznych krewnych - mężczyzn i stało się przyczyną rozłamu trwającego w rodzinie do dziś".

Prawa Marii Władimirowny do dziedziczenia tronu oraz nadawania orderów i tytułów uznały Międzynarodowa Liga Monarchistów oraz Rosyjski Związek Cesarski. Uznały go również Rosyjski Kościół Prawosławny i Rosyjski Kościół Prawosławny na Emigracji. Praw Marii Władimirowny ani jej syna Gieorgija Michaiłowicza do tronu Rosji nie kwestionują również przedstawiciele innych dynastii monarszych.

"Fakty te nie dają spokoju niedynastycznym potomkom rodu Romanowów, którzy już na emigracji weszli w związki małżeńskie z najbardziej znamienitymi rodami emigracyjnej arystokracji - z Orłowymi, Szeremietiewymi, Goleniszczewymi-Kutuzowami, Golnicynymi, Woroncowymi-Daszkowiczami i innymi. Nic dziwnego, że rodziny te nie uznają prawa Marii Władimirowny i jej syna do dziedziczenia tronu, skoro uważają, że poprzez małżeństwa zawarte za granicą, oni sami stali się członkami rodziny cesarskiej. Prawda jest tymczasem taka, że ci Romanowowie którzy wstąpili w podobne związki małżeńskie, przestali być członkami rodziny cesarskiej i stracili wszelkie prawa do dziedziczenia tronu przez swoich potomków".

Pretensje autorów listu spotkały się również z odpowiedzią przedstawicieli Rosyjskiego Zgromadzenia Dworiańskiego, założonej w 1991 roku największej organizacji zrzeszającej rosyjskie dworiaństwo. W oświadczeniu stwierdza się że list czterech przedstawicieli historycznych rodów "wyraża ich osobiste zdanie i w żaden sposób nie może zostać uznany za głos rosyjskiego dworiaństwa, ani też za oficjalne stanowisko żadnego stowarzyszenia dworiańskiego".

Oskarżenie Władimira Kiryłowicza Romanowa o kolaborację z nazistami jest, wedle będącego autorem oświadczenia prezesa RZD Olega Wiaczesławowicza Szczerbacziowa, "jawnym kłamstwem", gdyż choć antykomunizm Wielkiego Księcia nie ulegał wątpliwości, wojnę spędził on w Bretanii próbując pomagać rosyjskim robotnikom przymusowym, zaś jedyne jego oświadczenie wydane w 1941 roku wywołało reakcję władz niemieckich, które za pośrednictwem swego przedstawiciela w Paryżu zakazały Władimirowi Kiriłowiczowi rozpowszechniania oświadczenia pod groźbą internowania.

List arystokratów ma, wedle oświadczenia RZD, przeciwstawić się prawu Marii Władimirowny i jej syna do dziedziczenia praw do rosyjskiego tronu w imię pretensji Dmitrija Romanowicza, który ma być "taką głową (Domu Romanowów), która będzie mogła posłusznie "przewrócić stronę" i na zawsze zamknąć kwestię Rosyjskiego Domu Cesarskiego, zarówno w ojczyźnie jak i na emigracji".

"Grając na patriotycznej nucie, starają się oni (tzn. autorzy listu - R.L.) zdyskredytować pamięć pokojowego Wielkiego Księcia Władimira Kiriłowicza, całe życie którego było służbą Rosji - tak, jak ją rozumiał, będąc człowiekiem swojej epoki i głową dynastii. Oczywiście, ani Pomazańcy Boży, ani prości śmiertelnicy, ani "przedstawiciele ruskiego dworiaństwa" nie są wolni od błędów i pomyłek. Ten jednak, kto porywa się sądzić umarłych, spoczywających w Bogu, powinien być, w szczególny sposób, uczciwy, gdyż w przeciwnym razie jego sąd może obrócić się w sąd nad nim".

Maria Władimirowna Romanowa (urodzona w 1953 roku) jest córką Władimira Kiryłowicza Romanowa (urodzony w 1917 roku, zmarł w 1992 roku) i Leonidy Gieorgijewny Bagration-Muchranskiej (urodzony w 1914 roku, zmarła w 2010 roku). Jej dziadkami byli Kirył Władimirowicz Romanow (urodzony w 1876 roku, zmarł w 1938 roku) i Victoria Melita von Sachsen-Coburg und Gotha (urodzona w 1876 roku, zmarła w 1936 roku). Z kolei pradziadkiem Marii Władimirowny był Władimir Aleksandrowicz Romanow (urodzony w 1847 roku, zmarł w 1909 roku) żonaty z Marie zu Mecklenburg (urodzona w 1854 roku, zmarła w 1920 roku), który był trzecim synem cara Aleksandra II (urodzony w 1855 roku, zmarł w 1881 roku) z jego pierwszego małżeństwa.

Maria Władimirowana posiada syna Gieorgija Michaiłowicza (urodzony w 1981 roku) z małżeństwa z Franzem Wilhelmem Prinzem von Preußen (urodzony w 1947 roku). Małżeństwo rozpadło się w 1986 roku Gieorgij Michaiłowicz pracował między innymi przy Komisji Europejskiej gdzie zajmował się problemami energetyki atomowej i bezpieczeństwa energetycznego. W latach 2008-2014 doradzał kompanii Norylski Nikiel w sporach z UE.

Dmitrij Romanowicz Romanow (urodzony w 1926 roku) jest przedstawicielem młodszej męskiej linii Romanowów. Jego ojcem był Roman Pietrowicz Romanow (urodzony w 1896 roku, zmarł w 1978 roku), matką Praskowia Dmitrijewna Szeremietiewa (urodzona w 1901 roku, zmarła w 1980 roku). Dziadkami w linii męskiej byli Piotr Nikołajewicz Romanow (urodzony w 1864 roku, zmarł w 1931 roku) i czarnogórska księżniczka Milica Nikołajewna Pietrowicz-Negosz (urodzona w 1866 roku, zmarła w 1951 roku). Pradziadkiem był Nikołaj Nikołajewicz "Starszy" (urodzony w 1831 roku, zmarł w 1891 roku) żonaty z Aleksandrą Pietrowną Oldenburską (urodzona w 1838 roku, zmarła w 1900 roku), który z kolei był trzecim synem cesarza Mikołaja I (urodzony w 1825 roku, zmarł w 1855 roku).

Dmitrij Dimitrowicz Romanow zajmuje się obecnie przede wszystkim numizmatyką, działalnością charytatywną i popularyzacją historii dynastii Romanowów. Określa się mianem republikanina i jest przeciwnikiem restauracji monarchii. Wedle niego, Rosją powinien rządzić demokratycznie wybrany prezydent.

Spór autorów listu z Domem Cesarskim Rosji przywodzi skojarzenia z podobnymi konfliktami w XV i XVI wieku, gdy przedstawiciele wielkich rodów bojarskich wżeniając się w rodzinę monarszą, próbowali manipulować dla swoich celów dynastią i państwem. Rosyjskie prawa dziedziczenia przyjęte zostały następnie właśnie po to, by zapobiegać podobnym kryzysom. Wprowadzona w nich kategoria małżeństwa morganatycznego, którego potomkowie wykluczani są z tytułu urodzenia w nim z linii sukcesji, rodzi jednak rozmaite praktyczne komplikacje. Wśród rosyjskich monarchistów istnieje między innymi spór wokół tego, czy w okresie poślubienia przez Władimira Kiryłowicza Leonidy Gieorgijewny gruzińska dynastia Bagrationi może być uznawana za monarszą, przeważa jednak opinia twierdząca.


Żródła:

Maria Władimirowna Romanowa w "WikipediA"


"Bunt dworiaństwa przeciwko Romanowom. Próba zakwestionowania praw Marii Władimirowny Romanowy do tronu i przewodzenia dynastii" - 5 sierpnia 2015, autor: Ronald Lasecki "Konserwatyzm.pl"