Werner von Orseln (urodzony około 1280 roku, zmarł w Malborku 18 listopada 1330 roku)

Wielki mistrz zakonu krzyżackiego od 12 lutego (objął od 6 lipca) 1324 roku do 18 listopada 1330 roku.

Pochodził z rodu wójtów Urseln pod Frankfurtem. Nie wiadomo dokładnie, kiedy wstąpił do zakonu krzyżackiego. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1312 roku, kiedy pełnił urząd komtura Ragnety. Od 1314 roku był wielkim komturem i komturem Malborka. Podczas zamachu stanu w państwie krzyżackim w 1317 roku opowiedział się po stronie wielkiego mistrza Karola z Trewiru i razem z nim udał się na wygnanie do Niemiec. Wrócił do Prus w 1319 roku i od tej pory pełnił rolę rezydenta wielkiego mistrza. Prowadził rozmowy pojednawcze i przywrócił dyscyplinę hierarchiczną we władzach zakonu. Po śmierci Karola z Trewiru 16 lipca 1324 roku decyzją kapituły generalnej wybrany został wielkim mistrzem. Natychmiast po wyborze zmuszony był podjąć się rokowań z Polską.

Te niczego jednak nie przyniosły i zakon krzyżacki rozpoczął przygotowania do wojny. Wielki mistrz zbudował koalicję antypolską złożoną z władców Mazowsza i Śląska oraz króla Czech. Pretekstem do rozpoczęcia działań wojennych stała się wyprawa wojsk króla Polski na księstwo płockie w 1327 roku. W odpowiedzi wielki mistrz nakazał podbój Kujaw i ziemi dobrzyńskiej.

Werner von Orseln jako zwierzchnik bractwa zakonnego bardzo dbał o życie duchowne. Mimo toczącej się wojny zorganizował dwa zjazdy duchowieństwa pruskiego i wydał wiele aktów administracyjnych będących podstawą ustroju zgromadzenia. Przeprowadził kolonizację Warmii.

Zmarł późnym wieczorem 18 listopada 1330 roku w Malborku wskutek ran odniesionych po zamachu na jego życie, którego dopuścił się obłąkany brat rycerz Jan von Endorf. Według tradycji do zamachu na życie Wernera von Orseln 18 listopada 1330 roku miało dojść przed Złotą Bramą na Zamku Wysokim w Malborku.

Pochowany został 19 listopada 1330 roku w katedrze św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie. Jego szczątki zostały poddane badaniom w latach 2007-2008 w związku z pracami archeologicznymi w prezbiterium świątyni. Kilka lat po pogrzebie, w jego krypcie umieszczono inskrypcję w języku niemieckim, brzmiącą: "Meister Werner von Orseln starb nach Christi Geburt MCCC und in dem XXX Jahre".

Motywy przybyłego do Malborka w 1330 roku von Endorfa do dzisiaj pozostają niejasne. Zgodnie z legendą von Endorf został do morderstwa wyznaczony przez sąd kapturowy - tajemniczą organizację działającą wewnątrz zakonu, która spotykać się miała potajemnie nocami na jednej z zamkowych wież, by wydawać wyroki na zdrajców zakonu. Sąd kapturowy miał oskarżyć von Orselna o spiskowanie z polskim królem Władysławem "Łokietkiem" i zbyt ugodową politykę wobec wrogów zakonu. Każdy z członków sądu nosił dla niepoznaki maskę na twarzy, a tego, kto dokona morderstwa, ustalano drogą losowania kul - wszystkie były białe, za wyjątkiem jednej, która była czarna, a ten kto ją wylosował miał wykonać wyrok. Jeśli legenda była prawdziwa, czarną kulę wylosował von Endorf, a jego chorobę psychiczną wymyślić mieli celem ratowania go członkowie sądu kapturowego, którym - przypadkiem czy też nie - przyszło go sądzić. Morderstwo w "Złotej Bramie" było tym niezwyklejsze, iż zgodnie z inną krzyżacką legendą "Złota Brama" oczyszczała z grzechu każdego, kto przez nią przeszedł. Von Endorf, po dokonaniu morderstwa, mógł więc od razu oczyścić się przed Bogiem ze swej zbrodni przestępując jej próg.

Historycy przedstawiają szereg odmiennych, bardziej realistycznych teorii. Jedni sugerują, iż von Endorf był przeciwny reformom forsowanym przez von Orselna, inni zaś, że przyczyną morderstwa była urażona duma von Endorfa, którego wielki mistrz miał kiedyś srogo skarcić. A może chodziło o odmowę udziału w jednej z wypraw? "To będzie moje lub twoje życie kosztowało, mistrzu" - taką pogróżkę miał rzucić na odchodnym von Endorf. Z kolei wg spektaklu "Krzyżem i mieczem - światło i dźwięk na zamku w Malborku", w trakcie którego odtwarzana jest historia słynnego zamachu, von Endorf był sprawiedliwym mężem, który nie godził się na niesłuszną wojnę Krzyżaków z Polakami, wymierzając wielkiemu mistrzowi zasłużoną karę. Kropkę nad "i" stawiają legendy o ukrytych w Malborku skarbach templariuszy (do której nawiązuje książka "Pan Samochodzik i templariusze" Zbigniewa Nienackiego), których Werner von Orseln chciał się pozbyć, co rozsierdziło zakonników.

Do dziś szczegóły śmierci Wernera von Orseln pozostają zagadką. Oficjalne dokumenty zakonu, a także pismo wystawione w dniu pogrzebu wielkiego mistrza przez biskupów pruskich wskazywały, że motywem zabójstwa którego dopuścił się Jan von Endorf był stan psychiczny sprawcy (obłąkanie). Marcin Murinius w swojej XVI wiecznej "Kronice Mistrzów Pruskuch" podaje jako przyczynę zabójstwa spór o konie, które Werner von Orseln miał odebrać zamachowcowi. Późniejsi historycy zakonu przyjmują, że przyczyną zamachu był nakaz opuszczenia przez Jana von Endorfa konwentu w Kłajpedzie, który wydał Werner von Orseln. Nakaz ten został wydany po tym, jak Jan groził swojemu komturowi nożem. Po przybyciu do Malborka, spotkał się on z Wernerem, który wydał mu rozkaz powrotu do Kłajpedy i odbycia pokuty. Jan nie wykonał jednak tego polecenia, natomiast zaczaił się na wielkiego mistrza i zaatakował go przed wejściem do kaplicy, zwanym "Złotą Bramą". Zdołał zadać dwa ciosy nożem, które okazały się śmiertelne.


Żródła:

Werner von Orseln w "Wikipedii"


"Zakon Krzyżacki"