Krystyna Waza (urodzona w Sztokholmie 8 (wg kalendarza gregoriańskiego 18 grudnia) grudnia 1626 roku, zmarła w Rzymie 9 kwietnia (wg kalendarza gregoriańskiego 19 kwietnia) 1689 roku) herb

Córka Gustawa II Adolfa Wazy, króla Szwecji i Marii Eleonory Hohenzollern Brandenburskiej von Ansbach, córki Jana zygmunta Hohenzollern von Ansbah, księcia-elektora Brandenburgii, księcia Cleves, Mark i Ravensburg, księcia Prus.

Królowa Szwecji, Gotów i Wandalów od 16 listopada 1632 roku do abdykacji 16 czerwca 1654 roku. Księnza de Breme i Verden od 1648 roku.

Tytulara: Z bożej łaski królowa Szwecji, Gotów i Wenedów, Wielka Księżna Finlandii, Księżna Estonii, Karelii, Bremy, Verden, Szczecina, Pomorza, Kaszubów, Wenedów i Rugii, Pani Ingrii i Wismaru.

Urodziła się zgodnie z kalendarzem juliański, gdyż w Szwecji obowiązywał wówczas taki kalendarz, a zgodnie z obowiązującym obecnie kalendarzem gregoriańskim odpowiada 10 dni później, tj. 18 grudnia.

Krystyna była ostatnią przedstawicielką dynastii Wazów. W jej imieniu faktyczną władzę sprawował od 1632 roku kanclerz Axel Oxenstierna. Królowa, która faktyczną władzę przejęła w 1644 roku, przyczyniła się do zakończenia wojny trzydziestoletniej.

Była mecenasem nauki i sztuki. W 1649 roku zaprosiła Kartezjusza celem pobierania lekcji filozofii, chciała także korzystać z jego wskazówek przy tworzeniu szwedzkiej akademii nauk. (Odbywające się o piątej nad ranem zajęcia i srogi północny klimat nie służył długo filozofowi, zmarł po kilku miesiącach na przeziębienie.) Jej dewiza brzmiała: Columna regni sapientia (Podporą władzy królewskiej jest mądrość). W 1650 roku doszło do uroczystej koronacji.

Jej błyskotliwa inteligencja i silna wola objawiły się już we wczesnym dzieciństwie. Otrzymała wykształcenie przysługujące książętom. Kiedy miała sześć lat, w bitwie pod Kutzen zginął jej ojciec; fakt ten spowodował objęcie tronu przez Krystynę. Do roku 1644 władzę w imieniu małoletniej królowej sprawował regent - hrabia Axel Gustaffson Oxenstierna, były kanclerz jej ojca, który udzielał Krystynie instrukcji w dziedzinie polityki.

Kiedy królowa miała czternaście lat zaczęła uczestniczyć w zebraniach zgromadzenia ogólnego. Swoją późniejszą polityką przyczyniła się do osiągnięcia Pokoju Westfalskiego, kończącego definitywnie Wojnę Trzydziestoletnią, która zdewastowała Europę, i zrujnowała finansowo Szwecję. Jej ogromne zainteresowanie sprawami państwa było jednak zdecydowanie mniejsze niż jej entuzjazm dla nauki. Swoją osobowością i działalnością przyciągała na swój dwór muzyków, poetów i uczonych. Stała się znana jako "Minerwa Północy". Zazwyczaj wstawała o piątej rano i czytała. Naukę filozofii pobierała od samego Rene Descartes'a (Kartezjusza), wielkiego filozofa tej epoki. Niezmiennie ubierała się w męskie ubrania.

6 czerwca 1654 roku Krystyna abdykowała szokując całą Europę, na rzecz jej niedoszłego męża Karola Gustawa. Powodem tego czynu było nawrócenie się królowej na katolicyzm. Posądzano ją wtedy, że zechce odgórnie doprowadzić do rekatolizacji Szwecji. Stwierdziła, że jest chora, i że zarządzanie państwem jest zbyt dużym ciężarem dla kobiety. Następcą tronu mianowała swojego kuzyna, Karola X. Było jednak powszechnie wiadomo, że ten zbyt duży ciężar, który genialna królowa rzekomo była niezdolna unieść, nie był związany z zarządzaniem państwem, a z narastającymi wobec niej oczekiwaniami, że wyjdzie za mąż i "dostarczy" następcę tronu.

Po abdykacji poniosła porażkę w staraniach o koronę wicekrólestwa Neapolu, zaś po abdykacji Jana Kazimierza zamierzała się starać o elekcję na króla Polski.

Po abdykacji Krystyna wyjechała ze Szwecji i odbyła długą podróż na południe Europy. Zatrzymując się w Innsbrucku, wzbudziła kolejną sensację publicznie wypierając się swojej wiary luterańskiej i oznajmiając swoje przejście na katolicyzm. W zagorzale luterańskiej Szwecji takie zachowanie nie było zgodne z prawem. Ta deklaracja Krystyny była doskonałym dla papieża Aleksandra III obrotem sprawy w jego politycznych działaniach i jednocześnie druzgoczącym ciosem dla europejskich protestantów. W grudniu 1655 roku, w Watykanie, papież przyjął nowo nawróconą królową z otwartymi ramionami. Podobno, podczas spotkania z papieżem, uścisnęła mu rękę tak mocno, że później musiał udzielić mu pomocy lekarz.

Ekskrólowa szwedzka Krystyna, ostatnia z rodu Wazów, przyjmowana na dworach europejskich z honorami przysługującymi głowie państwa, po skandalach, jakie wszędzie wywoływała, uznawana może nie tyle jako persona non grata, ile kłopotliwy gość, była kandydatką do polskiego tronu po abdykacji Jana II Kazimierza, popieraną przez kardynała Dezio Azzoliniego i papieża Klemensa IX. Po abdykacji w czerwcu 1654 roku opuściła potajemnie Szwecję, a w grudniu tego roku w Brukseli również potajemnie złożyła katolickie wyznanie wiary na ręce dominikanina ojca Guemesa. Świadkami tego obrządku byli m.in. arcyksiążę Leopold i nadzwyczajny poseł Hiszpanii, sekretarz stanu Nawarry Antonia Pimentel, faworyt królowej. Krystyna pragnęła osiąść w Rzymie. Zgodę na jej pobyt w Wiecznym Mieście papież Aleksander VII uzależniał od publicznego wyznania wiary. Ceremonii tej dopełniła Krystyna 3 listopada 1655 roku w Innsbrucku. Kilkanaście dni potem, 15 listopada, papież na konsystorzu oznajmił jej przybycie.

Styl życia Krystyny, jej wybujały, nieznający ograniczeń temperament, nieliczenie się z otoczeniem, brak pieniędzy (miała wprawdzie wyznaczone apanaże w postaci renty i domen w Szwecji i na szwedzkim Pomorzu [Szczecińskie], ale dochody z nich nie wpływały regularnie) sprawiły, że papież chciał się jej pozbyć. Z ulgą przyjął jej wyjazd do Paryża we wrześniu 1657 roku Ale już w maju roku następnego Krystyna powróciła do Rzymu.

Jednak żądny propagandy papież już wkrótce poczuł się rozczarowany nowatorstwem Krystyny, która twierdziła na przykład, że sprawy wiary są sprawami prywatnymi. Co więcej, jej osobowość i sposób zachowania spowodowały w Rzymie sensacje. Prawie natychmiast po ugruntowaniu swojej pozycji, zaczęła spiskować z ministrem spraw zagranicznych Francji w celu zajęcia znajdującego się wówczas pod hiszpańską kontrolą Neapolu. Chciała tam objąć władzę, a po śmierci zostawić tron księciu francuskiemu. Jednak plan ten załamał się w 1657 roku podczas wizyty Krystyny w Fountainbleau, we Francji. Przeczuwając zdradę jednego ze swoich najbliższych doradców, Marchere Gian Ricardo Monaldeschi, rozkazała jego egzekucję. Niektórzy historycy uważają, że zabójstwo Monaldeschiego było podyktowane jego zamiarami ujawnienia homoseksualizmu Krystyny. Jakikolwiek był tego powód, ten pośpieszny i mściwy czyn zaszokował dwór francuski. W międzyczasie papież Aleksander III otwarcie stwierdził, że obecność Krystyny w Rzymie jest niepożądana. Jednak królowa powróciła do Wiecznego Miasta i z charakterystyczną sobie energią zaczęła urządzać wspaniały pałac - Riario, w którym, podobnie jak w Sztokholmie, otoczyła się artystami, intelektualistami i muzykami.

Mistrzem jej chóru był Alessandro Scarlatti, Archangelo Corelli (który był gejem) dyrygował jej orkiestrą, rzeźbiarz Bernini miał wobec niej dług wdzięczności za jej pomoc w trakcie różnych trudności. Bez wątpienia była jedną z najbardziej wpływowych osób swojej epoki, przyjaźniącą się z czterema papieżami. Była wspaniałym i hojnym mecenasem, mimo iż sama była zazwyczaj w trudnościach finansowych; założyła w Rzymie Akademię Arcadia (instytucję, funkcjonującą do dzisiaj), prowadziła negocjacje w sprawie otwarcia w Rzymie pierwszej publicznej opery i wojowniczo broniła praw do wolności osobistych; szczególnie była znana jako orędowniczka praw Żydów mieszkających w Rzymie.

Po śmierci Karola X, w 1660 roku (i później, w 1667 roku), usiłowała powrócić do Szwecji. w celu odzyskania tronu, ale spotkała się z brakiem entuzjazmu rodaków. Zadowoliła się, więc bogactwem swojego włoskiego dworu. W Szwecji tymczasem w imieniu nieletniego Karola XI rządy sprawowała regencja. Obawiano się, że ekskrólowa może namieszać, popierając Adolfa Jana Wittelsbacha jako ewentualnego kandydata do tronu. Nie mogąc odwieść Krystyny od przyjazdu do Sztokholmu, rząd szwedzki zakazał jej praktyk katolickich i wydalił dwóch kapłanów towarzyszących ekskrólowej. Żeby pozbyć się uciążliwego gościa, regencja zgodziła się na potwierdzenie finansowego zabezpieczenia pod warunkiem odnowienia aktu abdykacji, co nastąpiło 3 listopada 1660 roku Krystyna nie byłaby jednak sobą, gdyby czegoś nie zepsuła. W kilka dni po podpisaniu umowy abdykacyjnej wysłała do Stanów (parlamentu) oświadczenie, w którym rezerwowała sobie prawo do korony szwedzkiej na wypadek wymarcia domu Karola X. Oświadczenie to zostało odrzucone, a Krystynę zmuszono do złożenia nowej deklaracji abdykacyjnej. W styczniu 1661 roku uciążliwy gość opuścił wreszcie Sztokholm. Po kilkumiesięcznych peregrynacjach po Europie w 1662 roku ekskrólowa powróciła do Rzymu.

W tym czasie bardzo popularna były pogłoski dotyczące jej życia osobistego. Wielu jej współczesnych, takich jak hrabia Palatynu, książę de Guise, Mademoiselle de Montpensier przekazywało informacje o jej związkach z kobietami. Szczególnie intrygujące są jej namiętne listy do niejakiej Ebby Sparre, napisane z jej podróży: "Jeżeli pamiętasz władzę jaką masz nade mną, będziesz również pamiętać, że jestem w posiadaniu Twoich uczuć od dwunastu lat; należę tak całkowicie do Ciebie, że nigdy nie będzie możliwe abyś mogła mnie stracić i tylko kiedy umrę przestanę Cię kochać". Mimo, że taki właśnie był w tamtym czasie język romantycznej przyjaźni, wielu komentatorów i badaczy tego okresu widziało świadomy i powracający element erotyczny w jej związkach z kobietami - spostrzeżenie to przetrwało do dzisiaj.

W roku 1719, w trzydzieści lat po śmierci Krystyny, pamiętnikarka księżniczka Palatynu, matka regenta Orleanu, wspominała, że Krystyna próbowała "zmusić" madame de Bregny "która była prawie niezdolna bronić się".

Według opinii dziewiętnastowiecznego seksuologa Havelocka Ellisa jej "bardzo męskie cechy i bardzo rozwinięta inteligencja wydawały się być związane ze zdecydowanie homoseksualnym lub biseksualnym temperamentem". W późniejszych latach jej życia była związana z kardynałem Decio Azzolinim, przywódcą grupy kardynałów nazywaną "synodrone volante" i istniała pogłoska, że kardynał był jej kochankiem. Kiedy umarła, 19 kwietnia 1689 roku, kardynał Azzolini został jej spadkobiercą.

Królowa Krystyna pochowana jest w bazylice św. Piotra w Rzymie. Pełna koloru, władcza, fascynująca, zarówno dla swoich sprzymierzeńców jak i wrogów, królowa Krystyna jest niezwykłą osobowością na scenie historii, kobietą nie peszącą się swoją orientacją seksualną i o wielkiej odwadze, kobietą, która potrafiła walczyć o przekształcenie świata wedle swoich planów. Obok angielskiej królowej Anny (1665-1714) jest ona najbardziej znaną monarchinią, która była lesbijką.

W 1689 roku przekazała obszerne zbiory manuskryptów Bibliotece Watykańskiej.

Była znana jako szczególna ekscentryczka: oglądając przedstawienie teatralne potrafiła położyć nogi na oparciach foteli w rzędzie poprzedzającym. Europejskie dwory z oburzeniem reagowały na takie wiadomości, w wielu z nich Krystyna nie była mile widziana. Z drugiej strony, nie kryjąc swojej pogardy dla podszytej hipokryzją etykiety, łatwo zjednywała sobie sympatię ludzi takich jak Ludwik XIV, którego gościem była przez dłuższy czas.

W czerwcu 1666 roku wyjechała do Hamburga. Stąd próbowała uzyskać zgodę na przyjazd do Sztokholmu - tym razem bezskutecznie. Niepokój regencji wzbudzała komplikująca się sytuacja w Polsce. Obawiano się, że po śmierci Ludwiki Marii (16 maja 1667 roku) Krystyna zechce poślubić Jana Kazimierza, swojego dalekiego kuzyna używającego tytułu króla Polski i Szwecji. Nakłaniał ją do tego kardynał Azzolini, z którym łączyły ją intymne kontakty, a któremu najwyraźniej sprzykrzyła się starzejąca się królowa. Prawdopodobnie czynił to przez poleconego przez siebie lekarza nadwornego Krystyny Cesara Macchiatiego. Tylko tym można wytłumaczyć jej list do Macchiatiego datowany na 22 czerwca 1667 roku Krystyna, której jednym z powodów abdykacji była niechęć do zamążpójścia, pisała: "Może Pan odpowiedzieć, iż nie jest niemożliwe, że będę następczynią króla polskiego, ale nie królowej". Po oficjalnym ogłoszeniu przez prymasa bezkrólewia Krystyna poleciła swojemu kapelanowi o. Michałowi Hackiemu, aby powierzył nuncjuszowi apostolskiemu w Warszawie jej kandydaturę jako ostatniej przedstawicielki Wazów.

Nuncjusz Galeazzo Marescotti, który przebywał w Warszawie od 10 marca 1668 roku i zdążył już rozejrzeć się w sytuacji, znalazł się w nie lada kłopocie. Burzliwe życie ekskrólowej znane było w całej Europie, a zapewnienia Azzoliniego, że "wiek jej neutralizuje nadmierny temperament jej młodości i kwalifikuje ją też dla Polaków jako matkę rodu, jak również że płeć jej w najmniejszej mierze nie jest przeszkodą, gdyż cały świat nie tylko ceni królową jak mężczyznę, ale stawia ją znacznie wyżej od wszystkich mężczyzn", brzmiały nieprzekonująco, podobnie jak argumenty, że królowa nie tylko Inflanty, ale też całą Szwecję przyłączy do Korony Polskiej. Za przeprowadzenie wyboru Krystyny Azzolini obiecywał Marescottiemu kapelusz kardynalski. Papież Klemens IX (od 20 czerwca 1667 roku) oficjalnie poparł Filipa Wilhelma, księcia neuburskiego. Na prośbę Azzoliniego zgodził się poprzeć Krystynę, jeśli jej kandydatura zyska przychylność Polaków.

Zakłopotany Marescotti udał się do prymasa Prażmowskiego i pod tajemnicą spowiedzi przedstawił mu faworyta Rzymu. Gdy wymienił imię Krystyny, arcybiskup przeżegnał się, potem uznał propozycję za żart, a kiedy ochłonął, zaczął błagać nuncjusza, by słowem nie wspomniał o kandydatce "gdyż kraj zatrząsłby się ze śmiechu, a królowa i papież byliby skompromitowani wobec całej Europy". Jak Marescottiemu udało się wybrnąć z opresji, pozostaje tajemnicą. Faktem jest, że nikt, nawet Francuzi, nie dowiedział się o tej kandydaturze.

Trzeba jeszcze wyjaśnić rolę Hackiego, cystersa oliwskiego na dworze królowej Krystyny, tym bardziej że podawane o nim informacje są bałamutne, począwszy od tej, że Hacki był opatem gdańskim, podczas gdy w Gdańsku żadnego opactwa nigdy nie było. Natomiast opactwo cystersów w Oliwie nie pozostawało w żadnym związku z Gdańskiem, poza może tym, że biali mnisi mieli na terenie miasta i okolic swoje dobra i na tym tle dochodziło do sporów. Aż do czasów Wolnego Miasta Gdańska Oliwa pozostawała osobną gminą, nawet po kasacie klasztoru w 1831 roku.

Królowa ostentacyjnie obnosiła się ze swoim katolicyzmem, co niewątpliwie starała się wykorzystać Stolica Apostolska. Szwedzi byli wyjątkowo uczuleni na katolicyzm, podczas gdy Kościół rzymski, gdziekolwiek było możliwe, prowadził potajemną działalność misyjną wśród protestantów. Dzięki temu, że Pomorze szwedzkie było w jakimś stopniu podporządkowane Krystynie, misjonarze pod pozorem załatwiania interesów gospodarczych mogli tam przebywać jako plenipotenci królowej bez wzbudzania podejrzeń. Być może nominacja Hackiego miała mu ułatwić pracę misyjną, którą rzeczywiście prowadził. Tu trzeba podkreślić, że Hacki był świetnym mówcą, o czym świadczą jego drukowane mowy wygłaszane przy każdej nadarzającej się okazji, jak też skutecznym misjonarzem, co - jak się wydaje - idzie w parze. Jego osiągnięciem było nawrócenie na katolicyzm m.in. historiografa królewskiego Joachima Pastoriusa.


Żródła:

Krystyna Waza "w BIOLOG"


Krystyna Waza w "Wikipedii"


Ekscentryczna pretendentka i jej kapelan